Salon24 informował o możliwej kandydaturze Tomasza Garbowskiego na nowego prezesa Zagłębia Lubin. Informacje pochodziły od osób z najbliższego otoczenia klubu. Nazwisko byłego posła, a obecnie jednego z najważniejszych działaczy piłkarskich w kraju, miało być mocno wymieniane i analizowane.
Skontaktowaliśmy się bezpośrednio z Garbowskim, żeby zweryfikować te doniesienia. Wiceprezes Polskiego Związku Piłki Nożnej ds. piłkarstwa amatorskiego zapewnia, że nie prowadził rozmów w sprawie objęcia Zagłębia.
Garbowski o Zagłębiu Lubin: nikt ze mną nie rozmawiał
Garbowski nie ukrywa, że informacje łączące go z klubem z Lubina były dla niego zaskoczeniem. Jak opowiedział w rozmowie z Salon24, o całej sprawie dowiedział się od znajomego, który zadzwonił do niego z pytaniem, dlaczego nie powiedział, że ma zostać prezesem Zagłębia.
– Chcę tę informację jednoznacznie zdementować. Nie jestem kandydatem na prezesa Zagłębia Lubin, nie uczestniczę w żadnym postępowaniu dotyczącym tego stanowiska i nie podejmowałem żadnych działań, żeby się o nie ubiegać. Nikt nie składał mi również propozycji objęcia tej funkcji. Informacje medialne na ten temat były dla mnie zaskoczeniem i nie wiem, na jakiej podstawie moje nazwisko zostało wskazane w tym kontekście – mówi Salon24 Tomasz Garbowski.
Jak dodaje, obecnie ma przed sobą inne zadania związane przede wszystkim z działalnością w PZPN i Opolskim Związku Piłki Nożnej.
– Powtórzę jednoznacznie: nie jestem kandydatem na prezesa Zagłębia Lubin. Nie zgłaszałem swojej kandydatury, nie wyrażałem zgody na kandydowanie i nie prowadzę w tej sprawie żadnych rozmów. Mam konkretne obowiązki i projekty związane z działalnością w Polskim Związku Piłki Nożnej oraz Opolskim Związku Piłki Nożnej i na ich realizacji się koncentruję – podkreśla.
Informacje Salon24 dotyczyły rozmów i analiz prowadzonych w otoczeniu Zagłębia, ale – jak wynika ze słów samego zainteresowanego – nie przełożyły się one na kontakt z Garbowskim ani konkretną propozycję objęcia stanowiska.
Z piłki amatorskiej do Ekstraklasy? „Człowiek jest przygotowany na różne wyzwania”
Tomasz Garbowski od dziesięciu lat jest prezesem Opolskiego Związku Piłki Nożnej. W czerwcu 2025 roku został także wiceprezesem PZPN ds. piłkarstwa amatorskiego. W przeszłości przez około 20 lat był sędzią piłkarskim, a jako poseł pracował w sejmowej komisji zajmującej się sportem.
Zapytaliśmy go więc, czy mimo wieloletniej działalności przede wszystkim przy futbolu amatorskim nie kusi go przejście do profesjonalnej piłki klubowej – szczególnie że jego nazwisko pojawia się w takich dyskusjach.
– Od ponad 20 lat jestem związany ze sportem i piłką nożną. Przez wiele lat byłem sędzią piłkarskim, pełniłem funkcję radnego województwa, a następnie przez trzy kadencje byłem posłem na Sejm, gdzie pracowałem również nad rozwiązaniami dotyczącymi ustawy o sporcie. Takie doświadczenia uczą odpowiedzialności i sprawiają, że człowiek jest przygotowany na różne wyzwania. Naturalne jest również to, że każdy, kto od wielu lat działa zawodowo i społecznie, ma określone ambicje i chce się rozwijać – odpowiada Garbowski.
Na razie nie zamierza jednak zmieniać miejsca. Podkreśla, że przed rozpoczętą kadencją władz PZPN postawił sobie konkretne cele, które chce zrealizować.
– Na tę czteroletnią kadencję postawiłem sobie konkretne cele dotyczące współpracy pomiędzy PZPN a wojewódzkimi związkami piłki nożnej. Zależy mi przede wszystkim na uproszczeniu i unowocześnieniu przepisów dotyczących piłki amatorskiej oraz ograniczaniu niepotrzebnych barier administracyjnych. Chcemy tworzyć rozwiązania, które będą realnym ułatwieniem dla klubów, działaczy, trenerów i zawodników. Mniej barier, więcej praktycznych udogodnień – to jeden z moich priorytetów – tłumaczy.
Garbowski: jeżeli kiedyś będzie mi dane robić coś innego, poinformuję
Zakres jego obecnej działalności jest szerszy. Garbowski wskazuje m.in. na organizację kolejnych edycji Pucharu Tymbarku, rozwój rozgrywek dziecięcych oraz współpracę z organizacjami zajmującymi się piłką nożną osób z niepełnosprawnościami i starszych zawodników. Do tego dochodzi zarządzanie Opolskim ZPN.
Nie zamyka jednak definitywnie drzwi przed profesjonalnym futbolem.
– Każdy człowiek związany zawodowo ze sportem może w przyszłości stanąć przed nowymi wyzwaniami i nie ma sensu deklarować, co wydarzy się za kilka lat. Natomiast jeżeli rozmawiamy o Zagłębiu Lubin i obecnej sytuacji, chcę być precyzyjny: nie jestem kandydatem na prezesa tego klubu, nie uczestniczę w procesie wyboru prezesa i nie prowadzę rozmów dotyczących objęcia tej funkcji. Doniesienia sugerujące coś przeciwnego nie odpowiadają stanowi faktycznemu – mówi.
Garbowski odniósł się też z dystansem do informacji, że jego nazwisko było mocno analizowane w otoczeniu Zagłębia.
– Z dystansem podchodzę do wszystkich informacji i komentarzy dotyczących mojej osoby. Pozdrawiam zarówno tych, którzy mówią o mnie dobrze, jak i tych, którzy mają inne zdanie. Przypomina mi się przy tej okazji anegdota związana ze świętej pamięci premierem Józefem Oleksym. Kiedy taksówkarz miał go zapytać: „Gdzie jedziemy, panie premierze?”, odpowiedział: „Wszędzie, bo wszędzie mnie potrzeba”. Oczywiście przywołuję to wyłącznie z przymrużeniem oka – żartuje Garbowski.
Kim jest Tomasz Garbowski? Były poseł SLD, dziś wiceprezes PZPN
Tomasz Garbowski ma za sobą zarówno karierę polityczną, jak i wieloletnią działalność w polskim futbolu. W latach 2005–2015 przez trzy kadencje zasiadał w Sejmie z ramienia SLD. Wcześniej był radnym sejmiku województwa opolskiego. W 2016 roku odszedł z Sojuszu Lewicy Demokratycznej.
W tym samym roku został prezesem Opolskiego Związku Piłki Nożnej. Funkcję sprawuje do dziś, a w kwietniu 2025 roku został wybrany na trzecią kadencję. W 2021 roku wszedł do zarządu PZPN, natomiast cztery lata później został jednym z wiceprezesów związku.
– Ze sportem jestem związany od ponad 20 lat, a zarządzanie piłką nożną jest obszarem, któremu poświęcam bardzo dużo czasu. Współpracuję również z klubami profesjonalnymi, ponieważ futbol profesjonalny i amatorski wzajemnie się przenikają i powinny ze sobą dobrze współpracować. Natomiast żeby nie pozostawiać wątpliwości w sprawie, która stała się przedmiotem publikacji: nie jestem kandydatem na prezesa Zagłębia Lubin i nie ubiegam się o to stanowisko. Koncentruję się na zadaniach, za które obecnie odpowiadam – podsumowuje w rozmowie z Salon24.
Na razie zatem Tomasz Garbowski nie zostanie prezesem Zagłębia Lubin, przynajmniej według jego obecnych deklaracji. Jednocześnie fakt, że jego nazwisko pojawiło się w rozmowach w najbliższym otoczeniu klubu, pokazuje, że były poseł SLD może być brany pod uwagę przy obsadzaniu ważnych stanowisk w profesjonalnym futbolu.
Mateusz Pacak
N/z: Tomasz Garbowski, fot. Wojciech Olkusnik/East News





Komentarze
Pokaż komentarze (1)