NIK: Ciech sprzedano Kulczykowi za zbyt niską cenę

Siedziba NIK. Fot. Wikipedia
Siedziba NIK. Fot. Wikipedia

Według kontrolerów Najwyższej Izby Kontroli, cztery z 15 sprywatyzowanych spółek skarbu państwa, sprzedano po zbyt niskich cenach. Wśród takich firm znalazły się zakłady chemiczne Ciech, które przejął w 2014 roku Jan Kulczyk.

Raport NIK na temat Kulczyka

Według raportu NIK, do którego dotarła "Rzeczpospolita", decyzja ministra skarbu - Włodzimierza Karpińskiego "o odpowiedzi na wezwanie KI Chemistry do sprzedaży akcji Ciech po cenie 31 zł za akcję była działaniem niegospodarnym".

Pakiet ponad 37 proc. udziałów Ciech za 837.5 mln złotych wykupiła spółka KI Chemistry, wchodząca w skład koncernu Kulczyk Investments. Był to jedyny oferent w przetargu. Według NIK, akcje Ciech-u sprzedano zbyt tanio, bo firma przechodziła restrukturyzację i osiągała zyski. Minister skarbu nie uwzględnił premii za przejęcie spółki przez Jana Kulczyka. Ponadto - jak podaje raport NIK - aż trzech z czterech analityków resortu skarbu wskazywało na niesatysfakcjonujące warunki przetargu.

- Ministerstwo Skarbu wskazywało na całkowicie autorski charakter wycen, sporządzanych przez zewnętrznych doradców, zatrudnionych przy prywatyzacji. Ustalenia kontroli wskazują na kształtowanie się niewłaściwego działania - mówił Krzysztof Kwiatkowski podczas konferencji prasowej we wtorek.

- NIK zwraca uwagę, że dokumentacja sprzedaży akcji spółek skarbu państwa nie zawiera dokumentacji technicznej. Wyjaśnienia składane kontolerom nie dały odpowiedzi, czy ministerstwo dysponuje takimi narzędziami - dodał.

Immunitet Kwiatkowskiego

Prokuratura Generalna chce uchylić Kwiatkowskiemu immunitet, by postawić zarzuty w związku z bezprawnym wpływaniem na wynik konkursów w delegaturach NIK. Zarzuty pod koniec listopada w tej sprawie usłyszał prominentny polityk PSL, Jan Bury.

Według informacji "Rzeczpospolitej", politycy PiS zamierzają zmienić prawo tak, by Kwiatkowski poniósł odpowiedzialność za sytuację w NIK. Wniosek o uchylenie immunitetu prokuratura miałaby kierować do ministra sprawiedliwości, a następnie komisji regulaminowej Sejmu. Szefowi NIK Sejm poprzedniej kadencji nie odebrał immunitetu. Sam Kwiatkowski, zgodnie z konstytucją, nie mógł się go zrzec.

Kwiatkowski wyraził nadzieję, że afera konkursowa w izbie zostanie całkowicie wyjaśniona. - Od początku deklarowałem chęć zrzeczenia się immunitetu. Nie jest dla mnie istotne, czy niewinność będę dowodził przed sądem powszechnym czy przed Trybunałem Stanu. Jeżeli nowe przepisy będą wprowadzone po to, by uporządkować sytuację prawną, wtedy będą zrozumiałe - tłumaczył.

Źródło: Rzeczpospolita.

GW

© Artykuł jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie tylko pod warunkiem podania linkującego źródła.
Lubię to! Skomentuj55 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale