fot. Pixabay
fot. Pixabay

Euro w Polsce? Rodzimy biznes podzielił się na dwa obozy

Redakcja Redakcja Pieniądze Obserwuj temat Obserwuj notkę 53
Ostatnie dziesięć lat przyniosło duże zmiany w podejściu zarządów polskich firm do kwestii wchodzenia Polski do strefy euro. Okazało się, że sprawa ewentualnego przyjęcia przez Polskę unijnej waluty w najbliższych latach mocno dzieli polskich przedsiębiorców.

Czy Polska powinna przyjąć euro? Biznes jest podzielony

Jak wynika z najnowszej edycji badania Grant Thornton, obecnie 48 proc. szefów średnich i dużych firm prywatnych w Polsce chciałoby, aby Polska przyjęła euro. To nieco mniej niż przed rokiem, kiedy za unijną walutą opowiadało się 54 proc. ankietowanych, ale więcej niż w poprzednich trzech latach, kiedy odsetek ten oscylował blisko 40 proc.

Warto jednak przypomnieć, że na początku minionej dekady, czyli u progu kryzysu gospodarczego w strefie euro, po kryzysie zadłużeniowym w Grecji, oraz w 2019 roku kiedy unijna waluta wyszła z kryzysu, skłonność polskich przedsiębiorców do wchodzenia do Eurolandu przez nasz kraj była bardzo wysoka. Za unijną walutą opowiadało się nawet ponad 85 proc. ankietowanych szefów średnich i dużych firm.

Na tym tle obecne poziomy, a więc odczyty zbliżone do 40-50 proc. wydają się dość niskie, ale też wyjątkowo stabilne. Wszystko wskazuje na to, że po latach wahań nastrojów polski biznes podzielił się na dwa obozy – zwolenników i przeciwników euro. Są to obozy podobnej wielkości i przepływy między nimi są stosunkowo niewielkie. Skłonność do przyjmowania unijnej waluty jest najsilniejsza wśród szefów przedsiębiorstw średnich, zatrudniających 250-499 pracowników. Zmianę na euro popiera 51 proc. z nich. Wśród dużych firm skłonność do zmiany waluty mocno w ostatnim roku spadła.


Kiedy Polska przyjmie euro? Odpowiedzi biznesmenów

Na pytanie kiedy Polska przyjmie euro, największa grupa przedsiębiorców uważa, że nastąpi to przed 2030 rokiem. Niemała twierdzi jednak, że nie nastąpi to nigdy. Ankietowani przedsiębiorcy uważają, że Polska jeszcze w bieżącej dekadzie przyjmie unijną walutę –  w badaniu odpowiada tak aż 54 proc. badanych średnich i dużych firm. Na okres 2031-2035 wskazuje 15 proc., a na czas po 2035 – jedynie 6 proc. Spora grupa ankietowanych przedsiębiorców (11 proc.) nie wierzy, że Polska kiedykolwiek przyjmie euro. Jest to co prawda mniejsza grupa niż przed rokiem, kiedy odpowiadało tak 18 proc. badanych, ale nadal większa niż np. w 2018 roku, kiedy nie wierzyło w przyjęcie przez Polskę euro nigdy w przyszłości jedynie 6 proc..Warto w tym miejscu przypomnieć, że decyzja o przyjęciu euro – choćby ze względów proceduralnych – nie może nastąpić z roku na rok. Kraj przed wejściem do strefy euro musi wypełnić kilka warunków ekonomicznych i prawnych, co zwykle zajmuje kilka lat.

Przychylność firm wobec euro spada prawdopodobnie dlatego, że w ostatnim roku kurs złotego ustabilizował się. Główny argument za euro, czyli zmienność kursu, stracił więc na sile. Posiadanie przez kraj własnej waluty ma wiele zalet ekonomicznych, np. może on prowadzić własną politykę pieniężnej albo może korzystać na naturalnym mechanizmie amortyzacji szoków gospodarczych, w razie wstrząsu kurs waluty lokalnej słabnie, co podnosi konkurencyjność eksporterów.


Być czy nie być w strefie euro - wady i zalety

Przebywanie poza strefą euro ma jednak też swoje wady. Jedną z największych jest ryzyko kursowe. Zmienność złotego do unijnej waluty oznacza bowiem, że firmy eksportujące lub importujące, a więc większość średnich i dużych firm, albo akceptuje nieprzewidywalność swoich dochodów, albo musi ponieść koszt zabezpieczenia swoich kontraktów przed ryzykiem kursowym, poprzez skorzystanie z instrumentów finansowych, które to ryzyko zdejmują. Nie dziwi więc, że sentyment polskiego średniego i dużego biznesu wobec euro jest silnie powiązany ze zmiennością kursu EUR/PLN.

Badanie Grant Thornton ponownie to potwierdza. Kiedy złoty się stabilizuje, skłonność firm do przyjmowania unijnej waluty spada, a kiedy zmienność złotego rośnie – przedsiębiorcy coraz chętniej myślą o przejściu na euro. W 2023 roku średnia miesięczna zmienność kursu EUR/PLN spadła z 8,97 proc. do 6,54 proc., więc nie jest zaskakujące, że skłonność przedsiębiorców do przyjmowania przez Polskę euro w tym czasie również się lekko zmniejszyła.

- Rok 2023 potwierdził regułę, którą obserwowaliśmy też w poprzednich latach – stabilizacja EUR/PLN zniechęca do przyjęcia euro, a większa zmienność zachęca. Tym razem mieliśmy do czynienia z tym pierwszym przypadkiem, czyli z niewielkim spadkiem zmienności i niewielkim wzrostem przeciwników przyjęcia euro – podsumowuje Grzegorz Taraszkiewicz-Sirocki, partner i ekspert Zarządzania Ryzykiem Finansowym.

TW

Czytaj także:

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka