Aleksiej Nawalny odbył już karę 2,5 roku więzienia. Teraz rosyjski wymiar sprawiedliwości wymierzył mu 9 lat w kolonii karnej za obrazę sądu i malwersacje finansowe. Oskarżono go wraz ze współpracownikami o kradzież 356 mln rubli z datków publicznych.
Powszechne odczucia organizacji walczących o prawa człowieka są takie, że zarzuty sfingowano, a proces jest nieuczciwy, bo Kreml zamyka usta największym wrogom. Do takich zalicza się nacjonalista Nawalny, który wielokrotnie krytykował Władimira Putina w przeszłości, ujawniał jego majątek, a jako bloger wzywał do antykorupcyjnych wieców w całym kraju.
Czytaj:
- Prezydent Duda w Davos. "Ukraińcy będą się bronili"
- Wielka zmiana na rynku mediów. Lis żegna się z "Newsweekiem"
- Kissinger też chciałby, by Putin "wyszedł z twarzą" z wojny. Podolak ma odpowiedź
"Głupia wojna Putina"
Zdaniem Nawalnego, zarzuty o defraudacje finansowe są celowo wysunięte, by zmarginalizować go w oczach Rosjan i uniemożliwić prowadzenie działalności politycznej. W Moskwie z sądem łączył się za pośrednictwem połączenia wideo. - Co chcą tym osiągnąć: krótką kontrolę, trwającą wiele pokoleń walkę czy lepszą przyszłość Rosji? Wszyscy odniesiecie historyczną porażkę - podkreślał Nawalny.
Rosyjski opozycjonista dodał, że wojna na Ukrainie "zbudowana jest na kłamstwach", "to głupia wojna Putina" - oceniał. Nawalny odsiaduje wyrok 100 kilometrów od Moskwy w kolonii karnej, bez kontaktu z bliskimi.
Tortury i zabójstwa w kolonii karnej w Rosji
- Na dzisiejszej rozprawie sądowej Aleksiej Nawalny powiedział, że sędzia, który w 2021 r. zamienił wyrok w zawieszeniu na karę pozbawienia wolności, zmarł sześć miesięcy później. Oficjalnym powodem był COVID-19. Krótko przed tym, potajemnie powiedziała Aleksiejowi za pośrednictwem kilku prawników, że żałuje swojej decyzji - wyjawiła rzeczniczka Nawalnego, Kira Yarmish. Przypomniała też, że na porządku dziennym w kolonii karnej są zabójstwa więźniów i tortury.
- Zadaniem całego świata jest teraz jak najszybsze pokonanie Putina - podkreśliła współpracowniczka rosyjskiego opozycjonisty.
GW




Komentarze
Pokaż komentarze (15)