Region przyszłości rośnie w Polsce. Dolny Śląsk stawia na kosmos i kolej

Redakcja Redakcja Wideo Salon24 Obserwuj temat Obserwuj notkę 7
Nowe połączenia Kolei Dolnośląskich, rewitalizacja nieczynnych tras, rozwój przemysłu i inwestycje w nowoczesne technologie – Dolny Śląsk chce umacniać swoją pozycję wśród najważniejszych gospodarczo regionów Polski. – Obecnie jesteśmy w pierwszej trójce najbogatszych regionów w Polsce – mówił w rozmowie z Tomaszem Wypychem wicemarszałek województwa dolnośląskiego Michał Rado. Samorządowiec opowiedział również o planach kolejowych, turystyce i tym, co przyciąga nowych mieszkańców do regionu.

Dolny Śląsk wśród najbogatszych regionów Polski

Zdaniem Michała Rado jednym z największych atutów Dolnego Śląska jest połączenie silnej gospodarki, dobrego położenia i rozbudowanej infrastruktury.

– Obecnie jesteśmy w pierwszej trójce najbogatszych regionów w Polsce – podkreślił wicemarszałek.

Wrocław pozostaje gospodarczą lokomotywą województwa, ale – jak zaznaczył Rado – rozwój nie ogranicza się wyłącznie do stolicy regionu. Znaczenie ma m.in. bliskość Czech i Niemiec, autostrada A4 oraz funkcjonujące na Dolnym Śląsku strefy ekonomiczne.

– Coraz więcej przedsiębiorców, coraz więcej przedsiębiorców zagranicznych ma swoje siedziby na Dolnym Śląsku – mówił.

Wicemarszałek zwrócił także uwagę na planowaną inwestycję tajwańskiej firmy. Według przedstawionych przez niego informacji docelowo zatrudnienie przy projekcie miałoby znaleźć ponad 40 tys. osób. Inwestycja ma powstać poza Wrocławiem, co zdaniem Rado pokazuje rosnącą atrakcyjność także pozostałych części województwa. (dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo)

Obejrzyj całą rozmowę na YT:


Koleje Dolnośląskie jadą coraz dalej. Niemcy i kolejne województwa

Jednym z głównych tematów rozmowy był rozwój Kolei Dolnośląskich. Regionalny przewoźnik rozbudowuje tabor, ale jednocześnie coraz śmielej wychodzi ze swoją ofertą poza granice województwa.

– My się cały czas rozwijamy, kupujemy nowe pociągi, nowe składy, obecnie mamy ponad 100, do końca przyszłego roku planujemy mieć ponad 108 nowych zestawów – powiedział Rado.

Koleje Dolnośląskie docierają już m.in. do województw lubuskiego, wielkopolskiego i opolskiego. W wakacje pociągi przewoźnika kursują również do Świnoujścia.

Na tym plany się nie kończą. Od grudnia pociągi KD mają rozpocząć kursowanie do niemieckiego Cottbus. Przewoźnik chce również rozwijać ofertę w Wielkopolsce, w tym połączenia do Ostrowa Wielkopolskiego.

– Ta nasza ekspansja jest coraz większa, oczywiście przy współpracy z ościennymi województwami, bo bez zgody zarządów województw nie możemy tam dojeżdżać – zaznaczył wicemarszałek.

Jak przyznał, rozmowy z innymi regionami nie zawsze są łatwe.

– Nie każde województwo nas przyjmuje ochoczo, ale po czasie, gdy już się przekonają, zobaczą, że Koleje Dolnośląskie to jakość, to bezpieczeństwo, to jednak pasażerowie sami naciskają na to, żeby Koleje Dolnośląskie woziły pasażerów w danym województwie – mówił.

Pociągi wrócą do Lądka-Zdroju i Stronia Śląskiego

Dolnośląski samorząd inwestuje również w przywracanie nieczynnych linii kolejowych. Jednym z najważniejszych projektów jest odbudowa połączenia prowadzącego w kierunku Lądka-Zdroju i Stronia Śląskiego.

Obecnie na trasie funkcjonuje zastępcza komunikacja autobusowa. Autobusy zatrzymują się w miejscach, w których w przyszłości mają zatrzymywać się pociągi.

Według zapowiedzi wicemarszałka kolej ma wrócić na tę trasę w 2028 roku.

– W 2028 roku z Kłodzka do Stronia Śląskiego, do Lądka-Zdroju dojedzie już pociąg Kolei Dolnośląskich po linii, którą obecnie rewitalizujemy – zapowiedział Rado.

Jak dodał, podróż z Wrocławia do Stronia Śląskiego ma zajmować około półtorej godziny do godziny i 40 minut.

Samorząd chce również elektryfikować kolejne trasy. Rado zwrócił uwagę, że duża część dolnośląskiej sieci wciąż nie jest zelektryfikowana, dlatego w taborze nadal potrzebne są pojazdy spalinowe.


Nie tylko przemysł. Dolny Śląsk stawia na kosmos i drony

Gospodarka Dolnego Śląska nie opiera się wyłącznie na tradycyjnym przemyśle. Wicemarszałek wskazał m.in. na mocną pozycję branży motoryzacyjnej oraz rozwijające się sektory kosmiczny i dronowy.

Jako przykład wymienił wrocławską firmę Scanway działającą w sektorze kosmicznym.

– To z Dolnego Śląska jest na przykład firma Scanway, która wysyła swoje produkty, swoje soczewki do satelit kosmicznych – mówił.

Samorząd wspiera również przedsiębiorstwa z branży dronowej. Jednym z narzędzi jest program Going Global, w ramach którego dolnośląskie firmy uczestniczą w międzynarodowych wydarzeniach i targach.

– Branża droniarska, branża kosmiczna, to są też tutaj te, na które kładziemy dodatkowo nacisk – zaznaczył Rado.

Co przyciąga ludzi na Dolny Śląsk?

Zdaniem wicemarszałka województwo korzysta również z napływu nowych mieszkańców. Przyciągać mają przede wszystkim miejsca pracy, infrastruktura, uczelnie oraz położenie blisko granic z Niemcami i Czechami.

Rado wskazał, że szczególnie widoczna jest grupa mieszkańców w wieku produkcyjnym, którzy osiedlają się w regionie wraz z rodzinami.

– Napływa coraz więcej osób szukających pracy, a że jesteśmy tym regionem dobrze zorganizowanym, jeżeli chodzi o rynek pracy, u nas jest jedno z najniższych bezroboci w Polsce – powiedział.

Atutem pozostaje również Wrocław i jego zaplecze akademickie. Wicemarszałek wymienił Politechnikę Wrocławską, Uniwersytet Wrocławski, Uniwersytet Przyrodniczy oraz Uniwersytet Medyczny.

– Przyciągamy nauką, biznesem i oczywiście infrastrukturą – podsumował.

„Od podziemi aż po szczyty same zachwyty”

W rozmowie nie zabrakło również turystyki. Rado przekonywał, że różnorodność Dolnego Śląska pozwala przyciągać turystów przez cały rok.

– Jesteśmy regionem, który ma największą ilość zamków i pałaców. Jesteśmy regionem, który ma podziemia, kopalnie, góry, jeziora. Więc my naprawdę mamy czym się pochwalić – mówił.

Wśród miejsc, które warto odwiedzić, wymienił m.in. Twierdzę Srebrna Góra, Bielawę, Stawy Milickie oraz Kopalnię Złota w Złotym Stoku. Zapowiedział również, że samorząd pracuje nad przywróceniem kolei do Srebrnej Góry.

– Dolny Śląsk na lato, Dolny Śląsk na lata – mówił Rado, przekonując, że jedne wakacje nie wystarczą, aby poznać wszystkie atrakcje województwa.

Wicemarszałek podkreślił, że dalszy rozwój regionu powinien opierać się jednocześnie na gospodarce, transporcie, turystyce i przyciąganiu nowych mieszkańców. Jak zaznaczył, najważniejsze jest utrzymanie obecnego tempa zmian.

– Żeby rozwijał się tak dobrze jak teraz, żeby nie było gorzej, żeby nie dotykał nas żaden kataklizm więcej, żadna powódź, żebyśmy byli jak najdalej od wszelkich zagrożeń zbrojeniowych, ale przede wszystkim, żebyśmy się rozwijali w tym tempie jak to jest teraz – podsumował Michał Rado.

red.


Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj7 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo