Szpital, w którym przebywa Robert Fico. Fot. EPA/MARTIN DIVISEK
Szpital, w którym przebywa Robert Fico. Fot. EPA/MARTIN DIVISEK

Wiadomo, co z premierem Fico. Na Słowacji panuje chaos informacyjny

Redakcja Redakcja Świat Obserwuj temat Obserwuj notkę 7
Wicepremier Słowacji Robert Kaliniak poinformował podczas konferencji prasowej, że Robert Fico przeszedł dziś dwugodzinną operację. Minister dodał jednak, że stan premiera "wciąż jest bardzo poważny". W słowackich mediach panuje chaos informacyjny, a rząd stara się uspokoić wielkie emocje społeczne.

Kolejna operacja Ficy

Kaliniak wyjaśnił, że operacja umożliwiła kontrolę lekarską i poprawię stanu poszczególnych zranień. – Sądzę, że jeszcze kilka dni potrwa zanim odpowiemy na pytanie, w którym kierunku będzie rozwijać się sytuacja – dodał.

Minister ocenił także, że jest postęp jeśli chodzi o stan zdrowia Roberta Ficy. Dyrektor szpitala, w którym od środy przebywa szef rządu przekazała, że Fico przebywa na oddziale intensywnej terapii i jest przytomny, jednak jego stan nadal określany jest jako poważny. 

– To, co dzieje się w tej chwili jest normalne dla tak ciężkiego stanu, w którym znajduje się obecnie pan premier – dodała. 


Media spekulują, a rząd uspokaja 

W słowackich mediach co chwilę pojawiają się różne informacje o stanie zdrowia premiera. Stąd też, jeszcze przed konferencją rząd wydał komunikat. Zapowiedziano w nim, że dalsze informacje dotyczące stanu Ficy zostaną przekazane, gdy tylko pozwoli na to sytuacja. Apel o korzystanie jedynie z oficjalnych doniesień oraz o weryfikowanie faktów uzasadniono tym, że po czwartkowej konferencji prasowej członków rządu "w mediach pojawiły się nieprawdziwe i wprowadzające w błąd informacje”.

"Takie informacje, oświadczenia i spekulacje, zwłaszcza ze strony niektórych mediów, nie pomagają uspokoić sytuacji na Słowacji. Niepotrzebnie przyczyniają się natomiast do napięć i dalszych podziałów w społeczeństwie" - napisano w komunikacie biura prasowego słowackiego rządu.

Zaapelowano do mediów o ograniczenie dyskusji na stronach internetowych i portalach społecznościowych oraz o powstrzymanie się od materiałów zawierających konfrontacyjne lub sprzeczne treści dotyczące zamachu na premiera.

Ataka na premiera Fico 

Robert Fico został postrzelony w środę w mieście Handlova, gdzie na wyjazdowym posiedzeniu zebrał się rząd Słowacji. Do premiera kilka strzałów oddał 71-letni Juraj C. Jego czyn został oceniony jako motywowany politycznie. Mężczyzna został zatrzymany przez policję.

Sprawca zamachu na premiera Roberta Fico, 71-letni Juraj C., pochodzi z miejscowości Levice. Leży ona około 80 km od Handlovej, gdzie doszło do zamachu. W ostatnich latach zamachowiec zajmował się pisaniem i publikowaniem poezji oraz prozy. Media dotarły do informacji, że w 2016 roku Juraj C. miał kontakty z organizacją „Słowaccy poborowi”, która publikowała jego teksty, gdzie krytykował on migrantów oraz państwo słowackie i wyrażał poparcie dla organizacji. Ostatnio Juraj C. brał udział w protestach antyrządowych, m.in. przeciw wstrzymaniu pomocy dla Ukrainy.

W czwartek szef MSW Matusz Szutaj Esztok poinformował, że policjanci, którzy postawili zamachowcowi zarzuty usiłowania morderstwa z premedytacją, pracują tylko z jedną wersją śledztwa po zamachu na premiera Roberta Fico. Uznali, że było to działanie polityczne. Szutaj Esztok dodał, że prokuratura nadzorująca śledztwo nałożyła ścisłe embargo na informacje dotyczące postępowania.

Broń, z której strzelano do Roberta Fico, Juraj C. posiadał legalnie. Zamach na premiera Fico będzie rozpatrywany jako usiłowanie zabójstwa z premedytacją drugiego stopnia. Sprawcy grozi od 25 lat więzienia do dożywocia.

MP

Szpital, w którym przebywa Robert Fico. Fot. EPA/MARTIN DIVISEK

Czytaj dalej:

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka