(Oczyszczalnia ścieków Czajka. Fot. commons.wikimedia.org)
(Oczyszczalnia ścieków Czajka. Fot. commons.wikimedia.org)

Powraca temat Czajki. Ludzie narzekają na potworny smród

Redakcja Redakcja Ekologia Obserwuj temat Obserwuj notkę 75
Fetor wydostający się z oczyszczalni ścieków Czajka utrudnia życie mieszkańcom stołecznej Białołęki. Jest on szczególnie uciążliwy w upalne dni, a eksperci twierdzą, że jest także niebezpieczny dla zdrowia. MPWiK zapowiada, że za kilka lat zmodyfikuje instalacje w oczyszczalni, co ograniczy przedostawanie się przykrych zapachów do atmosfery.

Mieszkańcy Białołęki mają problem z fetorem 

Podczas upalnych dni odór z oczyszczalni Czajka zatruwa życie zarówno Warszawiakom mieszkającym w pobliżu zakładu, jak i tym z odległych osiedli. "Taka piękna pogoda, a ja nie mogę wyjść do ogrodu, ani otworzyć okna, bo strasznie śmierdzi. Muszę siedzieć w szczelnie zamkniętym domu" – mówi pani Jolanta, mieszkanka jednego z osiedli domów jednorodzinnych. Dodaje, że nawet w kościele w Płudach, oddalonym o kilka kilometrów od zakładu, rano czuć fetor.

Smród z Czajki ma swoją długą historię. Zanim jeszcze podpisano umowę na modernizację stołecznej oczyszczalni ścieków, okoliczni mieszkańcy protestowali przez wiele lat. "Władze miasta i MPWiK obiecywały, że po renowacji nie będzie śmierdziało" – przypomina pani Jolanta. Dodaje, że teraz śmierdzi gorzej, niż przed rozbudową oczyszczalni.


Problem ma zostać zażegnany 

"W Czajce na stałe stosuje się dezodoryzację za pomocą urządzeń zamgławiających typu mokra mgła czy dozowanie preparatu wiążącego odoranty na etapie przeróbki osadów" - zapewnia rzecznik MPWiK Marek Smółka.

"Proces oczyszczania mechanicznego ścieków oraz przeróbki osadów ściekowych odbywa się w warunkach hermetycznych, a powietrze odprowadzane z urządzeń jest poddawane oczyszczaniu" - dodaje Smółka.

Jednocześnie zapowiada, że w planach spółki jest modyfikacja obecnie wykorzystywanych instalacji oraz zahermetyzowanie kolejnych obiektów, z których powietrze przed wprowadzeniem do atmosfery będzie oczyszczane. "Realizacja dodatkowych instalacji do oczyszczania powietrza planowana jest w perspektywie kilku lat" – informuje rzecznik MPWiK.

Sytuacja jest poważna 

Natomiast ekspert w dziedzinie projektowania i budowy oczyszczalni Janusz Waś ocenia, że fetor to wina złego projektu Czajki oraz złej eksploatacji. "Przede wszystkim Czajka jest przeciążona, z pewnością śmierdzi nie tylko nadmierny osad, ale także fetor wydobywa się podczas procesu oczyszczania ścieków" – tłumaczy.

Ekspert podkreśla, że jeżeli oczyszczalnia działa prawidłowo, to nie ma prawa śmierdzieć. "Zapach dobrze pracującego reaktora biologicznego, to zapach mokrej ziemi. Przykre zapachy mogą się wydostawać jedynie z takiego miejsca, jak komora krat. Tam dopływają surowe ścieki i te kraty muszą je przecedzić" – mówi Waś.

"Jeżeli śmierdzi, to jest to dowód na to, że się rozchodzą bioaerozole, są one bardzo szkodliwe, atakujące nasz układ oddechowy, przyczyniają się do infekcji. To jest bardzo poważne zanieczyszczenie powietrza" – przestrzega.

Przypominamy, w sierpniu 2020 r. doszło do awarii kolektorów ściekowych pod Wisłą. Doszło do ogromnego wycieku. Hektolitry ścieków wlały się do Wisły.  Jako przyczynę awarii wskazano błędy projektowe zawarte w pierwotnym projekcie budowy układu przesyłowego.

MP

(Oczyszczalnia ścieków Czajka. Fot. commons.wikimedia.org)

Czytaj dalej:

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj75 Obserwuj notkę

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości