"Sześciopak", czyli jak wygląda zabezpieczenie infrastruktury krytycznej w Polsce

Infratsruktura krytyczna to m. in. elektrownie, czy ujęcia wody Fot. Pixabay
Infratsruktura krytyczna to m. in. elektrownie, czy ujęcia wody Fot. Pixabay
Największym problemem jest czas. Bo wdrażanie nowych rozwiązań, budowanie optymalnego bezpieczeństwa wymaga czasu. Tymczasem zagrożenia mogą się ziścić stosunkowo szybko. Kolejny problem to pieniądze, bo bezpieczeństwo kosztuje. Dobrze też, aby działania ochronne na czas P, czyli pokoju, były komplementarne z tymi, przewidzianymi na czas W, czyli wojny – mówi Salonowi 24 ppłk. Rez. Dr Marcin Lipka, ekspert SAFETY PROJECT sp. z.o.o.

W związku z wojną w Ukrainie, ale też ostatnimi pożarami rozmaitych obiektów w Rosji, więcej mówi się o infrastrukturze krytycznej – sieciach energetycznych, ujęciach wody, itd. Jak państwo podchodzi do zabezpieczenia tego typu obiektów?

Ppłk rez. dr Marcin Lipka: Jeżeli chodzi o infrastrukturę krytyczną (IK), to mamy w Polsce podejście tzw. obiektowe, gdzie infrastruktura krytyczna jest definiowana jako systemy oraz wchodzące w ich skład powiązane funkcjonalnie obiekty kluczowe dla bezpieczeństwa państwa i obywateli. Obiekty te są identyfikowane w drodze trzyetapowego procesu w oparciu o kryteria systemowe i przekrojowe w celu sprawdzenia, czy dany obiekt pełni kluczową rolę w jednym z jedenastu systemów IK i oceny potencjalnych skutków jego zniszczenia lub zakłócenia funkcjonowania. A więc przede wszystkim, czy byłyby ofiary w ludziach. Czy konieczna byłaby ewakuacja ludności – tu dobrym przykładem są tamy wodne. Jakie byłyby skutki finansowe, ile czasu zajęłoby przywrócenie usługi lub odbudowa. A często może być to odbudowa bardzo skomplikowana – droga i czasochłonna. Uwzględniany jest również efekt międzynarodowy i unikatowość obiektu. Tu ważne zastrzeżenie – jako obiekt możemy traktować budynki, ale też urządzenia, instalacje czy usługi.

Przeczytaj też:

Sowietolog wskazuje na to, co mocno podrażniło Putina. "Pytanie, czy jest samobójcą"

A jak wygląda w praktyce ochrona infrastruktury krytycznej?

W praktyce, w dużym uproszczeniu, za ochronę infrastruktury krytycznej odpowiada jej operator - właściciel, administracja państwowa tworzy warunki do zapewnienia takiej ochrony m.in. poprzez stanowienie prawa, a administracja publiczna prowadzi zarządzanie kryzysowe, którego elementem jest ochrona infrastruktury krytycznej. Wszelkie działania administracji publicznej i innych organów odbywają się na podstawie planów, w tym planów zarządzania kryzysowego opracowywanych na poszczególnych szczeblach: rządowym, wojewódzkim, powiatowym i gminnym. W planowaniu uwzględnia się zadania z zakresu ochrony IK, takie jak gromadzenie informacji o zagrożeniach i ich analizowanie, procedury wdrażane w przypadku zakłócenia działania lub zniszczenia obiektu IK, zasady współpracy pomiędzy administracją publiczną a operatorem IK. Na poziomie obiektu IK w Polsce wymyślono kiedyś dobre narzędzie pozwalające podchodzić całościowo do jego ochrony, nazywane potocznie „sześciopakiem".

Na czym ów „sześciopak” polega?

Na zapewnieniu bezpieczeństwa w sześciu obszarach. Po pierwsze bezpieczeństwo fizyczne. To przeciwdziałanie wejściu na teren takich obiektów osoby nieuprawnionej. W praktyce realizują to specjalistyczne uzbrojone formacje ochronne, pracownicy ochrony kontrolujący ruch osób, pojazdów i materiałów. Z reguły są oni uzbrojeni w broń palną. Bezpieczeństwo fizyczne to także systemy alarmowe wykrywające intruza, monitoring telewizyjny, zabezpieczenia budowlane, np. ogrodzenia, śluzy, które mają utrudnić wtargnięcie do obiektu. Drugi obszar to bezpieczeństwo techniczne, którego celem jest minimalizacja ryzyka zakłócenia procesów technologicznych realizowanych w obiekcie w wyniku niezamierzonej awarii czy błędu człowieka. Kolejnym elementem jest bezpieczeństwo teleinformatyczne w obszarze systemów informatyczny i systemów produkcyjnych. Jest ono szczególnie ważne w kontekście zagrożeń w cyberprzestrzeni. Kolejnym elementem jest bezpieczeństwo osobowe. Chodzi tu o minimalizowanie możliwości zakłócenia funkcjonowania obiektu IK przez pracowników. Może być stosowana weryfikacja pracowników, np. poprzez sprawdzenie karalności lub obowiązek posiadania dostępu do informacji niejawnych na podstawie poświadczenia bezpieczeństwa wydawanego przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Ponadto obiekty IK dzieli się na strefy, do których pracownik może wejść samodzielnie lub pod nadzorem, albo nie może wchodzić. Kolejnym elementem jest zapewnienie bezpieczeństwa prawnego. Chodzi o wyeliminowanie możliwości zakłócenia funkcjonowania IK w następstwie działań prawnych zewnętrznych podmiotów. I wreszcie ostatni i najważniejszy element wspomnianego „sześciopaku" – to zapewnienie ciągłości działania. Chodzi o to, by w sytuacji zagrożeń, problemów technicznych, obojętne, czy wywołanych czynnikami naturalnymi, czy działaniem wrogim, atakiem terrorystycznym, ta infrastruktura działała w zakresie podstawowych usług.

Czyli gwarancji, że gdy dojdzie do ataku bądź wielkiej katastrofy naturalnej, prądu w domach nie zabrakło?

Tu chodzi przede wszystkim o zapewnienie ciągłości tam, gdzie jest ona strategicznie niezbędna. Trzymając się tego przykładu prądu, chodzi nie tyle o to, żeby prąd płynął wszędzie, nawet do najmniejszych miejscowości, ale o to, by w przypadku awarii nie zabrakło go w szpitalach, gdzie jest on niezbędny. Plany ciągłości działania są opracowywane przez operatorów i stanowią element szerszego planu ochrony danego obiektu IK. Ponadto jednym z załączników do tego planu ochrony jest uzgadniany z ABW tzw. załącznik antyterrorystyczny. Opisuje on działania w sytuacji zagrożenia atakiem terrorystycznym, czyli po wprowadzeniu stopni alarmowych, jak i działania w sytuacji, gdy dojdzie do ataku. Zawiera on opis konkretnych działań, jak ewakuacja etc. W zakresie bezpieczeństwa fizycznego plan ochrony jest uzgadniany z policją. Przy czym, co istotne – zarówno przedstawiciele ABW jak i policji pojawiają się na etapie uzgodnień w obiekcie, konsultują plany, weryfikują zgodność zawartych w nich informacji ze stanem faktycznym.

Lubię to! Skomentuj10 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo