Stacja paliw Lotos i stacja paliw PKN Orlen, fot. Lotos i Wikimedia
Stacja paliw Lotos i stacja paliw PKN Orlen, fot. Lotos i Wikimedia

Obajtek: Połączenie Orlenu z Lotosem nie spowoduje wzrostu cen benzyny

Redakcja Redakcja Paliwa Obserwuj temat Obserwuj notkę 25

Połączenie Orlenu z Lotosem uodporni nas na wahania rynków zewnętrznych. Zyskają na tym akcjonariusze, ale również każda osoba tankująca na naszych stacjach - przekonuje prezes PKN Orlen Daniel Obajtek. Koncern nie przewiduje ani zwolnień, ani podwyżek paliwa.

Fuzja Orlenu z Lotosem

27 lutego br. PKN Orlen poinformował o podpisaniu ze Skarbem Państwa listu intencyjnego w sprawie przejęcia przez PKN Orlen kontroli kapitałowej nad Grupą Lotos. Prezes PKN Orlen szacował wtedy, że ze względów formalnych, m.in. konieczności uzyskania niezbędnych zgód, proces przejęcia Lotosu potrwa kilkanaście miesięcy. Aktualnie trwa proces badania due diligence Grupy Lotos.

- Do tej pory nikomu nie udało się dojść nawet do listu intencyjnego. Nam się to udało. To jest jedna z największych transakcji, która będzie przeprowadzona. Idziemy w dobrym kierunku, wszystko jest zgodnie z planem - oświadczył Obajtek.

Przeczytaj: Orlen zamierza przejąć Lotos. Akcje koncernów paliwowych natychmiast skoczyły do góry

Szansa dla Lotosu

Według niego  połączenie z Orlenem jest "szansą dla Lotosu". - Lotos ma tylko nogę rafineryjną, więc jeśli cały świat idzie w elektromobilność, to jaka jest przyszłość dla Lotosu? Jeśli my będziemy właścicielem Lotosu, a przypominam, że mamy wiele instalacji petrochemicznych, to profil działalności całej nowej grupy będzie bardziej zdywersyfikowany - przekonuje.

Daniel Obajtek zapewnia, że po fuzji nie będzie zwolnień. - Mamy świadomość, że w Lotosie pracują wysokiej klasy specjaliści w branży. I na pewno będziemy o tym pamiętać, realizując ten projekt. Ci ludzie są nam potrzebni - mówił. Zapewniał też, że połączenie firm nie oznacza, że na stacjach benzynowych wzrosną ceny. - Nie jest to w naszym interesie, bo spadłaby nam ilość paliwa, którą sprzedajemy - wskazał.

image
Prezes PKN Orlen  Daniel Obajtek, fot. PKN Orlen

Wartość rynkowa

W wywiadzie dla weekendowej "Gazety Polskiej Codziennie" prezes PKN Orlen zapewnił, że Wybrzeże nic nie straci na przejęciu Lotosu przez Orlen. - Przecież nie spakujemy i nie wywieziemy rafinerii - powiedział Obajtek. Dodał, że "nic się nie zmieni również w kwestii podatkowej". - Trzeba też pamiętać, że połączenie Orlenu z Lotosem to nie jest nowy pomysł. Mówiło się o tym od przynajmniej 20 lat. W tym czasie wydano krocie na analizy w tym zakresie. Pozytywnie oceniały ten pomysł rynki finansowe, a także – moi poprzednicy. Mimo to dotychczas nikt nie miał odwagi, aby go wprowadzić w życie - stwierdził Obajtek.

Dzięki połączeniu będą oszczędności m.in. na synergii produkcyjno-operacyjnej, czyli niższe koszty logistyki czy zakupu ropy. - Im większa skala zakupu ropy, tym jesteśmy bardziej atrakcyjni na rynkach światowych. Inni gracze będą z nami chcieli rozmawiać w tym zakresie. Ma to istotne znaczenie dla spółki, akcjonariuszy, a także odbiorcy detalicznego - powiedział. - To wszystko może wpłynąć na to, że my będziemy bardziej odporni na wahania rynków zewnętrznych. Będziemy mieli takie mechanizmy, które pozwalają przeczekać gorszy czas makro, czy też lepiej reagować w lepszym okresie - mówił szef Orlenu.

Przeczytaj: Rekordowe wyniki PKN Orlen w I kwartale 2018 r. Wysoka sprzedaż detaliczna

Obajtek zapewnił też, że wszystkie decyzje, jakie będą podejmowane po połączeniu obu spółek, będą "uwzględniały czynnik ekonomiczny oraz społeczny".

Nadzór Ministerstwa Energii

Zgodnie z listem intencyjnym w sprawie przejęcia przez PKN Orlen kontroli kapitałowej nad Grupą Lotos chodzi o nabycie bezpośrednio lub pośrednio przez płocki koncern minimum 53 proc. akcji gdańskiej spółki. Skarb Państwa ma w Grupie Lotos 53,19 proc. akcji. Nie ma innych akcjonariuszy, którzy posiadaliby powyżej 5 proc. akcji gdańskiej spółki.

Minister energii Krzysztof Tchórzewski, którego resort nadzoruje obie spółki, ocenił niedawno, że zakładana pełna konsolidacja Orlenu i Lotosu to proces, który zajmie na pewno więcej niż pół roku. - To są potężne ciała gospodarcze; to jest proces, którego czasu nie oceniliśmy, ale zakładam, że to będzie na pewno więcej niż pół roku - mówił minister pod koniec marca, pytany o przewidywaną perspektywę pełnej konsolidacji PKN Orlen i Grupy Lotos.

Pytany wtedy o koncepcję, zgodnie z którą PKN Orlen w niedalekiej przyszłości dokonałby warunkowego nabycia od Skarbu Państwa 32,99 proc. udziałów Grupy Lotos, a dopiero w kolejnym etapie ogłosiłby wezwanie odnoszące się do pozostałych 66 proc. - w związku z zamiarem przekroczenia 33 proc. ogólnej liczby głosów w Lotosie, Tchórzewski odpowiedział: - List intencyjny wskazuje na to, że chcemy doprowadzić do integracji, a więc sam zakup 32,99 proc. akcji Lotosu przez Orlen nie rozwiązuje tego problemu.

image
Minister energii  Krzysztof  Tchòrzewski, fot. Premier .gov.pl

Państwowy lider paliwowy

- Musimy patrzeć w przyszłość, a więc nie chodzi o to - mnie, jako ministrowi energii - aby Orlen kontrolował Lotos, tylko żeby powstała firma, która będzie liderem paliwowym w Europie Wschodniej, która będzie mogła nadawać pewien ton na naszych rynkach - nie tylko polskim, ale naszych rynkach sąsiednich - wskazał wówczas minister energii.

Tchórzewski ocenił, że możliwa jest pozytywna opinia Komisji Europejskiej w sprawie połączenia PKN Orlen z Grupą Lotos. PKN Orlen prawdopodobnie złoży do KE wniosek dotyczący połączenia z Grupą Lotos na przełomie 2018 i 2019 r.

źródło: PAP

ja


© Artykuł jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie tylko pod warunkiem podania linkującego źródła.

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka