A mówili, że to relikt przeszłości. Wciąż wysyłamy listy

Redakcja Redakcja Obyczaje Obserwuj temat Obserwuj notkę 7
Pomimo coraz mniejszej liczby tradycyjnych listów nadal w naszym kraju klasyczną pocztą wysyła się prawie miliard przesyłek. Zaskoczeniem są branże, które bez papierowej korespondencji po prostu nie potrafią się obejść.

Z danych niezależnego operatora pocztowego Speedmail wynika, że w ubiegłym roku prym wśród nadawców tradycyjnej korespondencji wiodły: branża bankowa, telekomunikacyjna i windykacyjna. W tych segmentach papierowa forma korespondencji często jest koniecznością, wynikającą z regulacji prawnych. Listy, które trafiają do tradycyjnych skrzynek pocztowych, powszechnie stosowane są jednak również do celów marketingowych. 


Miliony listów rocznie 

Według ostatniego „Raportu o stanie rynku pocztowego” opracowanego przez Urząd Komunikacji Elektronicznej, wolumen przesyłek listowych kolejny rok zanotował spadek – o ponad 8 proc. w ciągu roku. Nie zmienia to jednak faktu, że listów wciąż wysyła się bardzo dużo. W roku 2022 było to niemal 896 mln sztuk, co stanowiło blisko połowę wszystkich usług pocztowych zrealizowanych w naszym kraju. Co więcej, wartość rynku listów zwiększyła się o 3,6 proc. Do statystyk tych należy dodać także przesyłki reklamowe, których w roku 2022 zrealizowano ponad 103 mln sztuk. Za wyniki w segmencie przesyłek listowych odpowiada przede wszystkim kilka grup nadawców.

Choć liczne raporty i prognozy wieszczą odchodzenie od tradycyjnej komunikacji listowej, to wciąż są branże, które od lat korzystają z tradycyjnej poczty. Czołową pozycję wśród odbiorców usług niezmiennie zajmuje sektor bankowo-finansowy. W roku 2023 odpowiadał on za 27,2 proc. wszystkich przesyłek zrealizowanych przez firmę, co jest wynikiem o niemal 1 proc. wyższym, niż rok wcześniej. Największy wzrost udziału rok do roku (o 4 punkty procentowe) odnotowano w sektorze telekomunikacyjnym, który stanowi 21,7 proc. sprzedaży, w branży windykacyjnej (z 10,6 proc. w 2022 roku do 12,3 proc. w 2023 roku) oraz administracji publicznej (z 7,6 proc do 8,4 proc.).

- Sektor bankowy i telekomunikacyjny stanowił istotną część naszej działalności w 2023 roku ponieważ wciąż istnieje potrzeba przesyłania tradycyjnej korespondencji, takiej jak dokumenty transakcyjne, wyciągi czy faktury, w formie drukowanej. To właśnie dlatego wolumen przesyłek listowych w tych branżach pozostaje nadal wysoki. W ubiegłym roku wzrósł także udział nadań w obszarze windykacji i administracji – informuje Janusz Konopka, prezes Speedmail. 


Te branże prawie nie wysyłają listów 

Najmniej listów wysyła branża medyczna (0,7 proc.) oraz wydawnicza (2,6 proc.). Największy spadek jeśli chodzi liczbę wysłanych listów zanotowano u dostawców mediów, gdzie udział przesyłek listowych zmniejszył się z 12 proc. w 2022 roku do 5,2 proc. w 2023 roku. - Spadek udziału przesyłek listowych w tej branży wynika z przechodzenia na cyfrowe formy komunikacji, zmian regulacyjnych oraz preferencji odbiorców, którzy coraz częściej korzystają z komunikacji elektronicznej. Jeśli chodzi o proces cyfryzacji to jest on coraz bardziej powszechny i naturalny. Liczymy się z tym, że będzie on sukcesywnie postępował.

Wśród przesyłek w 2023 roku dominowały listy zwykłe, których udział kształtuje się na poziomie 69,4 proc., przesyłki polecone z kolei stanowią 3 proc. wolumenu. Bardzo istotny udział, bo na poziomie 27,6 proc. wszystkich zrealizowanych doręczeń w minionym roku stanowi kategoria przesyłek marketingowych.

- W minionym roku portfolio klientów poszerzyło się o fundacje, urzędy pracy, zakłady wodociągowe, banki spółdzielcze, firmy ubezpieczeniowe oraz przedsiębiorstwa z branży farmaceutycznej. To uświadamia, że potrzeby rynku w zakresie tradycyjnych przesyłek listowych wciąż są wysokie - podsumowuje prezes Janusz Konopka. 


Fot. list w butelce/Pixabay @Atlantios 

Tomasz Wypych

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości