"Poprzednicy nie doszacowali kosztów mrożenia cen"
– Koszt jest na okres obowiązywania ustawy, czyli na okres do końca roku, to ok. 4 mld zł – powiedział Miłosz Motyka dziennikarzom w kuluarach konferencji Europower.
Z kolei taryfy przewidziane w ustawie mają obowiązywać do grudnia 2025. Pytany, jak będą się kształtowały koszty w przyszłym roku, powiedział, że resort będzie to analizował. – Nasi poprzednicy, którzy szacowali w poprzedniej ustawie koszty mrożenia cen, ich nie doszacowali, więc tutaj na temat ostatecznych kosztów będziemy jeszcze musieli poczekać – zaznaczył.
Jak będą pokrywane koszty 4,2 mld zł, skoro przedsiębiorcy mają otrzymywać rekompensaty? - To będzie precyzyjnie określała ustawa, oczywiście budżet państwa - wspomniał Motyka.
Rachunki wzrosną o "kilka, kilkanaście złotych"
Rząd zamierza pójść w kierunku odpisów spółek, uzasadnionych w ustawie. – Dyskusje w zakresie ostatecznego kształtu staną na rządzie w ciągu najbliższych dni, plan jest by Sejm zajął się tą ustawą w ciągu najbliższych dwóch tygodni – zaznaczył wiceminister.
Motyka dodał, że toczą się jeszcze rozmowy między resortami ws. ostatecznego kształtu rozwiązań zaproponowanych przez resort klimatu w projekcie ustawy.
– My cały czas mówimy o miliardach złotych, które są wydawane na mrożenie cen, co niestety jest efektem braku inwestycji. Dzisiaj na szczęście te ceny są znacznie niższe niż rok temu, dwa lata temu, też nie ma potrzeby mrożenia cen na takim poziomie jak dotychczas, też nie będzie takich radykalnych podwyżek cen energii. Szacujemy w zakresie tej ustawy, że te rachunki nie wzrosną więcej niż kilka, kilkanaście złotych. Widzimy, że jest duże pole do tego, żeby systematycznie w przyszłości odchodzić od mrożenia cen – podsumował Motyka.
Nowe przepisy ws. cen prądu
Minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska poinformowała w środę, że ceny zamrożone będą na poziomie 500 zł za MWh i obejmą wszystkie gospodarstwa domowe. Nie będą z kolei stosowane limity zużycia energii elektrycznej, jak to jest obecnie.
Hennig-Kloska oceniła, że nowe przepisy miałyby wejść w życie 1 lipca 2024 r. skutki regulacji skalkulowane są na ok. 4,2 mld zł, jeśli chodzi o bon energetyczny i rekompensatę. We wtorek, w wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów na stronach kancelarii premiera opublikowana została informacja na temat projektowanej ustawy o bonie energetycznym oraz o zmianie niektórych innych ustaw.
MP
fot. Salon24.pl ©
Czytaj dalej:
- Duże ryzyko dla posiadaczy obligacji. Oprocentowanie może spaść nawet kilkukrotnie
- Tarcza antyrakietowa. Generał tłumaczy nam znaczenie nowego systemu dla Polski
- Kryzys fotowoltaiki i pomp ciepła. Polacy stawiają na inne rozwiązanie



Komentarze
Pokaż komentarze (58)