Morawiecki w Helsinkach: Finlandia wie, jak wykorzystać zimę przeciwko Rosji

Mateusz Morawiecki spotkał się w Helsinkach z premier Finlandii Sanną Marin, fot. PAP/EPA/Juha Metso
Mateusz Morawiecki spotkał się w Helsinkach z premier Finlandii Sanną Marin, fot. PAP/EPA/Juha Metso
W niedzielę premier Mateusz Morawiecki udał się do Helsinek, gdzie spotkał się z premier Finlandii Sanną Marin. Na konferencji po spotkaniu, dziękując premier Finlandii za współpracę podkreślił, że razem "raz na zawsze" musimy odeprzeć rosyjskie zagrożenie i rosyjskie okrucieństwo. - Zrobimy to, jeśli będziemy zjednoczeni i jeżeli będziemy koncentrować się na kluczowych zagrożeniach i ryzykach geopolitycznych, zaś wszelkie problemy z wczoraj zostaną usunięte na boczny tor - powiedział.

Polski premier: Rosjanie muszą poczuć ból związany z tą wojną

- Razem jesteśmy i silniejsi, i bezpieczniejsi, i razem możemy osiągnąć więcej - wskazał Morawiecki. Zapewnił, że mimo iż Polska i Finlandia leżą na dwóch przeciwnych krańcach Bałtyku, to mówią wspólnym głosem w sprawach geopolitycznych, a szczególnie w sprawie tego, co dzieje się na Ukrainie. Zaznaczył, że oba kraje są krajami frontowymi wobec Rosji, co jest wielkim wyzwaniem, z którym nie można sobie poradzić samemu. - Fala sejsmiczna tej agresji Rosji dotarła do granic Unii - przypomniał szef polskiego rządu. - Rosja 15 listopada odpaliła liczne rakiety w kierunku infrastruktury krytycznej Ukrainy, zabijając przy okazji dwóch obywateli Polski, za co pełną winę ponosi właśnie Rosja - stwierdził polski premier. - Nie ugniemy się wobec prowokacji, stojąc ramię w ramię z Ukrainą - zapewnił.

Zaznaczył, że "szczególne czasy wymagają szczególnych działań". Wskazał na niestosowaną do tej pory potencjalną konfiskatę majątków rosyjskich - zarówno państwa rosyjskiego, jak i rosyjskich oligarchów. - Muszą poczuć ból związany z tą wojną - ocenił. - Tych środków nie można tylko zamrozić, ponieważ nabierają one wartości. Musimy spowodować, by te środki zostały wykorzystane do odbudowy Ukrainy - powiedział Morawiecki. - Dziś cały świat płaci za rosyjską agresję, ale to Rosja powinna zapłacić za wszystkie swoje zbrodnie - zaznaczył szef polskiego rządu.

W jego ocenie dalsze sankcje są potrzebne, ponieważ pomimo dotkliwych strat Rosja nadal jest wielkim zagrożeniem. Zaznaczył, że dotychczasowe sankcje są skuteczne, mimo że nie pozostają bez wpływu na gospodarki państw je stosujących. - Dlatego wspólnym językiem musimy wyjaśniać wszystkim powody inflacji czy podwyżki cen surowców energetycznych - przekonywał.

Morawiecki podkreślił, że ukraińscy żołnierze zmagają się z wielkim wrogiem - jak Dawid przeciw Goliatowi. - Dlatego Dawid musi wiedzieć, że my - wolny świat - będziemy bronić ich i jesteśmy gotowi poświęcić jeszcze więcej, żeby obronić Ukrainę, ponieważ ona walczy za naszą wolność - mówił. Podkreślił, że siła NATO polega na sile poszczególnych jej członków, dlatego Polska będzie wspierać szybkie wejście Finlandii i Szwecji do Paktu i przekonywać te kraje, które jeszcze nie ratyfikowały dokumentów, do zgody na to.

- Ukraina leżała na drodze rosyjskiego niedźwiedzia do Europy i Ukraina go zatrzymała. Chodzi o to, żeby go zatrzymać tak, żeby już nigdy nie podniósł łapy. Czas odgrywa tu ważną rolę - zarówno przy sankcjach, jak i w wojnie na Ukrainie - zaznaczył premier Morawiecki. Zaznaczył, że Rosja ma zimę po swojej stronie, ale to Finlandia wie, jak tę porę roku wykorzystać przeciwko Rosji.

Premier Finlandii poinformowała, że rozmowy dotyczyły m.in. wsparcia dla Ukrainy. - Polska robi więcej, niż powinna, pomagając uchodźcom z Ukrainy, a także pomagając innym pomagać Ukrainie - oświadczyła. - Finlandia również wykonuje swoją część. Podjęliśmy decyzje o dostawie pakietu pomocy wojskowej na rzecz Ukrainy; jest to do tej pory największa dostawa o wartości 55 mln euro, a będzie więcej - zapowiedziała Marin. Podkreśliła, że Finlandia "zrobi wszystko, co należy".

Jak dodała, należy również pociągnąć do odpowiedzialności Rosję, "ponieważ nie może być tak, że Rosja będzie gwałcić prawo międzynarodowe zupełnie bezkarnie". - Musimy zmusić ją do zapłacenia za zniszczenia, jakie spowodowała; także okrucieństwa i przestępstwa, jakie Rosja popełnia, nie mogą przejść bezkarnie - podkreśliła premier Finlandii.

Morawiecki obiecał, że porozmawia z Orbanem ws. dołączenia Szwecji i Finlandii do NATO

Podała, że rozmowy dotyczyły m.in. dołączenia Szwecji i Finlandii do NATO. - Dziękuję Polsce w tym punkcie - Polska była bardzo pomocna w tym procesie; cechowała się przywództwem wobec innych, choć pozostały pewne kwestie do rozwiązania - mówiła premier Finlandii.

Przypomniała, że Węgry i Turcja, jako jedyne państwa członkowskie NATO nie ratyfikowały dokumentów akcesyjnych, które umożliwią Szwecji i Finlandii wstąpienie do Sojuszu Północnoatlantyckiego. Polski premier zapytany został m.in. o to, czy zamierza na ten temat porozmawiać z premierem Węgier, by przyspieszyć proces ratyfikacji. - Za kilka dni pan premier (Węgier Viktor) Orban i ja spotykamy się w formacie Grupy Wyszehradzkiej. Jestem pewien, że razem z naszymi przyjaciółmi ze Słowacji i Czech poprosimy Viktora Orbana o szybką ratyfikację dokumentów dla Szwecji i Finlandii, ponieważ ma to krytyczne znaczenia dla wschodniej flanki naszego regionu - powiedział Morawiecki.

Premier Marin poinformowała, że prowadzone są rozmowy z oboma krajami: Turcją i Węgrami. - Węgry obiecały ratyfikację jeszcze w tym roku, pojawiły się jednak pytania, czy zdarzy się to jeszcze w tym roku, czy dopiero na początku następnego, ale Węgry obiecały ratyfikację obu wniosków do NATO jak najszybciej - powiedziała. - Rozmawialiśmy również z Turcją. Turcja powiedziała głośno, publicznie, że nie mają problemów z Finlandią, natomiast pewne problemy, jeśli chodzi o Szwecję. Z naszej perspektywy jest to bardzo ważne, żeby wejść do NATO wspólnie - zaznaczyła.

Lubię to! Skomentuj26 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka