- W przypadku Pana Samuela Pereiry, zwolnienie podpisane kwalifikowanym podpisem elektronicznym zostało wysłane na jego adres e-mailowy, z którego kontaktował się w bieżącym miesiącu z Działem Zasobów Kadrowych Spółki, a w pozostałych dwóch przypadkach złożenie oświadczeń nastąpiło osobiście - ujawnia w portalu wirtualnemedia.pl centrum informacyjne TVP.
Zwolnienia w trybie dyscyplinarnym
- Spółka nie zamierza podawać do wiadomości publicznej szczegółowych powodów zwolnień, ale w szerszym ujęciu dotyczą one szeregu nieprawidłowości i działań na szkodę spółki, których dopuścili się oni po 20 grudnia 2023 r. - dodano. Michał Adamczyk, Marcin Tulicki i Samuel Pereira protestowali ze wsparciem polityków PiS, a nawet wyborców gromadzących się pod siedzibą TAI, od kiedy minister Bartłomiej Sienkiewicz przejął wpływy w TVP. Strajk dziennikarzy zakończył się dopiero 6 dni temu, gdy Adamczyk i Pereira opuścili siedzibę TAI. Ten ostatni został wypchnięty z budynku.
W międzyczasie mianowany przez ministra kultury likwidator TVP Daniel Gorgosz w odpowiedzi na kontrolę poselską Dariusza Jońskiego przekazał informację o zarobkach gwiazd TVP. Z zestawienia wychodzi, że szefostwo TAI zarabiało ogromne kwoty - Adamczyk w 2023 roku ponad milion złotych z tytułu prowadzonej działalności gospodarczej, a ponad 400 tys. złotych otrzymali za ponad pół roku pracy Pereira i Tulicki.
Wciąż nie ma nowych władz TVP w KRS
Nowe władze TVP, jak i Polskiego Radia i PAP wciąż nie są wpisane do Krajowego Rejestru Sądowego, a sąd odrzucał wnioski szefa resortu kultury w pierwotnym kroku - po wejściu służb, zarządu i nowych dziennikarzy do TVP. Minister Sienkiewicz kilka tygodni temu wdrożył stan likwidacji spółek.
Fot. Samuel Pereira wypchnięty z siedziby TAI/screen X
GW





Komentarze
Pokaż komentarze (62)