na zdjęciu: prezydent USA Donald Trump na tle okienka drive-thru restauracji McDonald's. fot. EPA/MAASNI SRIVASTAVA/PAP/EPA.
na zdjęciu: prezydent USA Donald Trump na tle okienka drive-thru restauracji McDonald's. fot. EPA/MAASNI SRIVASTAVA/PAP/EPA.

„Niezniszczalny” Donald Trump. Zdrowie prezydenta USA wciąż budzi emocje

Redakcja Redakcja USA Obserwuj temat Obserwuj notkę 23
Od dłuższego czasu w mediach przewiła się temat kondycji zdrowotnej prezydenta USA Donalda Trumpa. Sam zainteresowany przekonuje, że jego dobre geny i „ładna krew” sprawiają, iż nie musi ściśle trzymać się zaleceń lekarzy. W wywiadzie dla „The Wall Street Journal” tłumaczył, dlaczego ignoruje medyczne rekomendacje i wciąż przyjmuje wysoką dawkę aspiryny.

Zdrowie Trumpa znów pod lupą. To najstarszy prezydent w historii USA

Gdy Donald Trump po raz drugi składał przysięgę, miał 79 lat i stał się najstarszym prezydentem USA rozpoczynającym kadencję. Stan zdrowia przywódcy budzi więc szczególne zainteresowanie – tym bardziej, że jego poprzednik Joe Biden zrezygnował z ubiegania się o reelekcję właśnie ze względu na wiek.

Trump udzielił obszernego wywiadu dziennikowi „The Wall Street Journal”, w którym przyznał, że lekarze zalecają mu zmniejszenie dziennej dawki aspiryny. On jednak to ignoruje, ponieważ – jak stwierdził – chce mieć „ładną, rzadką krew”. Tak tłumaczył pojawiające się na jego rękach siniaki. Dodał też, że nie ćwiczy, bo uważa to za nudne.


Aspiryna, siniaki i „ładna krew”. Trump kwestionuje zalecenia lekarzy

Według „WSJ” oznaki starzenia u Trumpa stają się coraz bardziej widoczne, m.in. w postaci przysypiania na spotkaniach czy pogorszenia słuchu, czemu były prezydent stanowczo zaprzecza. Przyznał natomiast, że od lat przyjmuje codziennie 325 mg aspiryny – dawkę typową dla stosowania przeciwbólowego, podczas gdy seniorom zaleca się zwykle dawkę około 80 mg.

Co więcej, w 2022 r. eksperci US Preventive Services Task Force zmienili zalecenia i stwierdzili, że codzienne przyjmowanie aspiryny przez osoby po 60. roku życia nie przynosi istotnych korzyści dla serca. Trump nadal jednak tłumaczy siniaki właśnie działaniem leku. Według „WSJ” jego skóra jest tak delikatna, że w 2024 r. doszło do krwawienia z ręki po przypadkowym zadrapaniu pierścionkiem podczas przybijania piątki. Trump przyznał, że stosuje makijaż, by ukrywać takie ślady.

Zaprzeczył również, że miewa problemy ze snem podczas spotkań, twierdząc, że czasem jedynie zamyka oczy dla relaksu. Wyraził też żal, że podczas jesiennej wizyty w szpitalu poddał się tomografii komputerowej, bo – jak ocenił – wywołało to falę spekulacji.


Problemy krążeniowe, brak ruchu i dieta fast food. Trump wierzy w „dobre geny”

Jesienią Biały Dom przyznał, że Trump zmaga się z niewydolnością żylną kończyn dolnych, żylakami i obrzękami nóg. Lekarz uspokajał jednak, że stan nie jest poważny i poprawia się. Trump mówił, że nosił skarpety uciskowe, lecz ostatecznie z nich zrezygnował, bo były niewygodne.

Były prezydent stwierdził, że nie ćwiczy, bo aktywność fizyczna go nudzi. Przyznał też, że ma problemy ze snem i często wysyła wiadomości w środku nocnych godzin. Według gazety wymaga nawet, by jego współpracownicy nie spali podczas lotów Air Force One.

McDonalds to ulubiona restauracja prezydenta Trumpa

Dieta Trumpa również daleka jest od zaleceń lekarzy. Dominuje w niej tłuste jedzenie – hamburgery i frytki. „WSJ” cytuje szefa Republikańskiego Komitetu Krajowego Joe Grutersa, który opowiadał, że podczas jednego posiedzenia Trump zjadł frytki i trzy kanapki z McDonald’s. Sam prezydent twierdzi jednak, że jego zdrowie to zasługa natury.

– Genetyka jest bardzo ważna. A ja mam bardzo dobrą genetykę – zapewnia Donald Trump.

na zdjęciu: prezydent USA Donald Trump na tle okienka drive-thru restauracji McDonald's. fot. MAASNI SRIVASTAVA/PAP/EPA.

Tomasz Wypych

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj23 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (23)

Inne tematy w dziale Polityka