Guns N' Roses w Warszawie. Wielkie wzruszenia i dźwiękowa katastrofa?

Guns N' Roses na Stadionie Narodowym w Warszawie. Fot. Twitter/albertoz1st
Guns N' Roses na Stadionie Narodowym w Warszawie. Fot. Twitter/albertoz1st
20 czerwca na Stadionie Narodowym w Warszawie zagrała rockowa legenda Guns N' Roses. Choć zespół Axela Rose najlepsze lata ma za sobą, również w Polsce przyciąga rzeszę fanów. Także na cieszący się akustycznie kiepską sławą Stadion Narodowy.

Guns N' Roses - krótka historia rockowego życia

W 1987 roku Guns N 'Roses wydali debiutancki album „Appetite for Destruction”. W kolejnych latach, dzięki podwójnemu albumowi „Use Your Illusion 1 & 2”, wdarli się na rock'n'rollowe szczyty popularności. Do ich największych hitów należą „Don't you cry” ,„Welcome To The Jungle”, „Civil War”, „November Rain” i cover klasyka „Knockin' On Heaven's Door”, pierwotnie wykonywanego przez Boba Dylana.

Polecamy:

Izraelskie wycieczki w Polsce i broń Szin-Betu. Ambasador Izraela zabrał głos

Andrzej Duda z największym zaufaniem wśród zagranicznych przywódców na Ukrainie

Zespół słynął również z mocno rock'n'rollowego stylu życia, który mocno wpłynął choćby na ich wspólną trasę z Metalliką w 1992 roku. Jason Newsted, były basista Metalliki, wspominał to w charakterystyczny dla siebie zgryźliwy sposób:


Guns N’ Roses wychodzili na scenę, kiedy chcieli: pół godziny później, godzinę później, dwie godziny później. Kiedy się Axlowi zachciało wyjść, albo jego asystent kazał mu wyjść. (...) Podczas tej konkretnej trasy nauczyłem się, czego nie robić. Pokazali mi, czym nigdy nie chcę się stać i czego nigdy nie chciałbym robić.


Od kilku lat Guns N' Roses grają w legendarnym składzie, z Axelem Rose (wokal, fortepian), Duffem McKagan'em (bas) i Slashem (gitara prowadząca).

Polityk PiS na Gunsach: Jest moc

Koncert na Stadionie Narodowym zgromadził tłumy, co dobrze widać na zdjęciach... sekretarza generalnego PiS Krzysztofa Sobolewskiego. Krótką fotorelację polityk okrasił komentarzem: „Jest moc i jakby minimum 20 lat mniej”.


Radości fanów nie było w stanie zepsuć nic.

Problemy z dźwiękiem

A mówiąc ściśle - prawie nic. Jak zwykle na Narodowym, problemem okazała się akustyka. Największy stadion w Warszawie nie słynie z najlepszego nagłośnienia. Stąd kłopoty z dźwiękiem na Narodowym nie dotyczą tylko wczorajszego koncertu Guns N' Roses.

Problem dobrze oddaje wpis Aleksego Uchańskiego: „Organizowanie imprez muzycznych na Stadionie Narodowym powinno być prawem zabronione”.


Wielka radość fanów

Dla mnóstwa fanów liczyła się jednak przede wszystkim możliwość zobaczenia Gunsów na żywo: „Do ostatniego ukłonu Axl wyskoczył niezawodnie w szlafroczku. Gdy byłem w podstawówce bałem się, że chłopcy zdążą pomrzeć zanim ich zobaczę na żywo. Udało się jakieś tam małe marzenie odhaczyć”.




Muzycy Guns N' Roses podczas koncertu w Warszawie - i innych miejscach na trasie koncertowej - wsparli walczącą Ukrainę. Po obu stronach sceny wisiały ukraińskie flagi. Jedna z gitar Slasha była w niebiesko-żółtych barwach. Axl zadedykował Ukraińcom utwór „Civil War” („Wojna domowa”).

Golden Circle na całą płytę

Ostatnie występy Guns N' Roses w Polsce budzą niekoniecznie muzyczne emocje – w 2017 roku czerwcowy występ Gunsów na Stadion Energea Gdańsk wzbudził kontrowersje, gdyż fani oburzyli się na rozciągnięcie najdroższej strefy, Golden Circle, na niemal całą płytę stadionu.

KW

Czytaj dalej:

Zacharowa grozi w swoim stylu Litwie. Powiedziała o "konsekwencjach"

Premier Morawiecki mówi co jest potrzebne, aby Ukraina przetrwała

Inflacja wzrasta szybciej od wynagrodzeń. Przed nami mocne spowolnienie koniunktury

Rosjanin sprzedał swój noblowski medal. Pieniądze przekaże na pomoc ukraińskim dzieciom

Kukiz nie wytrzymał. O dziennikarce: "pijaczka, alkoholiczka", "ma partnera polityka"

Lubię to! Skomentuj24 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura