Jeden błąd i stracimy wszystkie oszczędności. Zakupy przez smartfona to zawsze ryzyko

Redakcja Redakcja Pieniądze Obserwuj temat Obserwuj notkę 3
Kupujemy coraz częściej przez telefon – szybko, wygodnie i impulsywnie. To właśnie na tej mobilnej ufności żerują dziś oszuści. Raport Antyfraudowy BIK pokazuje, że smartfon stał się główną bramą do e-commerce, ale też najsłabszym ogniwem naszego bezpieczeństwa.

Z artykułu dowiesz się: 

  • Do 2028 roku polski e-commerce ma osiągnąć wartość 192 mld zł, a połowa zakupów będzie realizowana mobilnie
  • 61 proc. kupujących w 2025 r. dostrzega ryzyko oszustw, a 27 proc. zetknęło się z próbą przejęcia smartfona
  • Największe straty finansowe powodują fałszywe sklepy internetowe – odpowiadają już za 43 proc. przypadków
  • Co szósta osoba nie stosuje żadnej blokady telefonu, a tylko niespełna połowa regularnie aktualizuje oprogramowanie

Wartość sektora e-commerce w Polsce może do 2028 roku osiągnąć 192 mld zł, z czego za połowę będą odpowiadać zakupy za pośrednictwem urządzeń mobilnych. Przez telefon kupujemy szybko i wygodnie, ale także bardziej impulsywnie. Na naszą ufność i natychmiastową reakcję coraz częściej liczą oszuści, którzy podszywają się pod znane mechanizmy sprzedażowe i próbują przechwycić nasze personalne dane.  


Ryzyko jest coraz większe 

Takie ryzyko dostrzegło w 2025 roku 61 proc. kupujących - wskazuje Raport Antyfraudowy BIK. Raport potwierdza, że rośnie skala ataków na urządzenia mobilne. Co czwarty użytkownik (27 proc.) zmierzył się z próbą przejęcia swojego smartfona przez oszustów. Popularnym motywem działań przestępczych są się fikcyjne sklepy internetowe, a odsetek poniesionych z tego tytułu strat finansowych wynosi już 43 proc. i niemal dwukrotnie przewyższa poziom strat związanych z wyłudzeniami „na fałszywe inwestycje”. Co szósty ankietowany przyznał, że w ogóle nie stosuje żadnej blokady ekranu telefonu, 47 proc. deklaruje, że korzysta z funkcji automatycznych aktualizacji w smartfonach, ale 5 proc. w ogóle nie aktualizuje oprogramowania.

Osoby poniżej 25 roku życia kupują prawie wyłącznie za pośrednictwem telefonu. Decyzje podejmowane na ekranie telefonu zapadają pod wpływem SMS-a czy tzw. powiadomienia push z okazją „tu i teraz”. Coraz częściej ich nadawcą nie jest jednak ulubiona marka czy sklep, ale podszywający się pod nie oszust. Potwierdza to Raport Antyfraudowy BIK 2025, zgodnie z którym niepokojąco rośnie liczba prób wyłudzeń za pośrednictwem urządzeń mobilnych. W ubiegłym roku aż 40 proc. ankietowanych spotkało się z próbą oszustwa przez SMS, a 22 proc. z podobnym zdarzeniem w komunikatorze internetowym.  


Phishing - jak się bronić? 

- Najczęściej mamy do czynienia w phishingiem, czyli podszywaniem się pod zaufane instytucje w celu wyłudzenia danych, do czego przestępcy wykorzystują m.in. nasze smartfony. Popularną formą oszustwa stają się też fałszywe sklepy internetowe, oferujące atrakcyjne produkty w niskich cenach. Po dokonaniu płatności klient nie otrzymuje zamówienia, a kontakt ze „sklepem” się urywa. O skuteczności tego działania może świadczyć fakt, że odsetek poniesionych z tego tytułu strat finansowych wynosi już 43 proc. i niemal dwukrotnie przewyższa poziom strat związanych z wyłudzeniami „na fałszywe inwestycje”. Ofiarą kradzieży danych może paść każdy, najczęściej są to osoby, które nieświadomie odpowiedzą np. na wiadomość o rzekomo nieudanej płatności mobilnej i pobiorą groźne oprogramowanie. W takim wypadku kluczowe jest, by natychmiast zastrzec PESEL, ale też sprawdzić historię kredytową i pomyśleć nad rozwiązaniem, takim jak Alerty BIK – tłumaczy Karol Głogowski, Dyrektor IT Usług Antyfraudowych, BIK S.A.

Zdarza się, że oszustwa i kradzieże ułatwiają nieświadomie nawet ich ofiary, co szósta osoba przyznaje (16 proc.), że w ogóle nie stosuje żadnej blokady ekranu telefonu. Do najczęściej wykorzystywanych zabezpieczeń smartfonów należą kod PIN (40 proc.), odcisk palca (36 proc.) lub hasło (22 proc.). Jednocześnie, tylko niecała połowa respondentów deklaruje, że korzysta z funkcji automatycznych aktualizacji oprogramowania w smartfonach, podczas gdy 5 proc. zaniedbuje to całkowicie.  


Ostrzeżenia przed autoryzowaniem transakcji

- Bieżące aktualizowanie systemu, programów i aplikacji to jedna z podstawowych form ochrony urządzeń mobilnych, podobnie jak stosowanie antywirusa. Dzięki nim udaje się ograniczyć ryzyko wykradzenia danych oraz ewentualne straty finansowe. Tymczasem dla niemal 60 proc. badanych, najlepszym sposobem ochrony telefonu jest unikanie otwierania wiadomości i załączników od nieznanych nadawców. Zdecydowanie skuteczniejsze będą proaktywne formy ochrony przed kradzieżą, np. ostrzeżenia przed autoryzowaniem transakcji noszących znamiona oszustwa. Takie rozwiązanie oferują Alerty BIK, w ramach których poszliśmy jeszcze dalej, umożliwiając klientom możliwość monitorowania, czy ich dane nie trafiły do darknetu – mówi Karol Głogowski.

Kradzież pieniędzy z naszych smartfonowych portfeli często zaczyna się od oszustwa i wykradzenia danych, dlatego należy wciąż pracować nad edukacją i zwiększaniem świadomości klientów w zakresie cyberbezpieczeństwa. O tym, jak jest to ważne, nie tylko dla konsumentów, ale i całego sektora e-commerce mogą świadczyć dane z raportu Gemiusa - 17 proc. z nas nie kupuje online z obawy o bezpieczeństwo płatności. Także tych mobilnych. 


Tomasz Wypych

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj3 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Gospodarka