Zakazy wstępu na rozprawy. Sądy odgradzają się od obywateli
Od kilku lat do Rzecznika wpływają skargi obywateli na zakazy wstępu publiczności na posiedzenia i rozprawy sądowe, ustanawiane przez niektórych prezesów sądów. W latach 2020-2022 zakazy te uzasadniano głównie przeciwdziałaniem epidemii. Od 2023 r. podstawową przyczyną jest obawa o bezpieczeństwo sędziów, a także obecnych na sali stron, pełnomocników, biegłych czy świadków. Takie przypadki zdarzały się m.in. w Sądzie Rejonowym dla Poznania-Stare Miasto, Sądzie Rejonowym Poznań-Nowe Miasto czy Sądzie Okręgowym w Poznaniu.
Rzecznik opisuje sprawę z Poznania. Podaje, że Prezes Sądu Rejonowego (SR) dla Poznania Stare Miasto wydała zarządzenie zakazujące na jeden dzień wstępu publiczności z wyjątkiem osób wezwanych lub zawiadomionych - „w celu zapewnienia bezpieczeństwa i porządku publicznego oraz uniemożliwienia zapowiedzianej manifestacji". RPO wskazał na niezgodność zarządzenia z konstytucyjnym prawem do udziału publiczności w rozprawach i posiedzeniach, które może być ograniczane tylko w drodze ustawy. Prezes SR wyjaśniła, że jej decyzja była motywowana „wnioskami sędziów i przedstawicieli policji sądowej, które wynikały z doświadczenia osób wnioskujących i realnego braku możliwości zapewnienia pełnego bezpieczeństwa sędziom i pozostałym osobom znajdującym się w głównej siedzibie Sądu Rejonowego Poznań - Stare Miasto".
W sądach nie ma kto pilnować
Rzecznik zapytał, dlaczego bezpieczeństwa nie zapewniono przez wykorzystanie innych legalnych instrumentów, jak kompetencja przewodniczącego do wydalenia z rozprawy osoby naruszającej powagę, spokój i porządek czynności sądowych, czy ukarania jej karą porządkową. Prezes SR zwróciła uwagę, że sędziowie „mogą liczyć na asystę policji w celu wyegzekwowania decyzji o wydaleniu konkretnej osoby z sali sądowej, jednak w przypadku konieczności wydalenia wielu osób zakłócających porządek jest to niemożliwe, z uwagi na ograniczoną liczbę funkcjonariuszy".
W budynku SR stacjonuje Wydział Konwojowy Sekcja Policji Sądowej Komendy Wojewódzkiej w Poznaniu, w której skład wchodzi zaledwie 10 funkcjonariuszy, przy czym każdego dnia na służbie jest ich ok. 3. W konsekwencji, w przypadku obecności kilkunastu czy kilkudziesięciu osób zakłócających porządek, policja sądowa nie jest w stanie wyegzekwować decyzji o wydaleniu ich z sali.
Zakazy wstępu dla publiczności niezgodne z prawem
W ocenie RPO prezes sądu nie powinien być zmuszany do wyboru między bezpieczeństwem sędziów a jawnością postępowania. Ponadto ustanawianie zakazów wstępu publiczności w drodze zarządzeń, będących aktami prawa wewnętrznego, jest niedopuszczalne w świetle konstytucyjnych reguł rządzących systemem źródeł prawa. Jednocześnie Rzecznik przyznaje, że w niektórych sądach brakuje dostatecznej liczby funkcjonariuszy policji sądowej będących w stanie w razie potrzeby wyegzekwować decyzję sądu o wydaleniu osób zakłócających spokój i porządek z sali.
Dlatego RPO Marcin Wiącek zwraca się do ministra Adama Bodnara o rozważenie - we współpracy z MSWiA - wprowadzenia mechanizmu szybkiego reagowania komendantów wojewódzkich na szczególne zagrożenia dla spokoju i porządku w sądach objętych ich właściwością, w ramach których na zawiadomienie prezesa sądu możliwe byłoby skierowanie dodatkowej liczby funkcjonariuszy do ochrony przebiegu rozprawy lub posiedzenia. Wtedy prezesi nie musieliby sięgać po blankietowe zakazy wstępu publiczności, ustanawiane w drodze aktów prawa wewnętrznego niemajacych podstawy ustawowej.
Do MSWiA rzecznik zwraca się o rozważenie tego samego - we współpracy z Ministrem Sprawiedliwości. Ponadto pyta ministra Tomasza Siemoniaka, czy w latach 2023-2024 do komendantów wojewódzkich wpływały prośby prezesów sądów o dodatkowe wsparcie policji sądowej w związku z obawą zakłócania spokoju i porządku posiedzeń i rozpraw przez publiczność.
na zdjęciu: Poznan, Sąd Rejonowy dla Starego Miasta, ul. Młyńska 1 fot. Tomasta1 - praca własna, CC BY-SA 3.0 pl
TW





Komentarze
Pokaż komentarze (29)