Z artykułu dowiesz się:
- Dlaczego prof. Roman Kuźniar nazwał prezydenta Karola Nawrockiego „pasożytem”
- Dlaczego gość TVP Info uważa, że Nawrocki nie ma wpływu na amerykańskiego prezydenta
- Czy była reakcja w TVP INFO na słowa Kuźniara
- Jakie określenia pod adresem Nawrockiego padały wcześniej na antenie telewizyjnej
Szokujące słowa w TVP Info
13 października gościem programu "Pytanie dnia” na antenie TVP Info był prof. Roman Kuźniar. W rozmowie z Dorotą Wysocką-Schnepf politolog odniósł się do bieżącej działalności prezydenta Karola Nawrockiego. W pewnym momencie określił on polityka mianem „pasożyta”. Dyły doradca Bronisława Komorowskiego przekonywał następnie, że jego wypowiedź miała charakter naukowy. Politolog twierdził, że posłużył się opisem sytuacji politycznej.
- Nikogo nie obrażam. Pasożyt jeżeli chodzi o przyrodę czy życie społeczne, polityczne to jest taki organizm, który żeruje na innym. Jednocześnie mu szkodzi, a co robi prezydent Nawrocki od momentu, kiedy został prezydentem? - pytał gość TVP INFO. - Wyżywa się na rządzie Donalda, na rządzie Rzeczpospolitej, szkodząc jego możliwościom sprawczym. Mówię o podejmowaniu decyzji ważnych dla Polski i Polaków. To jest taka definicja podręcznikowa - ocenił.
- To nie jest obraźliwe. To jest definicja opisowa, a nie wartościująca – przekonywał na antenie Kuźniar. Na skandaliczne słowa nie zareagowała prowadząca program. Dorota Wysocka-Schnepf była obecna w studiu, gdy padły, lecz nie upomniała swojego rozmówcy.
Relacja Nawrockiego z Trumpem to legenda?
W trakcie wywiadu prof. Roman Kuźniar ostro skrytykował również międzynarodową aktywność głowy państwa. W ocenie politologa Karol Nawrocki nie ma realnego wpływu na decyzje podejmowane w Białym Domu przez Donalda Trumpa. Całą narrację o dobrych stosunkach z amerykańskim przywódcą uznał za mit.
- To jest lipa, a nie znajomość. To legenda, którą opowiadają Nawrocki i jego otoczenie. Nie ma żadnej dobrej znajomości - mówił prof. Roman Kuźniar w programie TVP Info.
W opinii gościa stacji amerykański przywódca traktuje polskiego prezydenta instrumentalnie. Politolog ocenił, że Nawrocki jest potrzebny Trumpowi jedynie jako "kwiatek do kożucha”. Dodał również, że Trump chciałby wykorzystać Nawrockiego i jego środowisko do osłabiania Unii Europejskiej oraz utrudniania współpracy między Europą a Stanami Zjednoczonymi.
Według politologa dowodem na słabość tych relacji jest brak publicznej krytyki decyzji Trumpa ze strony polskiego prezydenta i jego otoczenia. Za kluczowy argument uznał właśnie milczenie w sprawie działań amerykańskiego przywódcy.
"Toksyczne wpływy" i bezpieczeństwo Polski
Rozmówca TVP Info nazwał działania Donalda Trumpa „toksycznymi wpływami”. Wyraził też sceptycyzm wobec intencji Waszyngtonu i ostrzegł przed konsekwencjami polityki zagranicznej amerykańskiego prezydenta. - Nie mam najmniejszego zaufania do prezydenta Trumpa, jeżeli chodzi o jego wiarygodność jako sojusznika - oświadczył gość mediów publicznych.
W ocenie eksperta Donald Trump gra z Rosją przeciw Ukrainie. Ograniczenie amerykańskiej pomocy dla Kijowa mogłoby doprowadzić do sytuacji, w której rosyjska armia znalazłaby się bezpośrednio przy polskiej granicy. Taki scenariusz oznaczałby zagrożenie dla bezpieczeństwa Polski.
Kim jest Roman Kuźniar?
Roman Kuźniar to politolog, profesor Uniwersytetu Warszawskiego, specjalista w dziedzinie stosunków międzynarodowych i były doradca prezydenta Bronisława Komorowskiego. W latach 2005–2007 kierował Polskim Instytutem Spraw Międzynarodowych, a w 2010 r. został doradcą prezydenta RP ds. międzynarodowych. Po 2007 roku był zwolennikiem resetu w relacjach Polski z Rosją.
W PRL należał do PZPR. "Gazeta Polska" kilkanaście lat temu ujawniła, że Kuźniar był zarejestrowany przez Departament I MSW - wywiad cywilny PRL - jako kontakt operacyjny o pseudonimie "Uniw” pod numerem 16645. Politolog zaprzeczał, by współpracował z SB, choć potwierdził, że przebywając w połowie lat 80. w Stanach Zjednoczonych kontaktowali się z nim funkcjonariusze. - Nie byłem członkiem PZPR. Byłem kandydatem. Włożyłem w to "jedną nogę", przeszedłem staż kandydacki, ale zobaczyłem że PZPR to ślepa uliczka - tłumaczył Kuźniar w RMF FM.
Fot. Roman Kuźniar w TVP INFO/screen
Red.






Komentarze
Pokaż komentarze (23)