W Bertrix w południowej Belgii w nocy z soboty na niedzielę kierowca staranował grupę osób, uczestniczących w imprezie tanecznej. Lokalne media mówią jednak o incydencie, bowiem władze wstępnie wykluczyły zamach terrorystyczny.
Cztery osoby trafiły do szpitala, kierowca został zatrzymany przez policję. Wraz z nim w pojeździe znajdowało się dwóch pasażerów. Sprawca był ścigany przez funkcjonariuszy, udało się go zatrzymać w Auby-sur-Semois. Przechodniów, uczestniczącym w balu "Open Air" potrącił w nocy po godzinie 3.
Poszkodowani trafili do szpitali Bastogne i Libramont, jedna osoba jest w stanie krytycznym. Władze nie informują o zamachu, tylko o incydencie - nieznane są bowiem motywacje uciekiniera. Belgowie nie chcą wprowadzać paniki - metoda terrorystów z użyciem samochodów stała się w ostatnim czasie bardzo popularna dla islamskich radykałów.
Wstępnie śledczy informują, że motywem sprawcy była chęć dokonania zabójstwa. Furgonetka staranowała barierki, gdy młode osoby kupowały frytki w pobliżu miejsca imprezy. Przed incydentem doszło do kłótni między jedną grupą, a ojcem i synem. Obecnie trwają przesłuchania i ustalanie przebiegu zdarzenia z Bertrix.
Źródło: TVN24
GW



Komentarze
Pokaż komentarze (33)