112 obserwujących
6010 notek
14712k odsłon
1170 odsłon

Komenda oskarża policjanta o pobicie podczas przesłuchania. Funkcjonariusz zaprzecza

Tomasz Komenda. fot. TVN24/x-news
Tomasz Komenda. fot. TVN24/x-news
Wykop Skomentuj37

Komenda twierdzi że funkcjonariusz pobił go, by wymusić zeznania. To między innymi na ich podstawie został uznany za winnego.

- Nigdy nikogo nie biłem. Nie prowadziłem tego przesłuchania - mówi "Gazecie Wyborczej Wrocław" policjant, który przed laty przesłuchiwał Tomasza Komendę.

- Mam głęboką nadzieję, że osoby, które bezpośrednio przyczyniły się do mojego aresztowania i osadzenia, odpowiedzą za celowe działania na moją niekorzyść. Mam tu na myśli panią Dorotę P., pana Bogusława R., pana Zbigniewa P., pana Stanisława O., pana Tomasza F. i pana Michała K. Sprawiedliwości stanie się zadość, gdy po uczciwym śledztwie wszyscy wyżej wymienieni zasiądą na ławie oskarżonych - oświadczył Tomasz Komenda tuż po uniewinnieniu przez Sąd Najwyższy. 42-letni dziś mężczyzna spędził za kratami 18 lat. Został skazany za zbrodnię, której nie popełnił. Przeczytaj więcej o uniewinnieniu Tomasza Komendy.

Policjant zaprzecza użyciu przemocy

Wśród wymienianych przez Komendę  osób jest Bogusław R. To policjant, który według słów Komendy, miał przemocą wymuszać na nim zeznania. - Ja tam nie byłem bity. Byłem katowany - wspomina po latach mężczyzna. Najpierw miał bić, a później przedstawić do podpisania gotowe zeznania. Wynikało z nich, że w sylwestrową noc - gdy zginęła 15-letnia Małgosia - Komenda pojechał autobusem z Wrocławia do Gajkowa, a stamtąd na piechotę doszedł do Miłoszyc. To właśnie tam miał odbyć stosunek z dziewczyną, której wcześniej nie znał. Między innymi te zeznania uznano za dowód świadczący przeciwko Komendzie.

Dziennikarzom "Gazety Wyborczej Wrocław" udało się porozmawiać z Bogusławem R. Ten odpowiada przed wrocławskim sądem za to, że podczas pracy w policji wydał nieprawdziwe poświadczenie o niekaralności jednej z osób, która ubiegała się o przyjęcie do służby. Mężczyzna twierdzi, że Komenda mija się z prawdą. - Nigdy nikogo nie biłem. Nie prowadziłem tego przesłuchania. Nie jestem funkcjonariuszem, który prowadził takie czynności procesowe - powiedział dziennikowi. I podkreślił, że gdyby Tomasz Komenda mówił prawdę, to zapewne zostałby przesłuchany przez "odpowiednie służby". Do tej pory tak się jednak nie stało.

image

Kluczowy świadek nie żyje

W sobotę w jednym z wrocławskich szpitali zmarła w tajemniczych okolicznościach Dorota P., czyli kluczowy świadek w sprawie Tomasza Komendy. Dorota P. jest jedną z tych osób, które Tomasz Komenda wskazał jako winnych swojego skazania. "Kto i dlaczego doprowadził do oskarżenia, a następnie skazania Tomasza Komendy? Odpowiedzi na to pytanie od kilku tygodni szukają prokuratorzy z Łodzi. I prawdopodobnie już nigdy prawda o tej sprawie może nie wyjść na jaw" – pisze "Fakt". Jak informuje gazeta, prokuratura interesowała się Dorotą P. od ponad pół roku.

image

źródło: PAP, TVN24. FAKT

KJ
.

Wykop Skomentuj37
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo