Niemcy oszczędzają energię. Zamknięte baseny, prysznic tylko o wyznaczonej porze

Po 21.00 w Dippoldiswalde się nie wykąpiesz. Fot. Pixabay
Po 21.00 w Dippoldiswalde się nie wykąpiesz. Fot. Pixabay
Władze Norymbergi ogłosiły, że zamkną tymczasowo trzy z czterech miejskich krytych pływalni. Jak podano, chodzi o oszczędności z powodu kryzysu energetycznego, wywołanego przez rosyjską agresję na Ukrainę. Z kolei Spółdzielnia mieszkaniowa w Saksonii w określonych porach wyłącza lokatorom ciepłą wodę.

Baseny zużywają za dużo gazu

Kryte pływalnie a także miejskie kąpieliska w Norymberdze zużywają rocznie 9,4 miliona kilowatogodzin ciepła i około 800 tys. kilowatogodzin gazu. Decydując się na zamknięcie pływalni na 72 dni, miastu uda się zaoszczędzić energię cieplną dla blisko 400 gospodarstw domowych oraz prąd dla blisko 800 gospodarstw.

– Musimy w porę przygotować się na możliwe ograniczenia w zaopatrzeniu w gaz – powiedział burmistrz Norymbergi Marcus Koenig.

Aby zrekompensować mieszkańcom zamknięcie krytych pływalni władze miasta wydłużyły do 25 września działalność otwartych kąpielisk, których i tak się nie ogrzewa.

Czytaj: Niemcy nie chcą pomóc Ukrainie. Bundestag zdecydował

Nie ma ciepłej wody w kranach

Z kolei spółdzielnia mieszkaniowa w Dippoldiswalde (Saksonia) ogłosiła, że ciepła woda będzie płynąć z kranów jedynie w godzinach porannych od 4:00 do 8:00, południowych (między 11:00 a 13:00) i wieczorami od 17:00 do 21:00.

Członek zarządu spółdzielni Falk Kuehn-Meisegeier tłumaczył, że „nie chodzi o denerwowanie lokatorów, ale o przystosowanie się do tego, czego być może w przyszłym roku nie będziemy mogli już opłacić”. Kuehn-Meisegeier dodał, że chodzi jedynie o to, by trochę się ograniczyć. „Chcemy, żeby lokatorzy dobrze przeszli przez ten kryzys. Życie jest już wystarczająco kosztowne” – stwierdził.

Spółdzielnia zaznacza, że musi płacić lokalnemu dostawcy energii z góry. Zamiast wcześniejszych 100 tys. euro opłaty wynoszą teraz 400 tys. euro.

Rosja ogranicza Niemcom dostawy gazu

Od kilku tygodni do Niemiec dociera coraz mniej gazu z Rosji. Rosyjski koncern energetyczny Gazprom tłumaczy to problemami technicznymi, ale przeważają opinie, że to forma nacisku na Niemcy, które stanęły po stronie zaatakowanej przez Rosję Ukrainy.

Nie można wykluczyć, że niebawem Rosja całkowicie wstrzyma dostawy do Niemiec, co byłoby potężnym ciosem dla niemieckiego przemysłu. Federalna Agencja ds. Sieci, zajmująca się przesyłem surowca w Niemczech, zaapelowała na początku lipca o oszczędzanie gazu.

Pod koniec czerwca ministerstwo gospodarki wprowadziło w Niemczech drugi stopień alarmowy dla dostaw gazu. Ogłasza się go, gdy występuje znacząca redukcja dostaw gazu lub wyjątkowo wysokie zapotrzebowanie na surowiec, co prowadzi do znacznego pogorszenia się sytuacji w zakresie dostaw gazu.

ja

Czytaj także:

Kto zastąpi Borisa Johnsona? Jest faworyt wyścigu o stołek premiera Wielkiej Brytanii

Donald Tusk wpadł do TVN24. Ataki, zarzuty i tłumaczenia

"Gdyby Trump był u władzy, to nie byłoby wojny". Rosjanie wzdychają do b. prezydenta USA


Lubię to! Skomentuj97 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka