387 obserwujących
1812 notek
4619k odsłon
  4724   0

Ryzykowny gambit Tuska

Czyli : nieudana prowokacja, Hitler i ścięta głowa

Podczas gdy większość śle gromy na głowę Palikota mnie krąży po głowie pewne podejrzenie. Otóż wydaje mi się, że cały wczorajszy spektakl w Sejmie został sprytnie zaplanowany. Dlaczego? Otóż Tusk przekroczył świadomie ( moim zdaniem) granice gry parlamentarnej. Przypomnijmy jej scenariusz.

Sekwencja wydarzeń. Kopacz odmawia wejścia na salę obrad KK Solidarności.  Premier nie zabrał głosu w trakcie debaty przed głównym głosowaniem. Tusk wywołał burzę na Sali sejmowej odwracając uwagę od zasadniczego tematu jakim było wprowadzenie w niezwyczajnym trybie procedowania- reformy emerytalnej tuż przed głosowaniem nad odrzuceniem wniosku o włączenie służb celnych do tzw. mundurów ki. Powtórzone przez niego wypowiedzi śp. Lecha i Kaczyńskiego a także Jarosława (wypowiedziane przy okazji głosowni a zmian w przywilejach emerytalnych) o zbyt wczesnym przechodzeniu na emeryturę a nie w kontekście obecnie podwyższanego wieku do 67 lat były jawną prowokacją i musiały wywołać sprostowanie Kaczyńskiego. Kaczyński wszedł na mównicę i sprostował. Wtedy do akcji wkroczył niezawodny Palikot wraz ze swoją ekipą. Padły słowa pod adresem prezesa, żeby zadzwonił do Brata…..* Nikt normalny by takiej prowokacji nie puścił mimo uszu- po to był ten gambit. Kaczyński puściłby płazem być może podpuchy pod swoim adresem.Tak podłej, publicznej zagrywki w aspekcie tego w jaki sposób ten Rząd potraktował śledztwo smoleńskie- przepuścił nie zdołał. Tak jak każdy normalny człowiek, któremu ironicznie( ci sami, którzy od początku kpią z każdej próby dojścia do przyczyn katastrofy) nakazano by dzwonić do zmarłego członka rodzin –zareagował przewidywalnie. A potem scenariusz się posypał.

Jarosław Kaczyński powstrzymał się od wskazania osoby czy gremium które wykonało zaplanowaną prowokację – odniósł się ostro natomiast co do metody i wskazał na przyczyny dla których ta podłość była możliwa w tym Sejmie wskazując na przyzwolenie Tuska. Użyl porównania tego działania do marzeń Hitlera o Polsce.Warto je tutaj przypomnieć wszystkim tym, którzy zarzucają brutalność Kaczyńskiemu.Hitler powiedział „Bądźcie bez litości, bądźcie brutalni... Dżyngis-Chan rzucił na śmierć miliony kobiet i dzieci świadomie i z lekkim sercem – historia widzi w nim tylko wielkiego założyciela państw. Obecnie tylko na wschodzie umieściłem oddziały SS Totenkopf, dając im rozkaz nieugiętego i bezlitosnego zabijania kobiet i dzieci polskiego pochodzenia i polskiej mowy, bo tylko tą drogą zdobyć możemy potrzebną nam przestrzeń życiową.”)

Czy brutalne uderzanie w uczucia nie jest objawem niezwykłej brutalności i braku litości? Do czego innego miał służyć ten wyreżyserowany spektakl jak nie do niszczenia wizerunku przeciwnika?  Kaczyński użył ostrego porównania i niestety sporej części naszych parlamentarzystów i rodaków kojarzyć się może jedynie jako paralela do działań militarnych. Jak to widać z komentarzy większości posłów PO przed kamerami telewizji w dniu wczorajszym i ślepych ich zwolenników – wierzyć, że znają podtekst (lub przyznać się do tego, że znają) użytego przez prezesa porównania to też marzenie. Tyle, że już nie Hitlera a tzw., „ściętej głowy”.

 

I może by się ten gambit byłby zwycięski gdyby kolejne zaplanowane ruchy zostały wykonane przez wciąganego w pułapkę. Kaczyński nie wskazał prowokatora a mimo na jego wypowiedź zareagował …Palikot. (Jak później stwierdził w rozmowie z Morozowskim to mowa ciała Kaczyńskiego wskazywała, że owo porównanie do marzeń Hitlera było skierowane do niego i jego formacji). Widocznie scenariusz przewidywał, że padnie bezpośrednie oskarżenie.Ponieważ tak się nie stało – Palikot musiał improwizować żeby wywołać awanturę i wtedy padły słowa o „wysłaniu brata na śmierć”**.

Ten tekst był już skuteczny. Jednak tym razem Palikot „zagrał się na śmierć” Nie tylko tym, że po tak bezczelnym własnym ataku personalnym próbował nieudolnie oskarżyć o brutalność Kaczyńskiego i wołał larum o przywrócenie poziomu dyskursu politycznego w Sejmie. Ten facet nie miał żadnego wiarygodnego uzasadnienia do swojej obecności na mównicy.

A jednak tam wszedł. I to dla mnie jest mocna poszlaka, ze to była realizacja zaplanowanego scenariusza. Dla odwrócenia uwagi od tego co działo się pod Sejmem i dla uniknięcia dalszej merytorycznej dyskusji na temat zasadniczy. Poszlaka którą wzmacnia postawa Ewy Kopacz, przywoływana przed kamerami TV przez Palikota: pani marszałek stwierdziła, że nie wyklucza Palikota z obrad (wniosek PIS) ani Kaczyńskiego (wniosek Palikota) a sprawę daje do rozstrzygnięcia do Komisji Etyki. Jej rozstrzygnięcia są mocno dyskusyjne.Za publiczną wypowiedź Palikota o tym, że śp. P. Gosiewskiego podobno widziano na dworcu we Włoszczowej ukarany został..poseł Hofman za swoją ostra reakcję na cynizm chama z Biłgoraja.

Lubię to! Skomentuj105 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale