7 obserwujących
745 notek
104k odsłony
  67   0

gdzieś w PL: ostatni Sindbad i MOPS /733

28 marca, ubiegłego roku załapałem się na ostatni kurs autobusem marki Sindbad, do Polski. Samoloty już nie fruwały. Na granicy dostaliśmy ulotki: Urząd Miasta w porozumieniu z Miejskim Ośrodkiem Pomocy Społecznej zaleca 14 dniową kwarantannę. MOPS osobom samotnym zapewni wolontariatariuszy, którzy pomogą singlom w czasie kwarantanny. Robiąc m.in zakupy... etc. Napisałem email w którym wyjaśniłem swoją sytuację. 

Jako zdyscyplinowany Obywatel, odtchnąłem z ulgą. Nie zastawiając się jak owa pomoc będzie wyglądać w realu. 

Pierwszego wieczoru wyżarłem podróżne kanapki. Po nocy nie zdzierżyłem. Oplotkami pognałem do sklepu. Uff... Na dwa dni głód zażegnany. 

A wolontariusze zapadli się pod ziemię. W MOPS nikt nie wiedział o pomocy ludziom samotnym podczas kwarantanny. 

Odpuściłem. Do końca aresztu ciemną nocką, chyłkiem pędziłem do sklepu. I problem jakby sam się rozwiązał, mimo strachów na Lachy o karach i mandatach za nie przestrzeganie wirusowej kwarantanny. 

Gdzieś po upływie miesiąca zawitał Pan Listonosz i wręczył 50 złotych. Nadawcą był Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej. 

Popędziłem jak szalony, by zapytać kto taki był uprzejmy, aby zamienić moją prywatną kwarantannę na wzmiankowany powyżej nominał: 50 bez sensu? 

Nie dowiedziałem się. Kliniczne top secret. 

Jaki stąd morał: Licz na siebie! Bo to daje nadzieję na przeżycie różnych wojen, pożarów, klęsk i po emigranckiej, pandemicznej kwarantanny. A MOPS? Standardowo ma się dobrze. Cóż, kolejna budżetówka z ciepłymi, w tle posadkami. 

I tego się trzymajmy... 


Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale