Śledztwo wokół małego atomu za Morawieckiego umorzone. "Opinie a nie przestępstwo"

Redakcja Redakcja Śledztwa Obserwuj temat Obserwuj notkę 13
Kolejna głośna sprawa z czasów rządów PiS doczekała się umorzenia. Tym razem to rzekoma korupcja przy zawieraniu kontraktów na SMR-y w Polsce, który to wątek znalazł się w expose premiera Donalda Tuska. Z uzasadnienia prokuratury wynika, że nie dopatrzono się przestępstwa, bowiem opinie na temat inwestycji ABW nie były wiążące dla kierownictwa resortu klimatu.

Prokuratura nie dopatrzyła się znamion przestępstwa przy zgodzie na projekt tzw. małego atomu Orlenu i spółki Michała Sołowowa. Jak ujawnia "Dziennik Gazeta Prawna", kluczowe okazało się to, że negatywne opinie ABW nie były dla minister klimatu wiążące.

Mały atom bez procesu. Prokuratura umarza śledztwo

Sprawa zgody na realizację projektów małych reaktorów modułowych (SMR) przez Orlen i spółkę Michała Sołowowa nie trafi do sądu. Prokuratura pod koniec grudnia umorzyła postępowanie, uznając, że działania ówczesnej minister klimatu i środowiska Anna Łukaszewska-Trzeciakowska w rządzie Mateusza Morawieckiego nie nosiły znamion przestępstwa.

Chodzi o decyzję, która otworzyła drogę do realizacji projektu tzw. małego atomu, firmowanego przez Orlen Synthos Green Energy (OSGE), mimo dwukrotnie wydanej negatywnej opinii Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Wątek ten podjął Donald Tusk, który w swoim expose zarzucał poprzednikom stworzenie korupcjogennych układów pod koniec rządów PiS. 

- Te dwa miesiące wykorzystaliście do tego — nie chcę nadużywać mocnych słów, ale czytaliście pewnie sami też o tym, co robią wasze koleżanki i koledzy w ministerstwach — wykorzystywaliście do tego, żeby zabezpieczyć materialnie siebie i swoich partyjnych kolegów, partyjne koleżanki. Lista tego, co robiliście przez lata i przez ostatnie dwa miesiące jest naprawdę imponująca. I ona będzie publicznie znana - mówił w grudniu 2023 roku premier. Prokuratura była innego zdania.  


Negatywna opinia ABW nie była wiążąca

Jak podaje "DGP”, lubelska prokuratura w uzasadnieniu decyzji wskazała, że opinie ABW miały charakter niewiążący. Śledczy uznali, że minister klimatu nie miała obowiązku uwzględniania ich "w całości lub w części” przy podejmowaniu decyzji administracyjnej.

"Opinie są tylko oceną faktów z użyciem ustawowych lub subiektywnych kryteriów opiniującego, które nie wiążą organu rozstrzygającego sprawę” – czytamy w uzasadnieniu prokuratury z końca grudnia ub. roku, do którego dotarł "Dziennik Gazeta Prawna”.

Prokuratura zwróciła uwagę, że materiał dowodowy zgromadzony przez resort klimatu nie dawał jednoznacznego obrazu sytuacji. Oprócz negatywnego stanowiska ABW znajdowała się tam bowiem również pozytywna opinia Ministerstwo Aktywów Państwowych. Ten fakt uznano za istotny, ponieważ – jak wskazano – zastrzeżenia ABW dotyczyły "jedynie struktury właścicielskiej spółki Orlen Synthos Green Energy”. A to właśnie Ministerstwo Aktywów Państwowych jest organem kompetentnym w zakresie nadzoru właścicielskiego nad spółkami Skarbu Państwa. 


Prokuratura: brak podstaw do zarzutów karnych

W ocenie śledczych, przy istnieniu sprzecznych opinii resort klimatu miał prawo samodzielnie ocenić zgromadzony materiał i podjąć decyzję administracyjną. Nie stwierdzono, by działanie ministerstwa miało charakter bezprawny lub by doszło do przekroczenia uprawnień. Tymczasem projekt SMR-ów jest kontynuowany przez obecny rząd. 

 

Fot. Mały reaktor jądrowy SMR/Mateusz Morawiecki, były premier

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj13 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo