Amerykański dron MQ-9 Reaper. (fot. Flickr)
Amerykański dron MQ-9 Reaper. (fot. Flickr)

Świat na chwilę wstrzymał oddech. Strącenie drona USA nie musiało być zamierzone

Redakcja Redakcja Rosja Obserwuj temat Obserwuj notkę 134
We wtorek rosyjski odrzutowiec strącił nad Morzem Czarnym drona należącego do amerykańskich sił powietrznych — podaje CNN, powołując się na jednego z amerykańskich urzędników wtajemniczonych w sprawę. Podkreślono, że "to pierwsza, potencjalnie niebezpieczna eskalacja" między USA a Rosją.

Rosyjski samolot strącił amerykańskiego drona

Jak podaje CNN, amerykański dron MQ-9 "Reaper" działał nad wodami Morza Czarnego. W tym samym rejonie działały także dwa rosyjskie odrzutowce Su-27 "Flanker". Jak informuje amerykański urzędnik, w pewnym momencie jeden z nich "celowo przeleciał przed dronem i zrzucił przed nim paliwo". Samolot następnie uderzył w śmigło zamontowane na tylnej części urządzenia, co doprowadziło do jego strącenia.

Oświadczenie amerykańskich sił powietrznych

Amerykańskie siły powietrzne wydały oświadczenie, w którym oskarżyły Rosjan o działanie w "lekkomyślny, nieuzasadniony środowiskowo i nieprofesjonalny sposób".

— Około godziny 7:03 czasu środkowoeuropejskiego jeden z rosyjskich samolotów Su-27 uderzył w śmigło MQ-9, powodując, że siły USA musiały sprowadzić MQ-9 na wody międzynarodowe. Kilka razy przed kolizją Su-27 zrzucił paliwo i przeleciał przed MQ-9 w sposób lekkomyślny, nieuzasadniony środowiskowo i nieprofesjonalny. Ten incydent, oprócz tego, że był niebezpieczny i nieprofesjonalny, pokazuje brak kompetencji — powiedział w oświadczeniu gen. James B.Hecker, dowódca Sił Powietrznych USA w Europie i Sił Powietrznych w Afryce.

Heraszczenko komentuje incydent

Omawiane zdarzenie skomentował na Twitterze były szef ukraińskiego MSW Anton Heraszczenko.

— Rosyjski odrzutowiec strącił drona amerykańskich sił powietrznych nad Morzem Czarnym, po tym jak uszkodził jego śmigło — napisał. — Jak myślicie, jakie to może mieć konsekwencje? — dodał.


Pierwsza taka eskalacja

Rosyjskie i amerykańskie samoloty prowadziły już wcześniej działania nad Morzem Czarnym w trakcie trwającej na Ukrainie wojny, jednak – jak wskazuje CNN – była to pierwsza potencjalnie niebezpieczna eskalacja pomiędzy USA a Rosją, która ma miejsce podczas krytycznego momentu walk.

RB

Czytaj dalej:

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj134 Obserwuj notkę

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka