Tusk zakpił z tabletek gwałtu? Posłanki Lewicy nie kryją oburzenia

Donald Tusk chciał być zabawny? Nie wyszło. Fot. PAP/Wikipedia/Canva
Donald Tusk chciał być zabawny? Nie wyszło. Fot. PAP/Wikipedia/Canva
Nie milkną echa wpisu posła Solidarnej Polski Piotra Saka o "unijnych tabletkach gwałtu". Donald Tusk na spotkaniu z wyborcami powiedział, że tabletek gwałtu Jarosławowi Kaczyńskiemu by nie podał. Posłanki Lewicy są oburzone poziomem dyskusji, a Cezary Tomczyk nieudolnie próbuje tłumaczyć lidera Platformy Obywatelskiej.

"Zatrute ciastko nafaszerowane tabletką gwałtu"

Przypomnijmy, na wieść o tym, że minister ds. europejskich Szymon Szynkowski vel Sęk jedzie do Brukseli wyjaśniać wątpliwości i przekonywać unijnych komisarzy, by przestali blokować środki z KPO, poseł Piotr Sak napisał niesmaczny komentarz na Twitterze.

"Otrzymamy środki z KPO jeżeli zjemy zatrute ciastko nafaszerowane tabletką gwałtu. Gwałtu na Konstytucji i naszej suwerenności. Nigdy" - napisał poseł Solidarnej Polski.


Przez internet przetoczyła się dyskusja. Jeszcze w czwartek do wpisu postanowił się odnieść Donald Tusk. - To są ci ludzie, którzy rządzą teraz Polską. Ja nie wiem skąd to przekonanie, że ktoś chciałby mu jakąkolwiek tabletkę gwałtu w ciastko włożyć. Przyjrzałem się, posłuchałem człowieka, nie sądzę, żeby był jakoś szczególnie zagrożony takimi sytuacjami. Natomiast problem polega na tym, że to jest nasze "być, albo nie być" - podkreślał na spotkaniu z wyborcami.

Tusk: Nie dam panu Kaczyńskiemu ciastka z tabletką gwałtu

- Ja nie dam panu Kaczyńskiemu ciastka z tabletką gwałtu, ale chcę powiedzieć i użyję argumentu być może mocniejszego. Oni nas okradają, konkretnie Polskę z pieniędzy, ale z przyszłości. Oni okradają nas i nasze dzieci z przyszłości - dodał lider PO.

Posłanki Lewicy, których oburzył komentarz Saka, zareagowały również na wypowiedzi lidera PO.

"Jeden starszy pan żartuje z kobiet dających w szyję, drugi z podawania pigułek gwałtu... Dlatego potrzebujemy zmiany w polityce. Pokoleniowej i postępowej" - stwierdziła Magdalena Biejat w twitterowym wpisie, nawiązując także do słynnych słów Jarosława Kaczyńskiego o niskiej dzietności kobiet, która ma wynikać z ich wczesnego alkoholizmu.


"To, czy epoka dziadocenu, kiedy jeden żartuje z alkoholizmu, a drugi z gwałtu, a wypowiedzi obu nagłaśniają w amoku wszystkie media, dobiegnie końca, zależy tylko od Was. Prawda. Odpowiedzialność. Szacunek" - skomentowała Anna Maria Żukowska.


"Starszy pan żartujący z gwałtów, nie jest fajniejszy od starszego pana szczującego na młode kobiety" - napisała z kolei Agnieszka Dziemianowicz-Bąk,

"To jakieś zawody między Kaczyńskim a Tuskiem na najbardziej chamską wypowiedź?" - pytała posłanka Daria Gosek-Popiołek. "Najpierw jeden mówi o tym, że kobiety "dają w szyję", teraz Tusk sięga do żartów o dawaniu komuś pigułki gwałtu. Czy ta symulacja lat 90. z rechoczącymi starszymi panami może się już skończyć?" - dodała.


Posłanki Lewicy oburzone, Tomczyk broni Tuska

- Mamy prawo do omawiania cytatu - próbował bronić Tuska na antenie Polsat News Cezary Tomczyk.


Ale posłanek Lewicy to nie przekonało. "Na zasadzie cytatu, to można Morina w Kolegium na Natolinie omawiać. Żartowanie z tabletek gwałtu to część kultury gwałtu i nic tego nie zmieni" - odpowiedziała Magdalena Biejat.

"Tweet napisał poseł z solidarnej polski. Nie szukajmy wrogów na opozycji. Jest ich dość w PiS. Pozdrawiam serdecznie" - odpowiedział Tomczyk.

"Pan nie widzi różnicy między cytatem a twórczym rozwinięciem tegoż. Żarty z gwałtu mnie nie śmieszą, niezależnie od tego kto jest ich autorem i jaki jest kontekst ich wygłoszenia' - skwitowała Anna Maria Żukowska.

ja

​Czytaj także:


Lubię to! Skomentuj31 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka