381 obserwujących
1795 notek
4566k odsłon
3542 odsłony

Niewiele dać, wiele zyskać!

Wykop Skomentuj227

                        Empatia- osobliwe, obosieczne ubezpieczenie społeczne. (Philip K.Dick)

Mam wrażenie, ze ostatnio przestałam rozumieć niektórych ludzi. Mimo, że bardzo się staram. Głównie w sprawie podejścia do noszenia maseczek w okresie pandemii. Pojawiają się głosy, że maseczki zabijają, prowadzą do zakwaszenia itp. No i przed niczym nie chronią. Co do pierwszego, to proszę o dane statystyczne dot. zakwaszenia u osób, które od wielu lat noszą je w wielkich metropoliach, w których zmusza je do tego jakość powietrza. Oraz liczbie dzieci, które zmarły z powodu noszenia maseczek w drodze do i ze szkoły.  

    Co do funkcji i ochronnej maseczki – tu połowiczna zgoda. Jej rolą jest ograniczanie zasięgu rozprzestrzeniania, Gdyby ktokolwiek traktował te rolę inaczej zbędne byłoby równoczesne zachowywanie dystansu społecznego. Proste.
      Wielu zwolenników tzw. stadnej odporności mówi o stosowaniu środków ochrony w stosunku do ludzi najbardziej narażonych na ciężki przebieg. Czyli ze schorzeniami dodatkowymi, w zaawanasowanym wieku itp. 
     Wystarczy spojrzeć na statystyki: ilu mamy inwalidów, ludzi z przewlekłymi schorzeniami układu oddechowego, chorobami krążenia, cukrzycy i innych poważnych schorzeń. To są miliony. Które maja rodziny. Często mieszkające we wspólnym domu, mieszkaniu. Jak skutecznie odizolować taką grupę? Które kryteria przyjąć, zważywszy na dość skromny jeszcze zakres wiedzy o przyczynach, skutkach zarazy, ale przede wszystkim na temat transmisji wirusa? Załóżmy, że na przymusowej kwarantannie, lokujemy wytypowane 4 mln ludzi. Szacuję skromnie. Samych chorych na POCHP jest około 2 mln. A reszta się „uodparnia”. Wszyscy naraz.  Mamy ponad 30 milionów, które teoretycznie mogą się swobodnie zakażać. No i się zakażą. W jakimś dłuższym czasie. Tyle, że przyrost dzienny przy wskaźniku zakażeń ponad 1, szybko wyczerpie zdolności do pomocy najcięższym przypadkom. Żadna służba zdrowia tego nie zniesie. 
    Jak widać z ostatnich statystyk z 7000 do 9000 zakażeń dziennie, przyrosty przyjęć do szpitali wynoszą po 200-300 osób. Można założyć, ze na jakieś 10 000 zakażonych około 3 % wymaga hospitalizacji i terapii tlenowej i innej. Zakładając (niestety) długość leczenia chorych na Covid od tygodnia do kilku – łatwo możemy wyobrazić sobie Bergamo.  

Ci sami, którzy kontestują maseczki, dystans społeczny itp. nawołują często do zamknięcia szkół. Czyli do tych, co powyżej opisałam chronionych – dołożyć 3 mln uczniów szkół podstawowych. Z których większość nie może przebywać sama w domu. Chcąc izolować równocześnie ich dziadków- musimy założyć, że jedno (ze zwykle pracujących rodziców) musi przerwać pracę. W tym często pracownicy służy zdrowia. Których i tak brak.
   Kolejna rzecz to histeria nad kierowaniem do pracy w ochronie zdrowia ludzi po kursach, studentów medycyny (moim zdaniem powinno się ich też zaangażować!),terytorialsów i wojskowych. Zamiast się cieszyć, ze wszystkie ręce na pokład w sytuacji zagrożenia – znowu kontestacja. 
   Ze statystyk wynika, ze około 8% chorych przyjmowanych do szpitali wymaga respiratora. Pozostałe 93% ewentualnie terapii tlenowej. Prostej w obsłudze. I możliwej do wykonania w warunkach terapii w szpitalu polowym. 
   Dobry Samarytanin- czyli wszyscy, którzy włączą się w ochronę naszego zdrowia i odciążą lekarzy i pielęgniarki – to świetny pomysł. Wszędzie potrzebne jest odkażanie, pobieranie wymazów, pomoc w logistycznych pracach związanych z przyjmowaniem i obsługą pacjentów. Obserwacja parametrów itp. Dzisiaj spoczywa to głównie na personelu medycznym. 
   Z wszelkich modeli matematycznych wynika, ze w najbliższych dniach i pewnie tygodniach – czeka nas przyrost zakażeń, Zanim zadziałają ograniczenia wprowadzone niedawno w różnych strefach ten przyrost będzie, bo być musi. Mamy w Polsce wolnych około połowy łóżek tzw. covidowych, ale należy już przygotować odpowiednią ilość miejsc na okoliczność, gdy długość leczenia wielu przypadków się wydłuży. A dzienna liczba przyjęć wzrośnie. Wystarczy mieć trochę wyobraźni i policzyć. A nie krytykować każdą decyzję ludzi odpowiedzialnych za zabezpieczenie możliwości leczenia. 
   Mamy czas, w którym powinniśmy się skupić na tym, aby jedyna drogą do wypłaszczenia liczby zachorowań nie był kolejny lockdown. Nas nie stać na działania jak w Chinach – tam w sytuacji kilku zakażeń zamykane jest kilkumilionowe miasto. Żeby wirusa „wytłuc”.  

Dzisiaj tak niewiele trzeba uczynić, aby… ochronić tak wielu. Przed zakażeniem i lockdownem. Maseczka, mycie rąk i dystans społeczny.

P.S. Odnoszę wrażenie, że propagatorzy „śmiercionośności kopert” woleliby zapomnieć o swoich propozycjach odłożenia wyborów prezydenckich na jesień. Przypomnę wypowiedź min. Ziobry z tamtego okresu „Minister zauważył, że światowi epidemiolodzy spodziewają się, że wirus ponownie uderzy na jesieni - czyli wtedy, kiedy wybory prezydenckie chce przeprowadzić opozycja. To szaleństwo opozycji - podkreślił.”

 https://www.zadluzenia.com/ilu-jest-uczniow-w-polsce/

https://www.medonet.pl/koronawirus/koronawirus-w-polsce,ile-lozek-i-respiratorow-dla-pacjentow-z-koronawirusem--rzecznik-mz-podaje-liczby,artykul,11060360.html

https://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/6483261,ziobro-wybory-prezydenckie-jesien-opozycja-koronawirus-epidemia.html

https://www.nik.gov.pl/plik/id,11909,vp,14281.pdf


Wykop Skomentuj227
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości