373 obserwujących
1757 notek
4437k odsłon
7916 odsłon

Rozliczymy każdego sędziego. Nadchodzi wendetta?

Wykop Skomentuj255

Konstytucja Art. 45. Prawo do sprawiedliwego procesu

1. Każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd. Konstytucja RP

   Od początku akcji informującej społeczeństwo o powodach, dla których zmiana w ustroju sądów jest niezbędna miałam wątpliwości, czy użycie określenie” dyscyplinowanie sędziów” jest celne. Czułam, że argument „dyscyplinowanie” będzie natychmiast wykorzystywany przez niechętnych reformie jako dowód na „niecne” intencje władzy wpływu na niezawisłość orzekania. Kto będzie wnikał w głębsze uzasadnienie. Z którego wynikać musi jedno: dyscyplinowanie dotyczy analizy przestrzegania prawa i porządku konstytucyjnego. Tam podział kompetencji został opisany. Także przywileje i obowiązki sędziów. Co zabawniejsze, właśnie łamanie Konstytucji było przedmiotem zarzutów opozycji wobec władzy.
   Opozycja  w swojej narracji zmian poszła jednak dalej. Chyba o „jeden most za daleko”. "Rozliczymy każdego sędziego, który togę zamienił na legitymację partyjną obecnej władzy i zrehabilitujemy każdego, kto został przez tę władze skrzywdzony" - powiedział w środę przewodniczący Platformy Obywatelskiej Borys Budka. Dodał, że jego zdaniem sędzia Paweł Juszczyszyn jest cały czas sędzią.”* 
   
Ta deklaracja jasno potwierdza, ze w imię rzekomej obrony niezawisłości sędziów padają obietnice wobec jednych, a groźby wobec drugich. Najczystsza forma zapowiedź wpływu władzy na sędziów, jaką sobie można wyobrazić. Dyscyplinowanie dotyczy przestrzegania prawa. Rozliczanie jest ingerencją wprost w sposób interpretacji prawa. To groźba rozliczania jest kagańcem na niezawisłość. 
   Pani Marszałek Kidawa Błońska ocenia podpis prezydenta tak: „ „Prezydent pokazał, że Polacy go w ogóle nie interesują, on nas tak naprawdę po prostu zdradził i wprowadził na prostą drogę do tego, żeby Polska została wyprowadzona z Unii Europejskiej" - uznała Kidawa-Błońska. ". Pani Marszałek ma jakiś kompleks „wychodzenia" z Unii, z powodu działań władz polskich jak i samych Polaków. Kilka dni temu, jako przyczynę Brexitu uznała napływ polskich pracowników migracyjnych do Wielkiej Brytanii. Teraz zapowiada kolejny raz Polexit.
   Jak już o UE mowa, to najwięcej zastrzeżeń na jej forum do władz( i interesu Polaków) ma właśnie opozycja. Inicjująca wszelkie „debaty o Polsce”, zarzucając brak praworządności czy domagając się wprost karania naszego kraju. Mile zaskoczył mnie europoseł Biedroń –podczas dyskusji w PE na temat znalezienia sposobu powstrzymania reformy sądownictwa w Polsce. Powiedział, jedyną drogą są …wybory. Rozumiem, że miał na myśli demokratycznie wybrane władze. O czym –dla własnych, partykularnych interesów partyjnych, nie Polaków i Polski- nie myśli od 5 lat opozycja. Wcześniej koncentrując się zresztą na wspieraniu interesów najsilniejszych decydentów w UE.  Dzisiaj opozycja szuka znowu drogi do znalezienia i dodania kolejnego sznurka do unijnego kańczuga na Polskę. Cynicznie ignorując skutki swoich działań dla wszystkich Polaków. Osłabiając rolę Polski w UE.  
    Ja chciałabym dzisiaj spojrzeć na ustawę i jej skutki z punktu widzenia zwykłego Polaka. Ocena sposobu działania systemu sądów była druzgocąca. Przewlekłość postępowań w sposób umożliwiający unikanie odpowiedzialności przez różnych „znajomych królika” (ile z zarzutów się przedawniało w wielkich aferach FOZZ, ART-B, Stella Maris). Tajemnica poliszynela było, że korzystne zwłoki postępowania wynikały z prokurowanej opieszałości sądów.” Niezawisłość” sądów została publicznie podważona przez ujawnioną aferę z sędzią Milewskim, W obiegowej opinii, niestety słusznej. Wiadomo było, że sędziowie ulegają lokalnym układom towarzysko- biznesowym, rodzinnym i politycznym. A czasem działają z pobudek finansowych. O dostępie do aplikacji decydowały powiązania, znajomości itp. Tak było przez lata, do chwili utworzenia szkoły w Krakowie. W arkana poszczególnych specjalizacji wprowadzali prawnicy, których ani przeszłość ani dokonania w swoich specjalnościach nigdy nie zostały rozliczone. Utrwalając tym samym złe praktyki i wzmacniając od początku u swoich adeptów poczucie bycia niekwestionowanym demiurgiem społecznym. W dodatku bezkarnym. Chronionym immunitetem, znoszonym tylko z woli innych sędziów. Nie z woli prawa. Za przepisanie praw własności nieruchomości o wielkiej wartości po wpłaceniu zaliczki sędzia Juszczyszyn nie odpowiedział. Odpowiedział właściciel. Ciężką niedyspozycją i śmiercią. Sędzia Juszczyszyn stał się celebrytą i jest noszony w lektyce przez walczących o..niezawisłość sędziów. To, że ten sędzia nie uznaje istnienia Sądu Dyscyplinarnego to nie dziwota. Ale stanowisko Borysa Budki uznającego prawo do takiej postawy – musi dziwić. Takich dramatów obywateli jest bardzo wiele. Czasami zdarzało się, że z takich „błędów” w stosowaniu prawa pod potrzeby innych, a nie z litery prawa korzystali także członkowie rodzin sędziów.
   Sędziowie biorą ramię w ramię z politykami udział w demonstracjach. Sędzia Żurek został sfotografowany, gdy pokazuje społeczeństwu obraźliwy gest (środkowym palcem). Doskonale to oddaje poczucie bezkarności u niektórych sędziów. W myśl zasady: Ja tu jestem kierownikiem tej szatni, nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi? 

Wykop Skomentuj255
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo