Fot. Instagram Gabrieli Topolskiej
Fot. Instagram Gabrieli Topolskiej

Szczęście w łyżwiarstwie? "Mam jeszcze dwa kółka by coś zrobić"

Redakcja Redakcja Olimpiady Obserwuj temat Obserwuj notkę 0
Gabriela Topolska, młoda reprezentantka Polski w łyżwiarstwie na krótkim torze była kolejnym gościem podcastu Totalizatora Sportowego #WygrywamyRazem. O zawodniczce mówi się, że jest młodą nadzieją sportów zimowych. Niestety z powodu kontuzji nie znalazła się w kadrze na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie. Topolska w rozmowie wspomina o początkach swojej łyżwiarskiej kariery, o kontuzji, o szczęściu w łyżwiarstwie oraz swoich szczęśliwych liczbach.

– Pewność siebie zyskuję dopiero od dwóch sezonów, wcześniej przerażało mnie, że jest nas na przykład 6 osób na torze i byłam bardzo ostrożna. Nadal jestem, ale teraz cieszę się z każdego biegu, na który wchodzę, zdecydowanie bardziej mi się to podoba, im starsza jestem – zaczęła rozmowę młoda łyżwiarka. 

Przygotowanie do zawodów – nie tylko fizyczne

Wybór łyżwiarstwa na krótkim torze (short-track) określa jako najlepszą decyzję w życiu. Zawodniczka w podcaście Totalizatora Sportowego mówiła, że nie lubi jeździć sama na torze, co ma miejsce w przypadku łyżwiarstwa na długim torze. Topolska przyznała też, że nie potrafi jeździć „na klapach” – łyżwach typu panczen, przeznaczonych do szybkiej jazdy właśnie na długich torach.

Z rozmowy dowiemy się, jak wyglądają treningi kadry łyżwiarskiej, w jaki sposób sportowcy pracują nad swoją techniką, wytrzymałością oraz przygotowaniem mentalnym. – Trzeba przeprowadzić ze sobą pozytywny dialog wewnętrzny – mówi łyżwiarka.

Szczęście w łyżwiarstwie?

Przed Igrzyskami Olimpijskimi w Pekinie, Gabriela Topolska doznała kontuzji, która uniemożliwiła jej powołanie do kadry olimpijskiej. Zawodniczka w wyniku upadku połamała żebra i przebiła płuco. – Takie rzeczy się zdarzają, to jest sport kontaktowy, gdzie jest dużo ludzi na torze – podsumowała kontuzję łyżwiarka. Mimo że Topolska nie wystąpiła na Olimpiadzie, w tym sezonie czekają ją jeszcze mistrzostwa Europy i mistrzostwa świata.

– W mojej dyscyplinie szczęście jest bardzo potrzebne na pewnym etapie. – mówi sportsmenka. Dodaje, że czasami szczęście decyduje o zestawieniu z rywalami, co może finalnie wpłynąć na przebieg zawodów. Ulubione liczby Gabrieli Topolskiej? Szóstka i jedynka – słyszymy w podcaście #WygrywamyRazem.

red.

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Sport