EPA/OLIVIER HOSLET / POOL Dostawca: PAP/EPA.
EPA/OLIVIER HOSLET / POOL Dostawca: PAP/EPA.

Macki Brukseli tam jeszcze nie sięgały. UE chce rządzić całym rynkiem

Redakcja Redakcja UE Obserwuj temat Obserwuj notkę 39
Bruksela chce ujednolicenia unijnego rynku broni - donosi "Rzeczpospolita". Taki ruch oznaczałby, że Komisja Europejska miałaby kontrolę nad wszystkimi dostawami i produkcją. Pomysł jest efektem pewnych zagrożeń dla państw członkowskich, które uwidoczniły się podczas dostaw uzbrojenia na Ukrainę.

UE ma plan na rynek dostaw broni. Ma być ujednolicony

"Rz" donosi, że Komisja Europejska pracuje nad Strategią Europejskiego Przemysłu Obronnego (EDIS). Pozwoli ona zarządzać KE dostawami sprzętu wojskowego na poziomie całej UE. Celem jest wyeliminowanie zagrożenia dla państw członkowskich.

Nowa strategia pozwoli identyfikować obstrukcje w łańcuchach dostaw, upraszczać transfery uzbrojenia wewnątrz samej UE, monitorować zapasy amunicji i pocisków artyleryjskich oraz innej produkcji wojskowej w skali całej wspólnoty oraz zabezpieczać dostawy finansowane z Europejskiego Funduszu Obronnego (EFR).

„Bardziej zintegrowany i konkurencyjny europejski rynek obronny umożliwi europejskiej zbrojeniówce wykorzystanie efektu skali, poprawiając efektywność zakładów zbrojeniowych” - cytuje fragment jednego z dokumentów Komisji Europejskiej portal Euractiv.


Dostawy broni dla Ukrainy uwidoczniły problem

Gazeta informuje, że za podjęciem takich kroków przez urzędników stoją problemy, które pojawiły się po wybuchu wojny na Ukrainie. Szybko okazało się, że zapasy broni w poszczególnych państwach członkowskich są bardzo niewielkie. Procedury demokratyczne uniemożliwiły też wysłanie pomocy w możliwie szybkim czasie.

"Rz" przypomina, że sytuacje z marca tego roku. Wtedy to Bruksela obiecała Ukrainie dostarczenie w ciągu 12 miesięcy 1 miliona pocisków o wartości 1 miliarda euro. Jesienią stało się jasne, że taki plan jest nierealny. Pod koniec października UE wysłała Ukrainie jedynie 30 proc. obiecanych zapasów.

O fatalnej kondycji unijnej zbrojeniówki oraz zapasów amunicji mówili nawet najważniejsi politycy UE. - Konflikt na Ukrainie był „pobudką” dla sojuszu w zakresie „zdolności wojskowych” - przyznał rok temu szef dyplomacji europejskiej Josep Borrell.

Na współpracę z Unią Europejską narzekali też sami Ukraińcy. Wyraźnie poirytowany minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmitrij Kuleba stwierdził, że spowolnienia w dostawach wynikają z opłakanego stanu zbrojeniówki, zapasów uzbrojenia oraz biurokracji wewnątrz państw Wspólnoty.

Plany UE ws. Uzbrojenia. Szybko i bezpiecznie

Na co liczą autorzy nowej strategii? Plan ma spowodować, że dostawy broni wewnątrz UE mają być szybsze i pozbawione zbędnych procedur biurokratycznych.

Ponadto nadzór KE nad zamówieniami zbrojeniowymi ma zahamować wpływ partykularnych interesów poszczególnych państw członkowskich w handlu bronią. Istotne jest też uniemożliwienie lobbystom rosyjskim hamowanie pomocy dla walczącej Ukrainy.

MB

na zdjęciu: przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. fot. EPA/OLIVIER HOSLET / POOL Dostawca: PAP/EPA.


Czytaj dalej:


Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka