Tokarczuk nie chce, by jej książki trafiały pod strzechy. "Piszę nie dla idiotów"

Olga Tokarczuk na Festiwalu Góry Literatury.
Olga Tokarczuk na Festiwalu Góry Literatury.
Na Dolnym Śląsku z inicjatywy Olgi Tokarczuk odbywa się Festiwal Góry Literatury. Podczas jednego ze spotkań autorskich noblistka opowiadała o swojej najnowszej książce "Empuzjon" i ujawniła, dla kogo adresuje swoje powieści.

Tokarczuk: Piszę swoje książki dla ludzi inteligentnych

- Nigdy nie oczekiwałam, że wszyscy mają czytać i że moje książki mają iść pod strzechy. Ja wcale nie chcę, żeby szły pod strzechy. Literatura nie jest dla idiotów - powiedziała Olga Tokarczuk.

Noblistka nawiązała w ten sposób do cytatu Adama Mickiewicza z "Pana Tadeusza": "O gdybym kiedy dożył tej pociechy, żeby te księgi zbłądziły pod strzechy".

Jak dodała, "żeby czytać książki, trzeba mieć jakąś kompetencję, mieć wrażliwość, pewne rozeznanie w kulturze". - Nie wierzę, że przyjdzie taki czytelnik, który nic nie wie i nagle się zatopi w jakąś literaturę i przeżyje tam katharsis - mówiła pisarka do słuchaczy.

- Piszę swoje książki dla ludzi inteligentnych, którzy myślą, którzy czują, którzy mają jakąś wrażliwość. Olga Tokarczuk wyraziła przekonanie, że jej czytelnicy są do niej podobni. - Piszę do tak jakby krajanów swoich - podkreśliła.

Zobacz: "Jestem facetem, który zawsze chce wygrywać" - Lewandowski przejął Twittera FC Barcelona

"Tokarczuk nie chce, by jej książki trafiały pod strzechy, bo ona "nie pisze dla idiotów". To jest podejście do ludzi, które zawsze mnie mierziło. Pod strzechami mieszkają idioci, którzy nie myślą i nie czują? Nie dość, że to nieprawdziwe, to jeszcze głęboko pogardliwe. Niestety" - skomentowała słowa noblistki aktywistka Maja Staśko.

O czym jest "Empuzjon" Olgi Tokarczuk

Olga Tokarczuk podczas Festiwalu Góry Literatury opowiadała o swojej najnowszej książce "Empuzjon". Jak tłumaczyła, chciała zwrócić uwagę na to, że "literatura jest mężczyzną", że w 1913 roku, kiedy toczy się akcja powieści, cały "dyskurs o świecie prowadzony był ustami mężczyzn", a kobiety są w nim w określonych patriarchalnie rolach - są matkami, kochankami, femme fatale. Mówiła wprost o nieprzystawalności kobiet do świata patriarchalnego, w którym muszą żyć i muszą w tym świecie znaleźć jakiś sposób na siebie. Jak zauważyła, dopiero wojny obaliły tamten porządek społeczny, kobiety otrzymały prawa wyborcze. "Empuzjon" jest książką właśnie o mizoginii, czyli nienawiści, niechęci do kobiet.

- Literatura jest mężczyzną, ta klasyczna, na której się wychowujemy, jest jednak mężczyzną - mówiła Tokarczuk. – Ja bym raczej obstawał, że literatura była mężczyzną – powiedział prowadzący spotkanie Jerzy Sosnowski. – To bardzo dobrze, że udało się ten prymat podważyć, odebrać – odpowiadała noblistka.

Definicja feminizmu według noblistki

Sosnowski próbował przekonać pisarkę, że w swojej książce stworzyła karykaturę mężczyzn.

- Feminizm nie jest przeciwko mężczyznom – mówiła pisarka. – On jest przeciwko pewnym stosunkom władzy, które wykluczają i maltretują pewną część społeczeństwa. Tak się akurat dzieje, że kobiety. Ale każda osoba, która ma pewną refleksję, każdy mężczyzna, który chce dobrego świata, musi być feministą – na Boga. Bo jeśli nie jest feministą, staje po stronie przemocy.

Tokarczuk powiedziała też, że żyjemy czasach w rewolucji. - Mnie się wydaje, że tym rewolucyjnym procesem, w którym bierzemy udział, jest pewna kontestacja przyjętych podziałów. Na przykład zupełnie inne rozumienie płci - mówiła.

Jerzy Sosnowski zwrócił uwagę, że w książce "nie widzi pozytywnej koncepcji relacji miłosnej męsko-damskiej w związku heteronormatywnym", na co pisarka odpowiedziała, że "dla wolnych ludzi nie ma jakichś norm, jak ma wyglądać związek heteronormatywny".

- Podział ludzi, taki binarny, na mężczyzn i kobiety jest potwornym, krzywdzącym uproszeniem. Nie ma reguł w tym wszystkim, nikt nie powiedział, że ten związek – podobno Bóg w konserwatywnej interpretacji – ma być związkiem kobiety i mężczyzny. Ale jak zdefiniujemy mężczyznę i kobietę? Nauka daje nam coraz więcej asumptów do tego, że to nie jest wcale takie proste - mówiła Olga Tokarczuk na Festiwalu Góry Literatury.

ja

Czytaj także:

Prognozy dot. wzrostu gospodarczego Polski - analiza Banku Światowego

Balcerowicz miażdży pomysł Tuska: To jest niebywała populistyczna brednia

Pierwsze Abramsy już w Polsce. "Polska będzie dysponowała nowoczesną, potężną siłą"

Premier: Mamy najniższe bezrobocie w historii. Niech Niemcy sami zbierają sobie szparagi




Lubię to! Skomentuj296 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura