Polacy bez ubezpieczenia zdrowotnego. Zatrważające dane. "Nikt nie wie, co się stało"

Z  danych NFZ wynika, że około 2 mln Polaków nie ma ubezpieczenia zdrowotnego. Fot. 	PAP/Albert Zawada
Z danych NFZ wynika, że około 2 mln Polaków nie ma ubezpieczenia zdrowotnego. Fot. PAP/Albert Zawada
Z danych NFZ wynika, że około 2 mln Polaków nie ma ubezpieczenia zdrowotnego. I chociaż znacznie ogranicza to możliwości ich leczenia, to tak naprawdę nikt nie wie, dlaczego tak się stało.

Konstytucja i prawo do ochrony zdrowia

Sprawą zajęli się posłowie, którzy przypominają, że Konstytucja RP gwarantuje każdemu prawo do ochrony zdrowia i  zapewnienie przez władze publiczne, niezależnie od ich sytuacji materialnej, równego dostępu do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych. Parlamentarzyści wśród przyczyn takiego zjawiska wymieniają niski status materialny osób nieubezpieczonych. Zwracają również uwagę na wysokie koszty składek po okresie przerwy w  ubezpieczeniu, które po roku przerwy w opłacaniu wzrastają do 1685,30 zł miesięcznie.

Polecamy:

Kaczyński miał dość Kurskiego już w czerwcu. O jego końcu przesądziło jedno nagranie

Jacek Żakowski: Macierewicz smoleńską histerią podzielił Polskę. Tego nie wolno wybaczyć

Ministerstwo Zdrowia bada sprawę

Przyczyny takiego stanu rzeczy chce poznać również Ministerstwo Zdrowia, które, aby wyjaśnić dwumilionową różnicę między liczbą osób zarejestrowanych w  Centralnym Wykazie Ubezpieczonych (CWU) a  liczbą ludności Polski oszacowaną przez Główny Urząd Statystyczny na 38 mln, proponuje uwzględnienie szacunków GUS dotyczących czasowej migracji mieszkańców Polski za granicę. Jednocześnie Narodowy Fundusz Zdrowia uruchomił procedury w  celu odzyskania poniesionych kosztów w sytuacji, gdy sfinansował świadczenie osobie, która nie posiada prawa do świadczeń opieki zdrowotnej. W  2021 r. wydano 6641 decyzji obciążających świadczeniobiorców kosztami udzielonych świadczeń opieki zdrowotnej na kwotę 26 838,42 tys. zł.

Skąd taka różnica?

Wydaje się, że jedną z przyczyn dwumilionowej różnicy między liczbą osób zarejestrowanych w  CWU) a  liczbą ludności Polski oszacowaną przez GUS może być rzeczywiście czasowa migracja mieszkańców Polski za granicę. Dane pokazują, że ponad 2,2 mln naszych obywateli przebywało czasowo za granicą przynajmniej przez 3  miesiące i  dlatego nie starało się, by uzyskać prawo do opieki medycznej. Co ciekawe, duża część osób, które nie posiadają statusu ubezpieczonego ma podstawę do jego uzyskania. Jednak nie jest rejestrowana, bo nie dopełnia warunków formalnych. Robi to dopiero wtedy, gdy musi iść do lekarza.

Bezpłatny dostęp do opieki zdrowotnej 

Bezpłatny dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej posiadają również osoby nieubezpieczone o  niskich dochodach, czyli takich, które uprawniają do otrzymania pomocy społecznej, ale dopóki nie wystąpią o  decyzję uprawniającą do korzystania ze świadczeń, wykazywane są jako osoby nieubezpieczone. Warto jednak pamiętać, że niezależnie od uprawnień związanych z  ubezpieczeniem, każdemu gwarantowane są bezpłatnie świadczenia zdrowotne udzielane w  stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego oraz podstawowe świadczenia istotne z  punktu widzenia zdrowia publicznego – tj. związane z  leczeniem chorób zakaźnych, uzależnień oraz chorób psychicznych. Krótko mówiąc: nawet osoba nieubezpieczona może bezpłatnie wezwać karetkę w sytuacji zagrożenia zdrowia lub życia.

Cały czas podejmowane są działania mające na celu uszczelnianie systemu i  obejmowanie obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego nowych kategorii osób, dotychczas nie podlegających temu obowiązkowi, np. osoby powołane do pełnienia funkcji na mocy aktu powołania oraz prokurenci, którzy z  tego tytułu pobierają wynagrodzenie.

Brak ważnych danych

Ministerstwo Zdrowia oraz Narodowy Fundusz Zdrowia nie mają danych o liczbie Polaków objętych opieką zdrowotną w  państwach europejskich, bo po prostu przepisy unijne nie zobowiązują instytucji ubezpieczeniowych innych krajów do automatycznego przekazywania takich informacji do kraju skąd pochodzi ubezpieczony. Innymi słowy, nawet jeśli polski obywatel posiada ubezpieczenie zdrowotne np. w Danii, bo w tym kraju jest zatrudniony, to duński odpowiednik naszego NFZ nie musi dobrowolnie przekazywać takiej informacji. Sprawę komplikuje również to, że ze względu na bardzo dużą, bo przekraczającą 2 miliony, liczbę osób emigrujących rocznie z  Polski na krótsze bądź dłuższe pobyty w  innych państwach europejskich praktycznie niemożliwe jest śledzenie ich sytuacji ubezpieczeniowej.

"System oparty na solidarności społecznej"

System opieki zdrowotnej oparty jest na zasadzie solidarności społecznej i  równym dostępie do świadczeń. Wysokość składki nie zależy od kalkulacji ryzyka zachorowania ani wysokości kosztów poniesionych w  związku z  udzielaniem świadczeń opieki zdrowotnej. Dodatkowo, w  przypadku wybranych grup o  najniższych dochodach finansowanie składki przewidziano z  budżetu państwa, a  nie ze środków własnych ubezpieczonego. Takie rozwiązanie przyjęto m.in. w  odniesieniu do finansowania składek osób pobierających zasiłek stały z  pomocy społecznej, specjalny zasiłek opiekuńczy czy bezrobotnych niepobierających zasiłku.

Tomasz Wypych

Czytaj dalej:

Ukraińcy weszli do Swiatohirska. Rosjanie od razu zaczęli mówić o Polakach

Reportaż TVN o Smoleńsku. Antoni Macierewicz odpowiedział na materiał „Siła kłamstwa”

Producent sera popełnił olbrzymi błąd. GIS ostrzega i wycofuje produkt z rynku

Morawiecki o reportażu na temat katastrofy smoleńskiej. "Tutaj nie ma nic do ukrycia"

Niemieckie firmy za nic mają sankcje. Putin może się tylko uśmiechnąć pod nosem

Lubię to! Skomentuj16 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo