fot. PAP/EPA/Ida Marie Odgaard
fot. PAP/EPA/Ida Marie Odgaard

Eurowizja 2024. Holender ukarany za incydent z Izraelką. Wszystko przez pytanie Polaka

Redakcja Redakcja Muzyka Obserwuj temat Obserwuj notkę 53
Holenderski uczestnik Eurowizji Joost Klein nie wystąpi w piątkowej próbie strojów przed finałem słynnego konkursu piosenki. Został zawieszony za zachowanie podczas konferencji, kiedy padło pytanie do reprezentantki Izraela Eden Golan, a Holender ośmielił się wtrącić. Organizatorzy konkursu badają ten incydent.

Holender zawieszony na Eurowizji. EBU bada incydent

Holenderski artysta został objęty dochodzeniem przez Europejską Unię Nadawców (EBU) z powodu niewyjaśnionego „incydentu” i nie może występować na próbach.

„Obecnie badamy zgłoszony nam incydent z udziałem holenderskiego artysty. Nie będzie on uczestniczył w próbach do odwołania” - napisano w oświadczeniu EBU.

O co poszło? Joost Klein był rzekomo zaangażowany w kłótnię, według szwedzkiego nadawcy SVT, który organizuje konkurs. Wszystko zaczęło się od pytania polskiego dziennikarz Szymona Stellmaszyka, który podczas konferencji z udziałem finalistów zapytał izraelską piosenkarkę Eden Golan: - Czy zastanawiałaś się nad tym, że twoja obecność tutaj stanowi ryzyko dla innych uczestników i publiki?

Na widowni rozległy się szmery, a prowadzący interweniował, mówiąc Izraelce, że nie musi odpowiadać na pytanie, jeśli nie chce. „Dlaczego nie?” - wtrącił Klein, który siedział obok niej z holenderską flagą na głowie.


Z kolei grecka performerka Marina Satti również udawała zasypianie, gdy Golan otrzymała pytanie od izraelskiej prasy.

Dowiedział się na pół godziny przed próbą, że nie wystąpi

Klein oraz kilku innych wykonawców w czwartek  zasygnalizowało swoją frustrację, że debata wokół tego, czy Izrael powinien być czy nie być w tym konkursie prawdopodobnie przyćmi największe na świecie wydarzenie muzyczne na żywo.

Jego zachowanie zostało zgłoszone do EBU, która zdecydowała, że Joost Klein nie wystąpi podczas próby strojów konkursu. Oświadczenie zostało wydane zaledwie na pół godziny przed rozpoczęciem próby jury. Rekwizyty Kleina były ustawiane na scenie wewnątrz Malmoe Arena, gdy kierownik produkcji zasygnalizował, że należy je usunąć - informuje BBC. "Śledztwo w sprawie incydentu z holenderskim artystą w tegorocznym Konkursie Piosenki Eurowizji jest nadal w toku" - napisano. Klein ma zostać pokazany jurorom na teledysku z poprzedniego tygodnia.

Dyskusje odbywają się również między EBU a AVROTROS, holenderskim nadawcą uczestniczącym w projekcie. Piosenka Kleina "Europapa" jest uważana za jedną z faworytek tegorocznego konkursu. Jest dedykowana rodzicom, którzy zmarli, gdy był dzieckiem. Wykonawca obiecał im, że pewnego dnia będzie rywalizował na Eurowizji.

Kontrowersyjny udział Izraela w konkursie Eurowizji

W marcu stowarzyszenie nadawców orzekło, że Izrael może wziąć udział w konkursie, pod warunkiem, że zmieni tekst piosenki, zatytułowanej wówczas "October Rain", o traumie związanej z masakrą dokonaną przez Hamas 7 października. Piosenka nosi teraz tytuł "Hurricane". EBU broniła swojej decyzji, mówiąc, że Eurowizja jest „niepolitycznym wydarzeniem muzycznym” i „nie jest konkursem między rządami”.

20-letnia Eden Golan otrzymała polecenie od izraelskiej agencji bezpieczeństwa narodowego, by pozostać w swoim pokoju hotelowym między występami, a na próby do występów była dowożona konwojem samochodów. Podczas występu półfinalistów, Golan stała opuszczona w pobliżu wyjścia na scenę, między innymi dlatego, że inni uczestnicy nie wydawali się chętni solidaryzować się z nią. Jej występ został wybuczany przez publiczność, co szwedzka telewizja starała się ukryć.

ja

Na zdjęciu Joost Klein podczas eurowizyjnych półfinałów, fot. PAP/EPA/Ida Marie Odgaard

Czytaj także:

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura