Marianna Schreiber u Jastrzębowskiego. Zdradziła, czego żałuje najbardziej

Marianna Schreiber była gościem czwartkowego programu Sławomira Jastrzębowskiego. fot. Salon24.pl.
Marianna Schreiber była gościem czwartkowego programu Sławomira Jastrzębowskiego. fot. Salon24.pl.
Żałuję nagiego zdjęcia. Nie powinnam tego robić jako żona ministra – powiedziała Marianna Schreiber w programie "Jastrzębowski wyciska".

Marianna Schreiber w "Jastrzębowski wyciska"

Marianna Schreiber była w czwartek gościem programu Sławomira Jastrzębowskiego. Przyznała się, że są rzeczy, których żałuje. „Żałuję nagiego zdjęcia i tego na balkonie i tego innego na kanapie. To był manifest po tym, jak mnie oceniano po moim występie w programie TVN” – mówiła Marianna Schreiber.

Cały wywiad z Marianną Schreiber możecie obejrzeć na naszym kanale YouTube:


Na uwagę prowadzącego, że wiele kobiet takie zdjęcia robi, odpowiedziała, że sama nie powinna. „Ale nie robią tego żony ministrów. Gdybym nie była żoną ministra, nikt by uwagi na to nie zwrócił. A właśnie przez to żaden polityk opozycji nie chciał przyjść do mojego programu  w „Super Expressie”. Mówią mi, że będę wiarygodna, jak rozwiodę się z mężem. A w imię czego?” – pytała.

Schreiber: Mężowi było ciężko

Prowadzący pytał o reakcje Łukasza Schreibera na udział żony w Top Model. Stwierdziła, że nie był zadowolony. „Kocham bardzo swojego męża i również wiele rzeczy akceptuję”. Stwierdziła, że nie chciała zrobić na złość mężowi, ale czuła potrzebę, by w tym programie wystąpić. Decyzja dojrzewała u niej trzy lata. Marianna Schreiber przyznała, że ma świadomość, że mężowi było bardzo trudno. Przyznała też, że są z mężem po rozmowie, gdzie ustalili granice, jakich nie mogą przekroczyć, by się wzajemnie nie ranić.

Schreiber: Nie jestem PiSówą

Powiedziała też, że krytykuje opozycję równie często jak stronę rządową. Powiedziała, że absolutnie nie jest "pisówą" i że krytykuje wszystkie partie bez wyjątku. Schreiber odpowiedziała też na często pojawiający się przestrzeni publicznej zarzut, że jest osobą "wynajętą przez PiS", aby osłabić obecną opozycję i tak naprawdę działać na rzecz partii rządzącej. Podkreśliła, że są rzeczy, za które krytykuje też obecną władzę. „Rząd mogę skrytykować za słowa Jarosława Kaczyńskiego o kobietach. Jestem też za powrotem do kompromisu aborcyjnego. Są też rzeczy, które mi się podobają, ale są źle realizowane”. Dopytywana przez prowadzącego powiedziała, że chodzi np. o 500 Plus. „Być może gdyby było 500 plus  wcześniej, moja mama nie musiałaby  kupować za Tuska tłuczonych jaj”- podkreśliła.

Schreiber: Opozycja bardzo zawiodła

Wróciła też jednak do zmian w prawie aborcyjnym, do których podchodzi krytycznie. Stwierdziła, że wie, co czuje kobieta która straciła dziecko i słowa prezesa PiS ją ranią. Podkreśliła jednak, że  że o ile środowiska prawicowe znała, tak środowisko opozycji ją zawiodły. Bo deklarują szacunek do kobiet, tymczasem ją traktuje się jak tylko żonę ministra. Atakuje jako pisówę. Nie może też zapomnieć, że gdy wystartowała w Top Model Marzena Paczuska (była szefowa Wiadomości) napisała, że trzeba za to odebrać jej dziecko. „Było mi bardzo przykro” - skomentowała.

Tusk zakpił z tabletek gwałtu? Posłanki Lewicy nie kryją oburzenia

Belka proponuje terapię szokową. "Nie da się ochronić wszystkich przed inflacją"




Lubię to! Skomentuj37 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka