136 obserwujących
6872 notki
17686k odsłon
1784 odsłony

Strajk nauczycieli w nowej formie. Od połowy października kolejny protest w oświacie

ZNP chce, by pensja zasadnicza nauczyciela dyplomowanego była równa przeciętnemu wynagrodzeniu, fot. PAP/Piotr Nowak
ZNP chce, by pensja zasadnicza nauczyciela dyplomowanego była równa przeciętnemu wynagrodzeniu, fot. PAP/Piotr Nowak
Wykop Skomentuj136

ZNP rozpoczyna 15 października bezterminową akcję protestacyjną. Ma ona polegać na wykonywaniu tylko tych czynności, które są  mieszczą się w 40-godzinnym wymiarze czasu pracy nauczyciela oraz są opisane w przepisach prawa oświatowego.

Oznacza to, że nauczyciele nie będą wykonywać dodatkowych zadań, za które nie otrzymują pieniędzy, a które były powszechnie przyjęte, m.in. wyjazdy na wycieczki szkolne, wyjścia do kina lub teatru, zielone szkoły, prowadzenie kół zainteresowań i zajęć pozalekcyjnych. W katalogu tych zadań znalazły się również wyjazdy na konkursy, sporządzanie sprawozdań z pracy dydaktycznej szkoły, inwentaryzacji obiektów szkolnych, w tym także biblioteki.

Szef Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz poinformował, że decyzja prezydium to wynik sondażu, który ZNP przeprowadził we wrześniu wśród swoich członków. Wzięło w nim udział ponad 227 tys. nauczycieli i pracowników oświaty. Ankieta zawierała pytania dotyczące oceny kondycji polskiego systemu oświaty, protestu i udziału w preferowanej formie akcji protestacyjnej. Wynika z niej, że respondenci oceniają kondycję polskiego systemu edukacji na trójkę w skali 1-5, gdzie 1 oznacza "zdecydowanie źle", a 5 - "zdecydowanie dobrze".

Zapytani o formę akcji protestacyjnych nauczyciele w większości przypadków opowiedzieli się za tzw. strajkiem włoskim. Z ankiety wynika, że za niewykonywaniem pozastatutowych zadań w swojej szkole/przedszkolu/placówce opowiedziało się 55,3 proc. biorących udział w sondażu ZNP, za udziałem w manifestacjach - 22 proc., za wznowieniem strajku ogólnopolskiego - 18 proc, za inną formą protestu - 3,8 proc.

Prezes ZNP zaznaczył, że akcja protestacyjna rozpocznie się 15 października, już po zaplanowanych na 13 października wyborach parlamentarnych. Decyzja o przystąpieniu do strajku będzie należała indywidualnie do nauczyciela, a nie do dyrekcji szkoły.

- Nie chcemy tego robić w przededniu wyborów. Mamy żywo w pamięci wszystko to, co działo się negatywnego w odniesieniu do naszego środowiska, ta cała fala ataków, hejtu, pomówień, że rzekomo prowadzimy akcję upolitycznioną. Nie zamierzamy zrobić tego przed wyborami, chcemy to zrobić tuż po wyborach – powiedział.

Przewodniczący oświatowej Solidarności Ryszard Proksa poinformował, że nauczyciele zrzeszeni w związku nie przystąpią do tzw. strajku włoskiego.

W ankiecie ZNP pytało też, czym w pierwszej kolejności powinno się zająć Ministerstwo Edukacji Narodowej. Najwięcej respondentów wskazało na podniesienie wynagrodzeń nauczycieli, zmniejszenie biurokracji i przeładowaną podstawę programową kształcenia ogólnego.

Po wyborach parlamentarnych ZNP chce zarejestrować komitet inicjatywy obywatelskiej i zacząć zbierać podpisy pod projektem ustawy zakładającej inny niż obecnie sposób ustalania wysokości wynagrodzeń nauczycieli. - Chcemy, by pensja zasadnicza nauczyciela dyplomowanego była równa przeciętnemu wynagrodzeniu w kraju, natomiast wynagrodzenia pozostałych stopni awansu zawodowego byłyby w odniesieniu procentowym do płacy nauczyciela dyplomowanego – poinformował Broniarz .

8 kwietnia rozpoczął się strajk w oświacie, zorganizowany przez Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych. Przystąpiła do niego też część nauczycieli z oświatowej Solidarności. Trwał do 27 kwietnia, kiedy został zawieszony do września.

ja

Wykop Skomentuj136
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo