Protest opozycji przed Sejmem. Demonstranci atakowali dziennikarzy TVP

Protest pod Sejmem. Fot. PAP/Paweł Supernak
Protest pod Sejmem. Fot. PAP/Paweł Supernak

Protest w obronie mediów przeniósł się pod Sejm. Ze sceny przemawiają liderzy partii opozycyjnych, a tłum demonstrujących utrudnia pracę dziennikarzy TVP INFO.

Do tej pory manifestacja KOD i opozycji przebiega spokojnie - poinformował rzecznik warszawskiej policji, Mariusz Mrozek. Politycy przyznają, że nie ustąpią, dopóki PiS się nie cofnie. Będą blokować sejmową mównicę, a Ryszard Petru otwarcie zadeklarował potrzebę rozpisania nowych wyborów parlamentarnych, ponieważ "PiS straciło legitymizację do rządzenia".

Opozycja pod Sejmem

Mateusz Kijowski mówił do zgromadzonych, że KOD będzie manifestował pod biurami poselskimi Prawa i Sprawiedliwości. - Od dzisiaj zawsze będziemy protestować regularnie, pod każdym biurem PiS-u tak długo, aż skończą niszczenie państwa, stop dewastacji Polski! - zapewnił lider komitetu. Tłum zwolenników opozycji skandował "Solidarność". KOD wyjdzie na ulice również w niedzielę, by pożegnać prezesa TK, któremu kończy się kadencja.

- Musicie być z nami pod Sejmem do skutku: do świąt, do Nowego Roku, a być może dłużej - tak długo, aż nie ustąpią. Bądźmy razem pod Sejmem - przemawiał Ryszard Petru. - Jak oni się nie cofną, my też się nie cofniemy, jeśli oni się nie cofną, będziemy dalej blokować mównicę - aż do skutku - stwierdził. Lider Nowoczesnej jest zwolennikiem rozpisania nowych wyborów parlamentarnych.

- Pilnują tej sali, bo Kuchciński może aresztować Sejm. Nie możemy na to pozwolić. Nie ma na to zgody - stwierdził Michał Szczerba z PO. - Wczoraj mieliśmy do czynienia z dyktaturą strachu, ale i odwagą opozycji i społeczeństwa, które przyszło nas wspierać - ocenił.

Z kolei według Barbary Nowackiej, PiS wprowadza metody białoruskie w rządzeniu. - Krzyczymy: nie podpisuj, miej odwagę, nie lękaj się. Dostałeś mandat demokratyczny. Nie wierzymy już w Jarosława Kaczyńskiego, nie wierzymy w Beatę Szydło, masz ostatnią szansę Andrzeju Dudo - podkreśliła.

Atak na dziennikarzy TVP INFO

Kilkuset demonstrujących krzyczy "Demokracja", "nie dla kaczyzmu", "hańba", "nie oddamy wolności". Manifestujący nie pozwalają reporterom TVP INFO relacjonować wydarzeń. Przepychali dziennikarzy, wystawiali środkowe palce, zasłaniali obiektywy kamer flagami i trąbili na pracowników telewizji publicznej. TVP INFO poinformowało, że jedna z kamer została zniszczona przez zwolenników opozycji. Zwolennicy KOD krzyczeli do dziennikarzy: "kłamiecie", "opluwacie ludzi", "pisowska telewizja". Podobnie sytuacja wyglądała w piątek wieczorem.

Zobacz, jak pikietujący potraktowali dziennikarza TVP INFO:

Źródło: Youtube

Do atakujących dziennikarzy TVP INFO zwrócił się Paweł Wroński z "Gazety Wyborczej". - KOD. Proszę dać pracować TVP Info. Oni są wysyłani, by pokazać jak są prześladowani, będzie to argument dla PiS. Trzeba wytrzymać - napisał na Twitterze.

Zwolennicy opozycji wyzywali również polityków PiS w piątek w nocy, gdy posłowie opuszczali Sejm. Obrzucona inwektywami miała zostać m.in. Krystyna Pawłowicz, o czym poinformowała w mediach społecznościowych. Rzucano w nią butelkami, policja musiała w końcu wyprowadzić z tłumu posłankę PiS. Nerwy puszczały politykom - na korytarzu sejmowym popchnięty został Marek Suski. Polityk twierdzi, że padł ofiarą agresji ze strony Michała Szczerby z PO i zapowiedział złożenie wniosku do prokuratury. Według relacji Suskiego, Sławomir Nitras miał mu grozić, że "da w mordę".

Reakcja Andrzeja Dudy

Głos zabrał prezydent Andrzej Duda. - Apeluję do wszystkich stron politycznego sporu o powstrzymanie emocji tak, by prace w parlamencie przebiegały spokojnie, zgodnie z zasadami - napisał w oświadczeniu. - Wiem doskonale, jak ważny jest dostęp opinii publicznej do informacji w przypadku pracy organów kolegialnych, zwłaszcza Sejmu i Senatu, realizujących władzę ustawodawczą. (...) W moim przekonaniu wszelkie zmiany powinny być wprowadzane po konsultacjach z przedstawicielami zainteresowanych redakcji. Tak aby nie było nawet wrażenia, że możliwości relacjonowania prac parlamentarnych są ograniczane - dodał prezydent.

Andrzej Duda wyraził ubolewanie z powodu zajść na sejmowej mównicy, gdy opozycja blokowała obrady Sejmu. Prezydent wyraził gotowość do mediacji w sporze między PiS a opozycją. - Jestem przekonany, iż powstały spór uda się jak najszybciej zakończyć. Liczę tutaj na dobrą wolę, zdrowy rozsądek i propaństwową postawę, zarówno ze strony partii opozycyjnych, jak i większości parlamentarnej. Jako głowa państwa jestem gotów do mediacji w tej sprawie - oświadczył.

Ok. godziny 20 przemówi w TVP premier Beata Szydło. Jarosław Kaczyński poprosił marszałka Senatu, Stanisława Karczewskiego, o zorganizowanie spotkania z dziennikarzami. Tematem rozmów będzie zmiana funkcjonowania pracy reporterów w parlamencie.

Dzisiejsze zgromadzenia pod Sejmem i Pałacem Prezydenckim zostały zarejestrowane w stołecznym ratuszu 12 grudnia. Powodem demonstracji są planowane zmiany w organizacji pracy dziennikarzy w Sejmie.

Źródło: PAP

GW

© Artykuł jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie tylko pod warunkiem podania linkującego źródła.

 

Lubię to! Skomentuj108 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka