Oświadczenie Rymanowskiego
- Kończy się moja 5-letnia przygoda z GOŚCIEM WYDARZEŃ na antenie Polsatu, Polsat News i Wydarzeń 24. Przez te lata ( 2020-25) byliśmy programem publicystycznym nr 1 w polskich telewizjach. Z największą widownią (przekraczającą 1 mln widzów) i z najlepszymi udziałami. W GOŚCIU WYDARZEŃ pojawiali się wszyscy: lewica, prawica i centrum. Prezydenci, premierzy, ministrowie wszystkich opcji politycznych. Staraliśmy się traktować wszystkich tak samo - bez jakichkolwiek preferencji, dociekliwie i z klasą. GOŚĆ WYDARZEŃ był jedynym miejscem, w którym gościli zarówno Donald Tusk, jak i Jarosław Kaczyński. To w naszym programie odbył się wspólny wywiad z prezydentami Polski i Ukrainy - Andrzejem Dudą i Wołodomyrem Zełeńskim - oświadczył we wtorek rano Bogdan Rymanowski, tym samym potwierdzając to, o czym pisał m.in. Salon24, że dziennikarz stracił jeden z najpopularniejszych programów publicystycznych w mediach.
- Nie byłoby to możliwe bez wspaniałej ekipy z Ostrobramskiej - ludzi „drugiego planu” z pierwszorzędnymi zasługami. Bardzo dziękuję moim wydawcom, producentom, edytorom, realizatorom, dźwiękowcom, całej ekipie ze studia i reżyserki, a także świetnym charakteryzator(k)om. Szczególnie jestem wdzięczny Dorocie Gawryluk, która od początku stała za tym projektem. I Małgorzacie Słomkowskiej - WYDAWCY NR 1 - bez której inteligencji i poświęcenia żaden program by się nie udał - dodał.
- Nie żegnam się z Państwem i z Polsatem. Pozostaję z niedzielnym ŚNIADANIEM RYMANOWSKIEGO. Być może wkrótce powstaną w stacji nowe projekty z moim udziałem. Życzę wszystkim moim kolegom prowadzącym GOŚCIA WYDARZEŃ wszystkiego najlepszego i samych rzetelnych programów. Powodzenia - zakończył swój pożegnalny wpis z "Gościem Wydarzeń" Rymanowski.
Nieprzypadkowe zdjęcie Rymanowskiego
Nieprzypadkowa wydaje się fotografia, zamieszczona przez dziennikarza. Pochodzi ona z najgorętszego wywiadu z końcówki kampanii wyborczej o Pałac Prezydencki. Donald Tusk w "Gościu Wydarzeń" oskarżał Karola Nawrockiego o gangsterskie znajomości i sutenerską przeszłość, powołując się na freak fightera Jacka Murańskiego. Znaczącą minę bez komentarza Rymanowski zrobił, gdy premier deklarował, że nikt go w Europie nie ogra, bo jest w niej szanowany przez wszystkich liczących się graczy. Tamten wywiad mógł zniechęcić niektórych wyborców do głosowania na Rafała Trzaskowskiego.
Fot. Bogdan Rymanowski/screen X
Red.






Komentarze
Pokaż komentarze (33)