387 obserwujących
1818 notek
4627k odsłon
  6334   0

Stenogramy RMFM c/a Jurgen Roth!

Sensacja wyprzedzona sensacją- tylko tak można ocenić ujawnione dzisiaj za pośrednictwem red. Tomasza Skory nowe odczyty stenogramów z kokpitu Tu 154 M.

Od kilku dni głośno było o mającej się jutro pojawić sensacyjnej w warstwie oceny przyczyn katastrofy smoleńskiej książce niemieckiego dziennikarza śledczego Jurgena Rotha. Na dwa dni przed piątą rocznicą tej katastrofy, której przyczyn do dzisiaj nie wyjaśniono i nic nie wskazuje na to, aby w sposób rzetelny i wiarygodny dla wszystkich zostały formalnie wyjaśnione przez polskie organy śledcze.

Abstrahując od treści tychże „nowych” odczytów pana Andrzeja Artymowicza nie sposób nie odnieść się do uzasadnienia pojawienia się nowych odczytów: otóż okazuje się, ze wszystkie –określane jako nad wyraz rzetelnie odczyty –te z Centralnego Laboratorium Kryminalistyki jak i Instytutu Sehna miały być niedokładne z powodu zastosowanych metodologii oraz kiepskiej jakości nagrań kopii. Co stawia wprost zarzut braku dołożenia należytej staranności przy kopiowaniu materiałów do polskiego śledztwa. Stawia pod znakiem zapytania także inne wykonywane na użytek śledztwa ekspertyzy wykonywane zarówno przez CLK jak Instytut Sehna. To niezwykle ciekawa metoda prezentacji jakości ekspertyz polskiej prokuratury. Uznającej wcześniej posiadane ekspertyzy za wystarczające do wysnuwania wniosków i odrzucaniu na ich podstawie innych teorii przyczyn katastrofy. Dlaczego z uporem wartym lepszej sprawy NPW broniła CLK przy ekspertyzach badań na obecność materiałów wybuchowych, zawartość tlenku węgla we krwi ofiar, czy też braku śladów spalenia ciał. W przypadku stenogramów z kopii nagrań z kokpitu zlecała jednak badania u innych ekspertów?

Z relacji red. Tomasza Skory wynika, że w tych „nowych ekspertyzach” wiarygodny i opis metodologii sporządzania stenogramu oraz dane techniczne odpowiadające sposobowi odczytu. Redaktor nie potwierdza 100% pewności, co do samych odczytów słów, uznając je za mniejszym bądź większym stopniu uprawdopodobnione.

Kolejny raz w śledztwie smoleńskim o nowych ustaleniach rodziny i ich pełnomocnicy prawni dowiadują się o pojawieniu nowych ustaleń albo z prasy albo z konferencji prasowych. Tym razem na Twitterze i w innych miejscach w necie pojawią się skany ekspertyzy Artymowicza, nieudostępnione wcześniej z tytuły tajemnicy śledztwa, ani rodzinom ani ich pełnomocnikom. Tak wygląda egzekucja prawa w praktyce w Polsce.:-)Warto przypomnieć, że dokładnie z tego samego źródła pochodziła rzekomo zwarta w treści rozmów w kokpicie fraza: Tak lądują debeściaki…

Nikt nie może mieć wątpliwości, że sensacje Artymowicza pojawiają się teraz, w przededniu 5 rocznicy Katastrofy, materiałów służb wywiadowczych Niemiec w książce Jurgena Rotha oraz przed ogłoszeniem kolejnych sensacji w ustaleniach ekspertów niezależnych, do których ma dostęp Zespół parlamentarny i rodziny.

Czyli typowe uderzenie wyprzedzające via RM FM. I kto tu gra katastrofą smoleńską???

Lubię to! Skomentuj128 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka