Niemieckie firmy za nic mają sankcje. Putin może się tylko uśmiechnąć pod nosem

Nie brakuje firm, które dalej wspierają Rosję. fot. Kremlin.ru, CC BY 4.0
Nie brakuje firm, które dalej wspierają Rosję. fot. Kremlin.ru, CC BY 4.0
Pomimo zachodnich sankcji niemieckie firmy Kemmler, Schunk i Walter wciąż współpracują z Rosją. Przedsiębiorstwa dostarczają nowoczesne technologie, które są wykorzystywane do naprawy i produkcji sprzętu wojskowego - przekazał portal Euromaidan Press.

Rosyjski przemysł wojskowy wspierany przez niemieckie firmy

Śledztwo w sprawie powiązań niemieckich firm z reżimem Władimira Putina przeprowadził Anton Mykytiuk, który pracuje dla Narodowego Biura Antykorupcyjnego Ukrainy i pełni rolę eksperta w ukraińskiej radzie Bezpieczeństwa Gospodarczego.

Autor wyjaśnia w publikacji, jak rosyjski przemysł wojskowy radzi sobie z produkcją i naprawdę sprzętu wojskowego i to pomimo sankcji z 2014 roku (po aneksji Krymu - red.) jak i tych ostatnich, które są konsekwencją rozpoczętej w lutym inwazji na Ukrainę.

Mykytiuk zaznaczył, że w "procederze" kluczową rolę odgrywają zagraniczne firmy, które wspierają Rosję serwisem i sprzętem. Autor tłumaczy, że rosyjskiej armii od brakuje materiałów do produkcji nowoczesnych militariów. Wobec tego Rosjanie wykorzystują kruczki prawne, które pozwalają na ściąganie do kraju brakujących komponentów.

Walter AG pomaga rosyjskim gigantom

Ekspert wskazuje także nazwy przedsiębiorstwa, która dalej pracują z rosyjskim przemysłem wojskowym. Jedną z nich jest Walter AG - to jedna z największych firm zajmujących się obróbką metali.

"Po rosyjskiej inwazji na Ukrainę firma nie wydała oświadczenia dotyczącego zakończenia działalności w Rosji, a rosyjskie przedsiębiorstwa nadal zaopatrują się w sprzęt w ramach krajowych przetargów. Walter AG jest wieloletnim i dużym dostawcą sprzętu dla rosyjskich firm obronnych" - podał Mykytiuk i dodał, że koncern ma w Rosji wiele przedstawicielstw.

Specjalista twierdzi, że z dostaw Waltera korzystają wielkie rosyjskie firmy. Należą do nich Almaz-Antey, Rosatom, Roskosmos czy Rostec, a przecież większość z nich jest objęta zachodnimi sankcjami.

W raporcie można przeczytać też, że produkty firmy Walter AG wykorzystują zakłady Obuchow, odpowiedzialne za produkcję stanowisk dowodzenia dla strategicznych sił rakietowych. Ponadto z usług firmy korzysta także Uralvagon - zakłady tej firmy tworzą czołgi T-14 Armata i T-72. Niemcy dorzucają również serwis sprzętu.

Schunk i Kemmler także na niechlubnej liście

Podobniej jest z firmą Schunk, zajmującą się obróbką metali dla zakładów lotniczych Rosji, oczywiście objętych sankcjami. Korporacja nie zaprzestała swojej działalności w kraju po rozpoczęciu inwazji. Rosyjskie skrzydło Schunk dostarczało sprzęt do zakładów Suhoj - rosyjskiego producenta samolotów przeznaczanych do celów militarnych i cywilnych.

Trzecią niemiecką firmą wspierającą Rosję w "utrzymaniu tarczy atomowej" jest Kemmler - to koncern odpowiedzialny za produkcję innowacyjnych i niezwykle precyzyjnych obrabiarek. Specjalnością firmy jest produkcja oprzyrządowania dla tokarek i frezarek.

Produkty koncernu są wykorzystywane m.in. do produkcji pocisków Topol-M, które stanowią podstawowe wyposażenie rosyjskiej tarczy atomowej. Do klientów firmy należy również grupa Kałasznikowa, odpowiedzialna za niemal całą produkcję broni strzeleckiej w Rosji.

Anton Mykytiuk zaznaczył, że wszystkie przedsiębiorstwa, które dostarczają lub serwisują rosyjski sprzęt wojskowy muszą wiedzieć, że swoimi działaniami przyczyniają się do obecności rosyjskiej armii w Ukrainie i tym samym do zbrodni wojennych popełnianych przez Rosjan.

SW

Czytaj dalej:

Lubię to! Skomentuj10 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka