Tusk krytykuje sprzedaż stacji Lotosu. Takiej odpowiedzi się nie spodziewał

Donald Tusk i Władimir Putin. O to spotkanie na molo z 2009 r. chodziło byłemu prezesowi PZPN.
Donald Tusk i Władimir Putin. O to spotkanie na molo z 2009 r. chodziło byłemu prezesowi PZPN.
Donald Tusk jest zdumiony planami PKN ORLEN, by stacje Lotosu odkupił węgierski MOL. To część zapowiadanej od dawna fuzji między koncernami. Porównanie lidera PO krótko skrytykował... Michał Listkiewicz, były prezes PZPN.

- Jeśli PiS naprawdę sprzedał stacje Lotosu węgierskiej firmie MOL, politycznie związanej z Moskwą, to znaczy, że Ład Kaczyńskiego jest bardziej rosyjski, niż sądzili najwięksi pesymiści - ironizował Donald Tusk w mediach społecznościowych. 

 

Przypomnijmy, że Komisja Europejska, wydając zgodę na fuzję PKN ORLEN z Lotosem, postawiła koncernowi warunek znalezienia partnera, który przejmie 80 proc. stacji Lotosu i 30 proc. udziałów w rafinerii. Według informatorów Radia ZET, Orlen dogadał się z Saudi Aramco i MOL-em. Saudyjczycy odkupiliby część rafinerii w Gdańsku, natomiast Węgrzy - stacje benzynowe Lotosu. 

Zobacz: 

Transakcję ostro skrytykował Tusk, któremu odpowiedział były prezes PZPN - często zapraszany do programów piłkarskich - Michał Listkiewicz. 

- A spacerek z Putinem na molo w Sopocie Panie Premierze? - pytał szefa PO. 

Listkiewiczowi tłumnie odpisali zwolennicy Tuska, wypominając korupcję w PZPN za czasów prezesury z lat 1999-2008. Niektórzy nazywają emerytowanego sędziego piłkarskiego mianem "durnia". 

- Była, winni zostali skazani, ja zapłaciłem stanowiskiem i przeprosiłem za opieszałość. Coś jeszcze? - tłumaczył Listkiewicz wyborcom PO. 

GW



Lubię to! Skomentuj141 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka