Pierwsze pogłoski o czwartej dawce. W tym kraju nie wykluczają takiej możliwości

Będzie czwarta dawka i kolejne?
Będzie czwarta dawka i kolejne?
Doradca francuskiego premiera, prof. Jean-Francois Delfraissy w Senacie przyznał, że być może konieczna okaże się czwarta dawka szczepień na COVID-19.

Francuska Rada Naukowa - ciało doradcze przy szefie rządu na kształt polskiej Rady Medycznej - zakłada, że szczepienia dla dzieci w wieku 5-11 lat nie będą obowiązkowe. W związku z tym, nie zachodziłaby konieczność dostarczenia informacji o tym do paszportów covidowych w miejscach publicznych.

Francuscy naukowcy czekają obecnie na dane ze Stanów Zjednoczonych dotyczące toksyczności. Dokładnie trzy tygodnie temu rozpoczęto tam szczepienie dzieci. 

We Francji odnotowano minionej doby aż 59 tys. nowych przypadków koronawirusa i 172 zgony z powodu zarazy. Czwartej dawki nie wykluczają też w Izraelu. Tamtejszy minister zdrowia zakłada, że przy piątej fali - jeśli nastąpi drastyczny wzrost zakażeń - to rząd nie zawaha się przed kolejnym szczepieniem ochronnym. 

- Nie jest pozbawione sensu myślenie, że będziemy potrzebować czwartej dawki szczepionki - wyjawił jeszcze w listopadzie Nitzan Horowitz.  

Zobacz: 


GW

Lubię to! Skomentuj151 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości