fot. PAP/EPA/FILIP SINGER
fot. PAP/EPA/FILIP SINGER

Trzeci mecz ćwierćfinałowy i trzecia dogrywka. Mało brakowało, a doszłoby do czwartej

Redakcja Redakcja Euro 2024 Obserwuj temat Obserwuj notkę 7
Hiszpania z Francją oraz Anglia z Holandią - to pary półfinałowe piłkarskich mistrzostw Europy w Niemczech. W sobotę awans wywalczyli Anglicy, pokonując w rzutach karnych Szwajcarów, oraz Holendrzy, którzy wygrali z Turkami 2:1.

Mecz Anglia - Szwajcaria

Dzień wcześniej Hiszpanie pokonali po dogrywce reprezentację gospodarzy 2:1, a Francuzi wyeliminowali Portugalczyków w karnych 5-3 po 120 minutach gry bez goli.

Trzeci mecz ćwierćfinałowy i trzecia dogrywka - takiej sytuacji jeszcze nie było, od kiedy w 1996 roku wprowadzono w ME ćwierćfinały. Spotkanie Anglików ze Szwajcarami w Duesseldorfie toczyło się w wolnym tempie, a ciekawiej zrobiło się dopiero w 75. minucie, kiedy Breel Embolo dał prowadzenie Helwetom. Pięć minut później wyrównał Bukayo Saka po pierwszym celnym strzale reprezentacji Anglii na bramkę rywali.

Trochę emocji przyniosła druga część dogrywki, kiedy przycisnęli Szwajcarzy, ale wynik się już nie zmienił. W rzutach karnych Anglicy byli bezbłędni, natomiast po stronie szwajcarskiej pomylił się Manuel Akanji.

Po wyłącznie remisach lub skromnych, wymęczonych zwycięstwach w meczach z co najwyżej przeciętnymi rywalami Anglia cały czas czeka na zaprezentowanie w pełni swojego potencjału w ataku. W pięciu spotkaniach zdobyła pięć goli - po dwa zdobyli kapitan Harry Kane oraz młoda gwiazda światowej piłki Jude Bellingham.

Ale selekcjoner Gareth Southgate, który w sobotę po raz setny prowadził drużynę narodową Anglii, był zadowolony z postawy swoich podopiecznych. "Moim zdaniem piłkarze byli wspaniali. Graliśmy najlepiej jak do tej pory" - ocenił na konferencji prasowej.

Mecz Turcja - Holandia

Znacznie lepsze widowisko stworzyli w Berlinie Turcy i Holendrzy. W 35. minucie Samet Akaydin zdobył głową bramkę po precyzyjnym dośrodkowaniu 19-letniego Ardy Gulera, którego za to zagranie wycałował trener Vincenzo Montella. W drugiej połowie młody piłkarz Realu Madryt był bliski podwyższenia wyniku, ale jego strzał z rzutu wolnego trafił w słupek.

Holendrzy między 70. a 76. minutą zdobyli dwie bramki. Najpierw trafił głową Stefan de Vrij, a następnie turecki obrońca Mert Muldur, naciskany przez Cody'ego Gakpo, posłał piłkę do własnej siatki.

Turcy rzucili się do ataku, mieli kilka znakomitych okazji, żeby doprowadzić do czwartej dogrywki, lecz zabrakło im skuteczności.

W półfinale zagrają więc dwie drużyny, z którymi w fazie grupowej zmierzyli się biało-czerwoni - Francja i Holandia. W gronie półfinalistów wszystkie mają już na koncie mistrzostwo Europy, z wyjątkiem Anglików, aktualnych wicemistrzów.

Półfinał Hiszpania - Francja zostanie rozegrany we wtorek w Monachium, natomiast dzień później Holendrzy i Anglicy spotkają się w Dortmundzie.

ja

Na zdjęciu turecki bramkarz Mert Gunok i zawodnik Holandii Memphis Depay, fot. PAP/EPA/FILIP SINGER

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj7 Obserwuj notkę

Komentarze

Inne tematy w dziale Sport