Znów lasery i kamienie. Kolejne próby sforsowania granicy polsko-białoruskiej

Zamknięte przejście Kunica+Beuygi. Fot. PAP/EPA/MAXIM GUCHEK/BELTA
Zamknięte przejście Kunica+Beuygi. Fot. PAP/EPA/MAXIM GUCHEK/BELTA
Wczoraj było kilka prób siłowego przekroczenia granicy przez duże grupy cudzoziemców - jedna z nich liczyła ok. 500 osób. Dwóch umundurowanych mężczyzn rzucało ze strony białoruskiej kamieniami w polskich policjantów interweniujących na granicy koło Połowców - poinformowała podlaska policja.

500 prób nielegalnego przejścia przez granicę

Jak przekazała na Twitterze Straż Graniczna, w środę odnotowano 501 prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej. Wobec 31 cudzoziemców funkcjonariusze SG wydali postanowienia o obowiązku opuszczenia terytorium RP.

Policjanci obrzuceni kamieniami

Rzecznik podlaskiej policji Tomasz Krupa podał, że wczoraj po południu doszło do incydentu w czasie interwencji związanej z kolejną próbą nielegalnego, siłowego przekroczenia granicy przez migrantów. W rejonie miejscowości Połowce interweniowało ok. 70 policjantów.

- Policjanci zostali zaatakowani przez dwóch ubranych w mundury mężczyzn, którzy stali po stronie białoruskiej i rzucali kamieniami w funkcjonariuszy z oddziału prewencji policji ze Szczecina. Jeden z policjantów został uderzony kamieniem w mogę. Na szczęście nie odniósł obrażeń - powiedział Krupa.


Dodał, że podobne interwencje związane z nielegalnymi próbami siłowego przekroczenia granicy miały też miejsce w okolicach miejscowości Klukowicze (powiat siemiatycki) i Starzyna (powiat hajnowski).

image

W Czeremsze doszło do prób siłowego sforsowania granicy polskiej przez ok. 50 osób. "Służby białoruskie towarzyszyły agresywnej grupie, używały lasera. Cudzoziemcy rzucali kamieniami w stronę polskich służb" - podała Straż Graniczna, dołączając nagranie wideo.

1000 osób pozostaje na koczowisku

Wczoraj policja zatrzymała również 3 osoby nielegalnie przewożące imigrantów.  Pilikach k. Bielska Podlaskiego na drodze krajowej nr 19 policjanci zatrzymali do kontroli Czeczena, który w hondzie przewoził dwóch obywateli Afganistanu. W Czerwonce zatrzymany został do kontroli kierowca renault (auto na niemieckich numerach rejestracyjnych). Okazało się, że Syryjczyk, który również nielegalnie przebywał w Polsce, przewoził 21 swoich rodaków i Jemeńczyka.

W Głębokich Brodzie skontrolowany został przez policję na drodze Gruzin (legitymujący się kartą pobytu w Polsce), który w aucie marki rover wiózł dwóch Irakijczyków i dwóch Syryjczyków.

Ministerstwo Obrony Narodowej poinformowało, że część migrantów minioną noc spędziła na koczowisku w rejonie przejścia granicznego Kuźnica-Bruzgi. Według szacunków SG jest tam około tysiąca osób.


Pozostałe osoby zostały zabrane autokarami przez służby białoruskie i odjechały w nieznanym kierunku. Na dziś z Mińska planowany jest pierwszy specjalny lot zorganizowany przez władze Iraku dla obywateli tego kraju, którzy utknęli na granicy polsko-białoruskiej i deklarują chęć powrotu do kraju. Nie wiadomo, ilu Irakijczyków zdecydowało się na ten krok.

Od początku roku Straż Graniczna zanotowała ponad 33 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej, z czego 5,5 tys. w listopadzie, blisko 17,3 tys. w październiku, prawie 7,7 tys. we wrześniu i ponad 3,5 tys. w sierpniu.

ja

Czytaj także:


Lubię to! Skomentuj38 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka