Donald Trump rozmawiał z Władimirem Putinem telefonicznie 20 marca i zamierza zaprosić rosyjskiego prezydenta do Białego Domu - poinformował Jurij Uszakow. Stosunki rosyjsko-amerykańskie są napięte po wydaleniu 60 dyplomatów z USA i analogicznej reakcji Kremla.
- Jeśli wszystko pójdzie normalnie, mam nadzieję, że Amerykanie nie zrezygnują ze swojej propozycji omówienia możliwości odbycia szczytu - stwierdził doradca Putina, Uszakow. Stanowisko Rosjan zostało potwierdzone przez administrację Trumpa. Rzeczniczka Białego Domu, Sarah Sanders podkreśliła, że amerykański prezydent poruszył w rozmowie z Putinem szereg możliwych miejsc do przeprowadzenia spotkania, wśród których wymienił m.in. Biały Dom.
- Kiedy prezydenci rozmawiali przez telefon, Trump zaproponował, by pierwsze spotkanie było w Waszyngtonie, w Białym Domu - oświadczył Uszakow. Trump pogratulował Putinowi zwycięstwa w wyborach prezydenckich. Prezydenci omawiali sytuację w Syrii, wojnę na Ukrainie i problem w relacjach między Moskwą a Waszyngtonem. Zamknięto konsulat generalny Rosji w Seattle, wydalono 60 dyplomatów z placówek. Wszystko za sprawą reakcji na otrucie podwójnego agenta GRU i MI6, Siergieja Skripala. - Na to posunięcie strona rosyjska była zmuszona odpowiedzieć adekwatnie symetrycznie - ogłosił Kreml.
Źródło: PAP Media/TVP
Jak zauważa agencja Reuters, wybór Białego Domu jako miejsca rozmowy Trumpa z Putinem byłby źle odebrany przez krytyków amerykańskiego prezydenta. Kilku prominentnych współpracowników Trumpa objęto śledztwem ws. ingerencji Rosji w proces wyborczy w Stanach Zjednoczonych w 2016 roku.
"Financial Times" ujawniło, że Erik Prince - bliski doradca Trumpa z okresu kampanii wyborczej - nawiązał przed objęciem władzy przez nową administrację USA kontakt z rosyjskim oligarchą, związanym z rodziną Władimira Putina. Prince miał spotkać się na Seszelach z Kiriłem Dmitrijewem - żona Rosjanina jest z kolei przyjaciółką córki Putina i wiceszefową jej fundacji Innopraktika. Doradca Trumpa szukał w taki sposób "dyskretnych" kanałów komunikacji z Moskwą - pisze "Financial Times".
Źródło: PAP
GW



Komentarze
Pokaż komentarze (31)