Ważą się losy Niedzielskiego. U Kaczyńskiego ma przechlapane

Redakcja Redakcja Rząd Obserwuj temat Obserwuj notkę 38
Minister zdrowia odpowiedział na materiał TVN z receptami, broniąc się, że lekarz - bohater materiału "Faktów" i krytyk resortu - wystawił receptę. Ujawnił przy tym, o jaką konkretnie chodziło i na kogo, co wywołało oburzenie medyków. Adam Niedzielski ma stracić "jedynkę" na liście PiS w Pile. To nie wszystko.

Skandal z wystawioną receptą

Wojna ministra Adama Niedzielskiego z lekarzem Piotrem Pisulą, domagającym się przeprosin i wpłaty 100 tys. złotych na poznańskie hospicjum, może zaszkodzić nie tylko rządowi, ale najbardziej ministrowi zdrowia. Według informacji Onetu, "klamka" zapadła i Jarosław Kaczyński zmieni kolejność na liście PiS w Pile. Pierwsze miejsce otrzyma lider z 2019 roku Krzysztof Czarnecki - podaje portal. Na Nowogrodzkiej doszli do wniosku, że reakcja ministra była przesadna, a Niedzielski nie musiał ujawniać szczegółów recepty

Na tym nie koniec. Według RMF FM, niewykluczona jest dymisja szefa resortu zdrowia. W trakcie dyskusji najważniejszych polityków PiS na Nowogrodzkiej, doszli oni do wniosku, że zachowanie Niedzielskiego jest nie do obrony, a pożegnanie się ze stanowiskiem to kwestia czasu. 


Dymisja Niedzielskiego? 

- Niedzielski nadal walczy, choć szans na utrzymanie się na powierzchni nie ma w zasadzie żadnych - cytuje RMF FM anonimowo jednego z polityków obozu rządzącego. Dymisja ministra ma zależeć od decyzji Jarosława Kaczyńskiego. Wcześniej media informowały, że Niedzielski pozostanie do wyborów na swojej funkcji, ale jeśli PiS wygra trzecią kadencję, to nie ma szans na kontynuację pracy w resorcie zdrowia.  


Jeśli miałoby dojść do dymisji, to raczej prędzej niż później. Wakacje to najlepszy czas na rozładowanie kryzysów, ponieważ wciąż daleko do wyborów. Im później, tym trudno sobie wyobrazić, by partia rządząca osłabiała się wizerunkowo tuż przed wyborami. 

Fot. Adam Niedzielski/KPRM

GW

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka