Doświadczony dziennikarz TVN24 broni Lisa. "Najważniejsze, by odsunąć PiS od władzy"

Maciej Wierzyński, który od wielu lat zajmuje się tematyką międzynarodową w TVN, wziął w obronę Tomasza Lisa. Źródło: Twitter/@horyzont_tvn24
Maciej Wierzyński, który od wielu lat zajmuje się tematyką międzynarodową w TVN, wziął w obronę Tomasza Lisa. Źródło: Twitter/@horyzont_tvn24
Maciej Wierzyński, który od wielu lat zajmuje się tematyką międzynarodową w TVN, wziął w obronę Tomasza Lisa. W jego opinii, najważniejszym obecnie celem dla polityków i komentatorów powinno być odsunięcie PiS od władzy.

Dziennikarz i publicysta TVN24 zaczął swój artykuł od obrony Tomasza Lisa, ponieważ "ma on zdanie na ten temat". Zarzucił m.in. szefowej Radia TOK FM, że decyzja o niezapraszaniu Lisa na audycje była "idiotyczna i to strata dla radia". 

Wierzyński: Lis to dziennikarz wybitny

"Lis to dziennikarz wybitny, wszechstronny - umie nie tylko gadać do sensu, ale i potrafi pisać" – przekonuje Maciej Wierzyński. Zauważa jednocześnie, że jak prawie każdy człowiek wybitny ma też trudny charakter. Dziennikarz TVN24 pisze również, że może sobie wyobrazić, iż Tomasz Lis "bywał nieznośny" oraz "arogancki, brutalny czy chimeryczny".

Jednak to wszystko, jego zdaniem, nie jest powodem, aby go odsuwać od mediów, ponieważ "świat bez takich uciążliwych dla otoczenia postaci byłby nudny". "Obecnie świat do takiej nudy zmierza i produkuje przeciętniaków na skalę przemysłową. Bez wątpienia w imię takiej dominującej poprawnej przeciętności Lis musiał odejść" – dodaje. 

"Mam smutne wrażenie, że Polska jest za mała dla ludzi wybitnych, nietuzinkowych. Nie jest w stanie ich pomieścić, jest jednak także za biedna, żeby się ich pozbywać" – kontynuuje obronę Lisa. Wierzyński zastrzega również, że nie wszystko, co robił Tomasz Lis mu się podobało. "Kiedy prowadząc program w TVP, stawał się podnóżkiem Tuska. Nie jestem jednak w stanie odmówić mu talentu, pracowitości, energii".

"Najważniejsze by odsunąć PiS od władzy"

Maciej Wierzyński w dalszej części artykułu przekonywał, że są rzeczy ważniejsze i ludzie nie powinni tak bardzo skupiać się na mediach i Lisie. Jego zdaniem, "obecnie sprawą kluczową powinno być odsunięcie PiS od władzy". Bo, jak zauważa, mimo, że PiS doszedł do władzy drogą legalną, to "teraz robi wszystko, łącznie z ustanawianiem nowych reguł, by władzy nie stracić". "Dla mnie bowiem największą zaletą demokracji jest to, że nikomu nie gwarantuje władzy raz na zawsze. Że ci sami ludzie nie mogą rządzić bez końca" – zaznacza. 

"Obecnie spór polityczny w Polsce toczy się tak, jakby jego uczestnicy nie wiedzieli, jak niedoskonały jest ustrój panujący w naszym kraju. Jakby sądzili, że nie należy go zmienić" – kontynuuje dziennikarz. Dodając, że najważniejszym zadaniem jest to, aby partia, która mogłaby zastąpić obóz rządzący, nie stała się "kolejnym PiS-em". Jak tłumaczy, ma na myśli partię, która "dla własnych przyziemnych celów, lecz dla tzw. ogólnego dobra, wykorzystać poręczne instrumenty pozostawione przez PiS".

MP

Czytaj dalej:



Lubię to! Skomentuj58 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura