To był dramatyczny czas. Woda zalała miasto bardzo szybko, ludzie drżeli o swoje życie i zdrowie. Na powódź, która dotknęła Jelenią Górę złożyły się również bardzo intensywne opady deszczu. Jak słyszymy – takich dawno tu nie było. To wszystko sprawiło, że część miejscowości znalazła się pod wodą. Ucierpiały kamienice, budynki użyteczności publicznej, ale też te należące do sektora prywatnego. A tych jest bardzo dużo.
Piotr Śledź pod lupą internautów
Jelenia Góra to stolica Karkonoszy i popularna miejscowość turystyczna. Na wypoczynek przyjeżdżają tu ludzie o każdej porze roku. W samym mieście i okolicy działa więc mnóstwo hoteli, pensjonatów i innych tego typu ośrodków. Niedawno powstał nowy kompleks – Holiday Park & Resort. Ośrodek składa się z szeregu domków, a właścicielem ośrodka jest Piotr Śledź – tajemniczy milioner, który działa w branży nieruchomości, ale też w sektorze finansowym. To on jest szefem firmy Bocian, która udziela pożyczek. Media określają go mianem „milionera z Instagrama”, bo mężczyzna aktywnie działa na tym portalu pokazując swoje życie.
Ale to nie przez działalność w internecie jest teraz na ustach całej Polski. Część komentujących tragiczne wydarzenia z Jeleniej Góry oskarża w sieci mężczyznę, że to przez niego Jelenia Góra (a konkretnie jej dzielnica Cieplice) znalazła się pod wodą. W internecie można znaleźć film, na którym widać pracująca, w strugach deszczu, koparkę, która coś rozkopuje na terenie ośrodka. „To wały przeciwpowodziowe” – zawyrokowali internauci, a informacja ta obiegła cały kraj z prędkością błyskawicy. „Milioner ratował swoje i przez to zalał zwykłych ludzi” – podobnych komentarzy jest sporo.
Prezydent Jeleniej Góry dementuje
Rzecz w tym, że nie polegają na… prawdzie. Wyjaśniliśmy sprawę bardzo szybko, bo wystarczyło porozmawiać z Jerzym Łużniakiem, prezydentem Jeleniej Góry. - To co widzimy na filmach nie należy do systemu wałów przeciwpowodziowych – zaznacza prezydent Łużniak. - To co było celem pracy koparki to ziemia po stawach, które tam się znajdowały. Nie ma nic wspólnego z wałami przeciwpowodziowymi – zastrzega Jerzy Łużniak.
Prezydent dodaje, że głównym powodem zalania miasta były gigantyczne opady deszczu. Na szczęście sytuacja teraz jest ustabilizowana i miastu obecnie nie zagraża niebezpieczeństwo.
Fot. Zalana Jelenia Góra/PAP/koparki przy inwestycji Piotra Śledzia w mieście
Marcin Torz





Komentarze
Pokaż komentarze (32)