„Przedsiębiorcy stracą, doradcy zarobią miliony”. Gorzkie słowa o ulgach w Polskim Ładzie

Prezes ZPP krytycznie o nowościach w Polskim Ładzie.
Prezes ZPP krytycznie o nowościach w Polskim Ładzie.
Doradcy podatkowi będą czerpać miliony, bo w rozwiązaniach podatkowych Polskiego Ładu nikt normalny się nie połapie. Pod względem skomplikowania systemu wysuwamy się na czoło w skali światowej – mówi Salonowi24 Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.

Polski Ład się zmienia - zapowiedziana jest ulga podatkowa dla przedsiębiorców. Jesteście Państwo usatysfakcjonowani proponowaną zmianą?

Cezary Kaźmierczak: Oceniamy te zmiany bardzo negatywnie. Na pewno nie są one korzystne dla polskich przedsiębiorców.

Przeczytaj też:

Polskie rezerwy złota – mamy dużo, a będziemy mieć jeszcze więcej

Ale ta ulga wychodzi przecież naprzeciw polskim przedsiębiorcom?

Ulżyć trzeba wszystkim, a Polska potrzebuje prostego systemu podatkowego: czytelnego, jasnego, zrozumiałego dla wszystkich. Dążyć należy do tanich podatków w poborze, ale nie do uniknięcia - takich, by każdy mógł sobie obliczyć obciążenia. A tu jest odwrotnie, dodatkowo komplikuje się system. Szczerze? To się robi już śmieszne! Jakaś ulga do ulg, my przestajemy to wszystko rozumieć! To wygląda na jakiś gigantyczny podarunek polskiego rządu dla przemysłu podatkowego.

To znaczy?

Chodzi o doradców, firmy zajmujące się omijaniem podatków. To porównywalne z ustawą o VAT sprzed lat. Rozmaite podmioty będą czerpać grube miliony z doradztwa, bo nikt normalny się w tym nowym prawie nie zorientuje. Moim zdaniem, najlepszym rozwiązaniem na dziś byłoby wycofanie się z tych pomysłów.

Rezygnacja z Polskiego Ładu, sztandarowego projektu rządu? Brzmi odważnie.

Nie twierdzę, że z całości, chodzi o kwestie ekonomiczne. W zamian należałoby pozostawić tylko dobre rozwiązania. A są nimi np. podniesienie kwoty wolnej od podatku i podwyższenie drugiego progu podatkowego. Z pozostałych koncepcji należałoby się już dziś wycofać i przygotować je na nowo, tak jak pan Bóg przykazał.

Polski system podatkowy od lat był zbiorem skomplikowanych przepisów. A dziś, po najnowszych propozycjach rządu, będzie jeszcze gorzej. Czeka nas nowy zbiór wciąż przepisów skomplikowanych, ale poziom tych komplikacji staje się już ewenementem na skalę światową!

I to nie w kwestii wysokości podatków, ale poziomu ich skomplikowania wysuwamy się chyba na pozycję absolutnego lidera w skali światowej. Te ulgi, wprowadzone przez rząd, są - powtórzę - śmieszne. Chyba nikt nie rozumie, o co w tym wszystkim chodzi. A poziom rozwiązań podatkowych z Polskiego Ładu przypomina stare rosyjskie powiedzenie – cnoty nie zachowaliśmy, rubla nie zarobiliśmy.

Przeczytaj też:

Bóg wystawił Polskę na próbę! A pozostał tylko bół i żal! Wybraliśmy jednak piekło!

Hymn Państwowy do zmiany - jest taki projekt

Łukaszenka wykorzystuje metodę „na dziecko”, a opozycja to „łyka”

Majmurek: Stan wyjątkowy to bomba atomowa. Gdybym był posłem głosowałbym przeciw


Lubię to! Skomentuj22 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka