Policja w Bukareszcie przekazała, że samochód wjechał w bramę ambasady ok. godz. 6 rano, po czym stanął w płomieniach; kierowca zgiął.
Bukareszt: Wjechał w bramę ambasady Rosji i poniósł śmierć. Media: to mogło być samobójstwo
Tragiczne wydarzenie mogło być samobójstwem - informuje rumuński portal News. Dodaje, że według śledczych wewnątrz auta znajdowały się pojemniki z łatwopalnymi substancjami, m.in. farbą, a także zapalnik.
W oparciu o informacje prokuratury agencja Agerpres przekazała, że w bramę rosyjskiej ambasady wjechał Bogdan Draghici, prezes stowarzyszenia TATA wspierającego prawa ojców w postępowaniach rozwodowych. Dodano, że Draghici został skazany za wykorzystywanie seksualne pasierbicy.
Rumuńskie media odnotowują, że Draghici na krótko przed tragicznym zdarzeniem wezwał użytkowników sieci Facebook, na której opublikował swój ostatni list, do solidarności z zaatakowaną przez Rosjan Ukrainą i jej mieszkańcami.
SW
Czytaj dalej:
- Polska znowu na celowniku Komisji Europejskiej. Nowy pozew
- Do siedmiu razy sztuka? RPP znowu podniosła stopy procentowe
- Wiceszef MSZ Rosji o działaniach wobec Kaliningradu: To igranie z ogniem
- Nie żyje sługa Putina. Rosja oficjalnie potwierdza śmierć Żyrinowskiego


Komentarze
Pokaż komentarze (3)