Znicze w miejscu wypadku przy moście Dębnickim w Krakowie. Fot. PAP/Łukasz Gągulski
Znicze w miejscu wypadku przy moście Dębnickim w Krakowie. Fot. PAP/Łukasz Gągulski

Tragedia w Krakowie. Mieszkańcy palą znicze, prokuratura pracuje nad materiałami

Redakcja Redakcja Wypadki Obserwuj temat Obserwuj notkę 27
Prokuratura zapoznaje się z materiałami w sprawie wypadku przy moście Dębnickim w Krakowie, w którym zginęło czterech młodych mężczyzn – poinformował Leszek Brzegowy z Prokuratury Okręgowej w Krakowie. Śledczy w szczególności czekają na wyniki badań na obecność alkoholu w organizmie kierowcy.

Prokuratura zapoznaje się z materiałami w sprawie

Śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa Kraków-Krowodrza w sprawie umyślnego naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym i nieumyślnego spowodowania wypadku przez kierującego pojazdem marki Renault – Patryka P.

– Prokuratura zapoznaje się z materiałami w sprawie. Czekamy na wyniki badań na obecność alkoholu we krwi prowadzącego pojazd. W trakcie śledztwa sprawdzane będzie wszystko, co pomoże ustalić dokładne przyczyny i okoliczności wypadku – powiedział w poniedziałek PAP prokurator Leszek Brzegowy. Śledczy mają dokładnie analizować monitoring z nagrania, ustalić, jaki wpływ na zdarzenie miała prędkość pojazdu, czy rolę w wypadku odegrało zwężenie drogi na moście Dębnickim, spowodowane remontem tego mostu. Jak na przebieg zdarzenia wypłynął pieszy, który – jak widać na nagraniu – próbował wejść na drogę w miejscu niedozwolonym.


Wypadek przy moście Dębnickim. Mieszkańcy Krakowa palą znicze

Na miejsce tragedii w Krakowie wciąż przychodzą mieszkańcy, aby zapalać znicze.

Według śledczych, autem prowadził Patryk P. – W szczególności wskazują na to czynności identyfikacyjne na miejscu zdarzenia, materiał fotograficzny i nagranie z monitoringu ulicznego, na którym widać jak Patryk P. chwilę przed wypadkiem wsiada za kierownicę swego samochodu – informował w sobotę rzecznik małopolskiej policji Sebastian Gleń.

Chodzić ma o syna celebrytki Sylwii Peretti. Śmierć mężczyzny potwierdził PAP menedżer bizneswoman Adam Zajkowski. Z jego pierwszych informacji wynikało, że Patryk P. był pasażerem. Menedżer podkreślał jednak, że okoliczności tragedii są cały czas ustalane.

– Jest to tragedia dla Sylwii i dla nas wszystkich – wskazał i poprosił wszystkich o uszanowanie prywatności rodziny w tych dniach.


Tragiczny wypadek w Krakowie

Do wypadku doszło w nocy z piątku na sobotę. O godz. 3.03 w sobotę strażacy otrzymali zgłoszenie o leżącym na dachu samochodzie przy moście Dębnickim na bulwarze Czerwieńskim. Po czterech minutach – jak wynika z relacji rzecznika małopolskiej PSP Huberta Ciepłego – zjawili się na miejscu. Za pomocą narzędzi hydraulicznych wyciągnęli z wraku czterech martwych mężczyzn – mieszkańców powiatu wielickiego w wieku od 20 do 24 lat. Zginęli na miejscu.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący autem renault Megane jadąc al. Krasińskiego w kierunku mostu Dębnickiego stracił panowanie nad pojazdem, przejechał przez skrzyżowanie przed mostem zjeżdżając w lewą stronę, uderzył w słup sygnalizacji świetlnej i lampę oświetlenia ulicznego, a następnie zjechał, dachując, po schodach na bulwar Czerwieński, gdzie z kolei uderzył w betonowy mur.

Remont mostu Dębnickiego, w związku z czym trasa jest zwężona, ruch odbywa się po jednym pasie w każdym kierunku.

KW

Znicze w miejscu wypadku przy moście Dębnickim w Krakowie. Fot. PAP/Łukasz Gągulski

Czytaj dalej:

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości